Wybory prezydenckie 2020. Co będzie się działo w trakcie kampanii wyborczej?

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Kaczanowski
Mikołaj Woźniak

Wybory prezydenckie 2020. Co będzie się działo w trakcie kampanii wyborczej?

Mikołaj Woźniak

Od momentu, gdy została ogłoszona data wyborów prezydenckich, kandydaci mogli oficjalnie rozpoczynać swoje kampanie wyborcze. Pomysły na to, jak prowadzić je w regionach jeszcze się krystalizują. Już można jednak powiedzieć, że kandydaci do prezydentury nie zapomną o Wielkopolsce i co najmniej kilkukrotnie powinni odwiedzić region. Wokół jakich tematów będzie się skupiać kampania wyborcza w wyborach prezydenckich 2020?

– Kampania trwa już na dobre i nieformalnie rozpoczęła się jeszcze zanim została ogłoszona data wyborów. Świadczą o tym najlepiej liczne objazdy po Polsce, które od dłuższego czasu prowadziła część kandydatów – ocenia dr hab. Szymon Ossowski, politolog z UAM w Poznaniu.

Czytaj też: Wybory prezydenckie 2020. Małgorzata Kidawa-Błońska zaczyna pościg za Andrzejem Dudą. Czasu ma mało [SONDAŻE]

Oficjalną kampanię kandydaci rozpoczęli dopiero po ogłoszeniu daty wyborów. Do urn Polacy pójdą w niedzielę, 10 maja, a jeśli konieczna będzie druga tura – odbędzie się 24 maja.

Swój start w wyborach zapowiedzieli na razie:

Oficjalne wnioski o rejestrację komitetu złożyli już Duda, Kidawa-Błońska, Kosiniak-Kamysz, Hołownia i Bosak. Wkrótce ma to zrobić także Biedroń. Potrzeba tysiąca głosów, a termin upływa w niedzielę, 16 marca. Kolejnym wyzwaniem będzie zebranie 100 tys. podpisów pod kandydaturą. Tutaj czas upływa 26 marca.

Co obecnie dzieje się w sztabach? W regionach trwa już zbiórka podpisów. Konkretne plany na kampanię w wielu przypadkach jeszcze się klarują. Tę wizerunkową będzie można rozpocząć po pozytywnym zarejestrowaniu komitetu.

Sprawdź: Wybory prezydenckie 2020: Waldemar Witkowski, szef Unii Pracy wystartuje w wyborach?

Kampania prezydencka nie zapomni o Wielkopolsce

– Prezydent Andrzej Duda będzie prowadził bardzo aktywną kampanię i na pewno niejednokrotnie odwiedzi Wielkopolskę

– zapowiada Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS z Poznania. Dodaje, że zbiórka podpisów w Poznaniu i powiecie „idzie pełną parą” i pracuje przy niej kilkaset osób.

Lokalną kampanię zainaugurowali w środę, 12 lutego przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej. – Powołujemy wspólny sztab miejsko-powiatowy. Chcemy skupić się nie tylko na zbiórce podpisów pod kandydaturą, ale także pozyskiwaniu miejsc, gdzie będzie można wieszać banery i roznosić ulotki – zdradził Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania z PO.

Lewica zaplanowała prezentację lokalnego sztabu wyborczego na poniedziałek, 17 lutego. Wiadomo też, że Robert Biedroń ma odwiedzić Wielkopolskę w piątek i sobotę – 21 i 22 lutego. Pojawi się w Poznaniu, Kaliszu, Lesznie i Gnieźnie. Do końca kampanii ma jeszcze kilkukrotnie odwiedzić region i spotykać się z wyborcami w powiatach.

- W tym momencie trwa już zbiórka podpisów pod kandydaturą. Listy można podpisać na ul. Półwiejskiej i w każdym biurze poselskim reprezentantów Lewicy - mówi Katarzyna Ueberhan, posłanka Lewicy z Poznania.

Z kolei PSL przygotowuje szczegóły kampanii w Wielkopolsce. – Przedstawiamy sztabowi krajowemu swoje propozycje. Chcemy organizować spotkania lokalne, a później kilka wydarzeń o charakterze festynów. Liczymy, że Władysław Kosiniak-Kamysz będzie się pojawiał w regionie jak najczęściej – podkreśla Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego z PSL.

Jeśli chodzi o Konfederację, to na razie powołany jest sztab krajowy i osoby odpowiedzialne za kontakt z regionami.

- Sztabu wojewódzkiego jeszcze nie ma, najpewniej powstanie na właściwą kampanię, po akcji zbierania podpisów. Nie ma jeszcze konkretnych planów w temacie wizyty Krzysztofa Bosaka w Wielkopolsce. Moim zdaniem na pewno w trakcie kampanii odwiedzi on Poznań, być może jeszcze inne mniejsze miejscowości - mówi Jakub Mierzejewski z partii Korwin. Dodaje, że obecnie Konfederacja skupia się na zbiórce podpisów i obsadzaniu komisji wyborczych. Z kampanią w pełni ruszy po oficjalnej rejestracji kandydata.

Swój zespół i wolontariuszy kompletuje także Szymon Hołownia. Szefem sztabu bezpartyjnego kandydata został Jacek Cichocki, były minister w rządzie PO-PSL. Niebawem Hołownia ma ruszyć w trasę po Polsce. Na szczeblu lokalnym prowadzi rekrutację wolontariuszy, m.in. na swojej stronie internetowej.

Podpisy niezbędne do rejestracji komitetu kandydata zbiera także Waldemar Witkowski, szef Unii Pracy.

Czytaj: Władysław Kosiniak-Kamysz w Poznaniu. Co mówił o emeryturach, reformie sprawiedliwości i Senatu oraz związkach partnerskich?

Kampania prezydencka o gospodarce i sądach?

Jakiego przebiegu kampanii spodziewa się ekspert? – Andrzej Duda będzie chciał przekonać Polaków, że jego pierwsza kadencja to był udany czas dla Polski i dobrze przez pięć lat sprawował swoją funkcję. Opozycja odrobiła jednak przynajmniej częściowo lekcję z porażki w 2015 roku i przez całą kampanię będzie przypominać liczne wpadki prezydenta. Tak samo jak robił to w 2015 roku PiS z Bronisławem Komorowskim. I podobnie jak wówczas, opozycja będzie również chciała powiązać głosowanie na urzędującego prezydenta z popieraniem partii rządzącej, przekonując, że głosowanie na Andrzeja Dudę jest równoznaczne z popieraniem wielu niepopularnych działań PiS. Tym bardziej, że wybory do Senatu pokazały, iż zjednoczona opozycja może pokonać PiS – uważa dr hab. Szymon Ossowski.

Dodaje, że głównymi motywami kampanii powinny być spór o sądownictwo, służba zdrowia, sytuacja emerytów czy szeroko pojęta gospodarka - np. wzrost cen.

Zobacz: Emerytura i renta bez podatku i składki zdrowotnej? Sejm zdecydował: projekt nie został odrzucony

- Andrzej Duda będzie chciał pokazać, że jest strażnikiem wszystkich transferów socjalnych, które przyznał PiS, a inni kandydaci mogą zablokować ich dalsze przekazywanie

- prognozuje Ossowski.

Przewiduje, że ostatecznie dojdzie do drugiej tury, a w niej zdarzyć się może wszystko. Wiele zależy od tego jak zachowają się kandydaci opozycyjni.

- Andrzeja Dudę może pokonać tylko kandydat, którzy uzyska poparcie elektoratów wszystkich pozostałych kandydatów z centrum i lewicy. Istotne będzie też jak zachowają się wyborcy Konfederacji, której kandydat odbiera kilka procent głównie kandydatowi PiS - podsumowuje politolog.

Współpraca: Zuzanna Domańska, Igor Chudziński

Mikołaj Woźniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.