Zmiany chronią dłużników [relacja z dyżuru, wideo]

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Agnieszka Domka-Rybka

Zmiany chronią dłużników [relacja z dyżuru, wideo]

Agnieszka Domka-Rybka

Najbiedniejsi emeryci i renciści mogą nie mieć szans na kredyt bez zabezpieczenia. Na wasze pytania odpowiadał Robert Damski, komornik sądowy.

1. Komornik zabiera mi część emerytury, prawie 600 złotych. Słyszałam, że od 1 lipca już tyle nie może. Co się zmieniło?
1 lipca wszedł w życie przepis, który z jednej strony ułatwi życie dłużnikom, a z drugiej wydłuży czas spłaty ich zobowiązań. Wolne bowiem od zajęcia będzie 75 procent najniższej możliwej emerytury. Zasada ta obowiązywać będzie także w przypadku zbiegu egzekucji komorniczych (z wyjątkiem roszczeń alimentacyjnych).

Skoro najniższa emerytura wynosi 1000 złotych, a wolne od potrąceń jest 75 proc. emerytury czy renty, tym samym kwota wolna od zajęcia sięga 750 zł.

Oznacza to, że jeśli ktoś ma 1000 zł emerytury, komornik może zająć maksymalnie 25 proc. (1000-750 zł), czyli 250 zł. Jeżeli wysokość emerytury lub renty jest poniżej kwoty wolnej od potrąceń, to komornik nie dokona żadnego potrącenia. Jeżeli np. ktoś otrzymuje świadczenie w wysokości 750 zł lub mniejsze, nie podlega ono zajęciu, a przy 800 zł - potrącone zostanie 50 zł, przy 900 - 150 zł itd.

Te zmiany oczywiście w pewnym stopniu „chronią” dłużników, ale z pewnością są niekorzystne z punktu widzenia wierzycieli, ponieważ znacząco spadnie skuteczność egzekucji i mniej długów odzyskają. Z drugiej strony dłużnicy będą dłużej „uwalniać się” od zobowiązania. Jestem również przekonany, że podwyższenie kwoty wolnej od potrąceń sprawi, że emerytom i rencistom trudniej będzie uzyskać kredyt lub pożyczkę. Być może jedynym sposobem na zdobycie takiej gotówki staną się zabezpieczenia na nieruchomościach osób starszych lub schorowanych. Łatwo wyobrazić sobie, do jakich dramatów to może doprowadzić.

2. Otrzymuję 800 zł renty, z czego 200 zł trafia do komornika. Ile teraz będzie mi zabierał?
Mówiąc bardziej precyzyjnie, pieniądze trafiają do wierzycieli, którzy złożyli u komornika wniosek egzekucyjny. W przypadku renty wynoszącej mniej niż 750 złotych komornik nie przekaże wierzycielom ani złotówki ze świadczenia dłużnika. O ile oczywiście nie jest to renta przyznana z tytułu częściowej niezdolności do pracy, bowiem w takim przypadku wolne od zajęcia jest 562 złotych i 50 groszy. W pańskim przypadku komornik zajmie 50 złotych.

3. Czy nowe przepisy obowiązują dłużników alimentacyjnych, czy nadal komornik może mi zabierać 60 proc. pensji?
Egzekucja alimentów jest szczególnym przypadkiem i już od lat 60. XX wieku obowiązuje zasada uprzywilejowania tego świadczenia. Zajęciu podlega do 60 procent wynagrodzenia bez uwzględnienia kwoty wolnej.

4. Nie odebrałem pisma od komornika, a i tak zajął mi konto. Jak to możliwe?
Częstym błędem dłużników jest przekonanie, że jeśli nie odbiorą korespondencji od komornika, uchronią się przed postępowaniem egzekucyjnym. Według ostrożnych szacunków, nawet jedna piąta listów wysyłanych do dłużników nie jest odbierana, co sprawia, że sprawy te toczą się bez ich wiedzy. To bardzo komplikuje ich sytuację i zwiększa koszty postępowania.

Zgodnie z prawem, pismo dwukrotnie awizowane uznaje się za doręczone, zatem dłużnik, nie odbierając korespondencji, nie tylko nie uniknie komornika, ale również nie dowie się, czego sprawa dotyczy i jakie konsekwencje wiążą się z jego zadłużeniem.

5. Spłaciłam cały swój dług wierzycielowi, a komornik nadal zajmuje moją pensję. Może?
Poniekąd problem stworzyła pani sama, spłacając dług bezpośrednio do wierzyciela, z pominięciem komornika. W tej sytuacji trzeba szybko złożyć pismo w sądzie rejonowym, że został dopełniony obowiązek wobec wierzyciela. Komornik prawdopodobnie nie otrzymał od niego informacji, choć wierzyciel miał taki obowiązek.

6. Moja mama zadłużyła się po uszy, biorąc pożyczki w trzech różnych bankach, sprawy są w sądach i tylko czekać, aż komornik zajmie jej emeryturę. Jak to będzie wyglądać formalnie? Bo nie wiem, jak się do tego przygotować, a mama ma ponad 80 lat i bardzo się denerwuje.
Sprawa może trafić do trzech różnych komorników w zależności od decyzji banków. Jednak w tym przypadku najprawdopodobniej dojdzie do zbiegu egzekucji i będzie ją prowadził komornik właściwy miejscowo. Nie trzech komorników zajmie jej emeryturę, ale jeden i tylko tyle, ile maksymalnie można ustawowo. Zgodnie ze zmianami, jakie wchodzą w życie 1 lipca, niezależnie od liczby prowadzonych postępowań w stosunku do jednego emeryta zajęcie świadczenia nie może przekroczyć 25 procent jego wartości. Oznacza to, że z uwagi na to ograniczenie oraz wysokość emerytury minimalnej, czyli tysiąc złotych, mamie zostanie co najmniej 750 złotych.

Biorąc z kolei pod uwagę ograniczenia w egzekucji z rachunku bankowego, o ile na konto mamy nie wpływa więcej niż 1500 złotych, to egzekucja z konta w zasadzie będzie niemożliwa. Jeżeli jednak w tej sprawie nie zapadł jeszcze wyrok i nie ma egzekucji, radziłbym skontaktować się z wierzycielami i spróbować porozumieć się z nimi. Gdy bowiem przejmie ją komornik, koszty będą większe, a możliwość dogadywania się praktycznie zerowa. Proszę pamiętać, że egzekucja sądowa jest konsekwencją zachowania dłużnika, a nie komornika.

7. Mam zaległości w ZUS i bardzo mnie zaskoczyło, że z odzyskanych pieniędzy w postępowaniu egzekucyjnym jako pierwszy swoją opłatę pobrał komornik. Czy taka powinna być kolejność zapłaty?
Mówi o tym artykuł 1025 Kodeksu postępowania cywilnego. Z kwoty uzyskanej z egzekucji zaspokaja się w następującej kolejności: koszty egzekucyjne, należności alimentacyjne, za pracę za okres 3 miesięcy do wysokości najniższego wynagrodzenia, zabezpieczone hipoteką i wierzycieli.

8. Syn nie zapłacił 200 zł mandatu, a teraz ma oddać komornikowi ponad 600 zł. Skąd wzięła się tak duża kwota? Ile wynoszą opłaty egzekucyjne?
Kwestia, o którą pani pyta, jest najlepszym przykładem na to, że trzeba regulować swoje zobowiązania samodzielnie, gdy bowiem trafią na drogę sądową, koszty ich spłaty istotnie rosną. Gdy dopuścimy do tego, aby osoba czy firma, której jesteśmy winni nawet relatywnie niewielką kwotę, musiała skorzystać z pomocy sądu, adwokata i komornika, kosztuje nas to znacznie więcej.

Do kwoty zadłużenia musimy doliczyć bowiem odsetki, koszty związane z postępowaniem sądowym, korespondencji, zapytań i wreszcie opłatę egzekucyjną. Opłaty egzekucyjne ustalone są ustawowo i w sprawach o egzekucję świadczeń pieniężnych wynoszą 15 proc. wartości wyegzekwowanego świadczenia, jednak nie mniej niż jedna dziesiąta i nie więcej niż trzydziestokrotna wysokość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego.

Jednakże w przypadku wyegzekwowania świadczenia wskutek skierowania egzekucji do wierzytelności z rachunku bankowego, wynagrodzenia za pracę, świadczenia z ubezpieczenia społecznego, zasiłku dla bezrobotnych, dodatku aktywizacyjnego, stypendium oraz dodatku szkoleniowego komornik pobiera od dłużnika opłatę w wysokości 8 proc. wartości wyegzekwowanego świadczenia, jednak nie niższą niż 1/20 i nie wyższą od dziesięciokrotnej wysokości przeciętnej płacy.

Obecnie wysokość 1/10 przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego to 353,68 zł, zaś 1/20 to równowartość 176,84.

9. Mam długi w urzędzie skarbowym za niezapłacony podatek od sprzedaży mieszkania. Skończyło się zajętym kontem, z którego urząd zabiera mi aż 600 złotych. To dla mnie za dużo, bo z tego, co mi zostaje, nie wystarcza na życie. Jest możliwość, by była ściągana nieco mniejsza kwota?
W tym przypadku wierzyciel i zajmujący konto to jedna instytucja, czyli urząd skarbowy. Można do niego wystąpić z pismem, uzasadnić i udokumentować w nim swoją trudną sytuację życiową i poprosić o zmniejszenie poboru.

Dysponentem postępowania jest wierzyciel i może zgodzić się przecież, w uzasadnionych wypadkach, aby wysokość potrącenia była mniejsza niż wskazana ustawowo.

10. Mam dłużniczkę, która, jak tylko może, mimo wyroku sądu, unika odpowiedzialności. Oficjalnie nie ma żadnego majątku. Przez to jak też wpadłam w problemy finansowe. Jak ją dopaść?
Jeśli jest wyrok, a dłużniczka nie płaci, to kluczowe jest pytanie: czy sama próbuje pani odzyskać swój dług, czy z pomocą komornika sądowego? Do komornika udajemy się dopiero po uzyskaniu orzeczenia sądu, opatrzonego klauzulą wykonalności. Do orzeczenia musimy dołączyć wniosek egzekucyjny. Po niedawnych zmianach w przepisach nie ma już obowiązku określania we wniosku konkretnych sposobów egzekucji.

Komornik posiada uprawnienia i narzędzia pozwalające ustalić majątek dłużnika, a przede wszystkim może prowadzić egzekucję, stosując przymus, na przykład zająć rachunek bankowy czy wynagrodzenie dłużnika.



11. Jestem zadłużony, wziąłem za dużo pożyczek. Komornik zajął mi rentę. Chciałbym ogłosić upadłość konsumencką. Mogę
Obawiam się, że sąd się na to nie zgodzi, ponieważ ma pan stały dochód. Nie każdy wniosek o upadłość kończy się jej ogłoszeniem. Sądy odmawiają między innymi, gdy dłużnik umyślnie doprowadził do niewypłacalności lub świadomie zwiększył zagrożenie nią przez lekkomyślne i niemające pokrycia w dochodach zaciąganie kolejnych zobowiązań finansowych.

Przeważnie sądy przystają na bankructwo osób rozwiedzionych, samotnie wychowujących dzieci lub też łożących na utrzymanie pociech po rozwodzie. Jednak nawet wówczas sąd raczej nie wydaje na to zgody w przypadku osób, które mogłyby podjąć aktywność zawodową, a tego nie robią, czy też posiadających stały dochód.

12. Jakie są zasady dziedziczenia długów?
Robert Damski: - Jeśli spadkobiercy nie zdążą wystąpić do sądu w ciągu pół roku i zrzec się spadku, dziedziczony będzie tylko z dobrodziejstwem inwentarza, czyli do wartości majątku pozostawionego przez dłużnika. I tak na przykład, jeżeli zaległości wynoszą 20 tys. zł, a spadek 10 tys. zł, rodzina nic nie zapłaci.

13. Czy umorzenie postępowania egzekucyjnego oznacza, że nie ma już długu?
Absolutnie nie, choć wielu dłużnikom tak się wydaje. Komornik umorzy postępowanie, jeżeli uzna, że w tym momencie nie ma możliwości wyegzekwowania należności, ponieważ dłużnik jest niewypłacalny. Nie pracuje i nie posiada żadnego majątku. Jednak ta sytuacja może się zmienić przed najbliższe 10 lat, bowiem tyle czasu ma wierzyciel na ponowne wszczęcie postępowania.

Agnieszka Domka-Rybka

Gdybym nie była tu, gdzie jestem, może prowadziłabym jakąś dużą firmę. Bo w tematyce biznesowej czuję się jak "ryba w wodzie" (i nie ma to żadnego związku z drugim członem mojego nazwiska). Większość moich artykułów dotyczy gospodarki. Choć nieraz, by się "zresetować", sięgam także po tematy społeczne. Od kilku lat prowadzę portal strefabiznesu.pomorska.pl, który jest mi bardzo bliski. Zżyłam się z nim i podglądam go nawet na urlopie - z tęsknoty.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.