Zdejmują szpilki, wkładają kamasze

Czytaj dalej
Fot. materiały wojska
Marcin Koziestański

Zdejmują szpilki, wkładają kamasze

Marcin Koziestański

W polskiej armii służy prawie 4500 kobiet. Panie bez przeszkód mogą już zajmować najwyższe stanowiska i dowodzić mężczyznami.

Już nie tylko pielęgniarki, lekarki i dentystki, ale także farmaceutki, biotechnolożki, fizyko-biochemiczki czy psycholożki. Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowuje projekt, który rozszerza liczbę zawodów, których przedstawicielki już wkrótce będą musiały obowiązkowo stawać na corocznych komisjach wojskowych.

Resort planuje, by panie przechodziły badania i dostawały kategorie zdrowia. W razie wojny miałyby zostać wcielone do armii, m.in. jako zaplecze medyczne. - Podobne przepisy obowiązują już od ponad pięciu lat. System w tym czasie sprawdził się i nie był poddany krytyce zarówno przez żołnierzy, jak i organy wojskowe. Dlatego postanowiliśmy rozszerzyć listę osób, które powinny stawić się na komisji poborowej - tłumaczy Katarzyna Jakubowska, p.o. rzecznika prasowego MON. - Aktualnie projekt jest na etapie uzgodnień międzyresortowych. Planowany termin wejścia w życie to I kwartał 2017 r. - dodaje Jakubowska.

Prawie 4,5 tys. kobiet w polskiej armii

Zawodową służbę wojskową w Siłach Zbrojnych RP obecnie pełni 4484 żołnierzy kobiet.

- Nie mamy taryfy ulgowej - zapewnia pochodząca z Kraśnika mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz, która od kilku miesięcy jest pełnomocnikiem Antoniego Macierewicza ds. Wojskowej Służby Kobiet.

Jak informuje nas ppłk Ireneusz Olender, z-ca szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Lublinie, w jednostkach wojskowych na terenie województwa lubelskiego służy ok. 3500 żołnierzy. - Podobnie jak w całym kraju, tak i na Lubelszczyźnie ok. 5 proc. z nich to kobiety - mówi Pęzioł-Wójtowicz. Z tego wynika, że w regionie prawie 200 pań chodzi na co dzień w wojskowym mundurze.

Także w litewsko-polsko-ukraińskiej Wielonarodowej Brygadzie w Lublinie pracują kobiety. - W dowództwie Wielonarodowej Brygady, które mieści się w Lublinie, są dwie kobiety - Polki. Panie służą też w naszych afiliowanych jednostkach, ale nie sposób policzyć, ile to dokładnie osób - wyjaśnia Oleksandr Gain, rzecznik prasowy LITPOLUKRBRIG.

Z 4484 kobiet należących do Sił Zbrojnych RP najwięcej służy szeregowych - 2477. Natomiast w randze majora mamy 117 kobiet, kapitanów - 272 i 402 poruczników.

Od 1999 roku kobiety mają możliwość podjęcia nauki w szkołach wojskowych - akademiach wojskowych, wyższych szkołach oficerskich i podoficerskich. Egzamin ze sprawności fizycznej jest odpowiednio zróżnicowany w stosunku do płci, natomiast z wiedzy jest identyczny dla obu płci.

- Kobiety mają do przebiegnięcia na teście 1000 m, mężczyźni natomiast 3000 metrów - podkreśla Pęzioł-Wójtowicz.

Absolwentki cywilnych uczelni mogą się starać o przyjęcie do Studium Oficerskiego we Wrocławiu, Dęblinie i Łodzi. W szkołach wojskowych uczy się 460 kobiet. - W naszej szkole jest 36 dziewczyn. Wszystkich kształcących się osób mamy prawie 400, więc kobiety stanowią ok. 1/10 - wylicza ppłk Jarosław Wojtyś, rzecznik prasowy Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

Mjr Pęzioł-Wójtowicz najpierw skończyła studia na kierunku stosunki międzynaro-dowe, dopiero potem podjęła kształcenie wojskowe. - W moim domu zawsze ważne były wartości patriotyczne. Moja mama pracowała w szkole w Janowie Lubelskim jako na-uczycielka przysposobienia obronnego. Po studiach postanowiłam podjąć wyzwanie i zostałam żołnierzem - opowiada pełnomocnik MON ds. Wojskowej Służby Kobiet.

Panie w polskim wojsku mogą zajmować takie same stanowiska jak mężczyźni.

- Jeżeli kobieta spełnia wymogi, może zostać dowódcą jednostki. W polskiej armii nie ma dyskryminowania ze względu na płeć - podkreśla Pęzioł-Wójtowicz.

Z 4484 kobiet należących do Sił Zbrojnych RP najwięcej służy szeregowych - 2477. Natomiast w randze majora mamy 117 kobiet, kapitanów - 272 i 402 poruczników. Najwięcej kobiet służy w korpusach łączności i informatyki, logistyki, medycznym i wojsk lądowych.

Marcin Koziestański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.