Malwina Gadawa

Wrocławscy lokatorzy nie płacą czynszów

Długi czynszowe we Wrocławiu sięgają ok. 180 mln zł. Władze starają się je odzyskiwać, oddając te sprawy m.in. do sądu Fot. Tomasz Hołod Długi czynszowe we Wrocławiu sięgają ok. 180 mln zł. Władze starają się je odzyskiwać, oddając te sprawy m.in. do sądu
Malwina Gadawa

180 mln zł - tyle wynosi czynszowe zadłużenie wrocławian za lokale komunalne. Rekordzista winny jest miastu ponad 200 tysięcy złotych!

Zarząd Zasobu Komunalnego we Wrocławiu przedstawił dane dotyczące dłużników, którzy nie płacą czynszu za gminne mieszkania. Łączny dług wynosi obecnie ok. 180 mln zł i ciągle rośnie. Do grona dłużników wliczane są osoby, które mają zaległy nawet jeden czynsz, oraz te, które są rekordzistami i winne są miastu nawet 200 tys. zł.

Wrocławska gmina ma ok. 36 tysięcy mieszkań i prawie co trzecie jest zadłużone. Każdego roku do miejskiej kasy powinno wpływać z tytułu opłat czynszowych ok. 140 mln zł, a wpływa ok. 125 mln zł. Dług więc rośnie o kolejne 15 mln zł rocznie.

Piotr Paś, dyrektor Zarządu Zasobu Komunalnego, przekonuje, że gmina robi wiele, aby wyegzekwować należne pieniądze od zadłużonych mieszkańców. 80 procent długów to kwoty, które są już zasądzone wyrokami sądowymi. W przypadku pozostałych 20 proc. prowadzone są nadal czynności windykacyjne.

Urzędnicy przyznają, że część długów jest nieściągalna, bo dotyczy na przykład osób, które już nie żyją. Trudno wyegzekwować dług od osób, które sobie po prostu nie radzą w życiu i mają poważne problemy. Tak jak na przykład matka z dziewiątką dzieci, która zajmuje małe mieszkanie we wrocławskiej kamienicy.

Jednak Piotr Paś przyznaje, że część dłużników to osoby, które doskonale sobie radzą i mają pieniądze. Ale z różnych powodów za czynsz płacić nie chcą. W jaki sposób gmina chce wyegzekwować swoje pieniądze? Ostatnio w drodze przetargu wyłoniono cztery kancelarie prawnicze, które będą w sądach zabiegać o to, by miasto odzyskało swoje pieniądze od dłużników.

Co roku z tytułu opłat czynszowych około 15 mln zł nie trafia, choć powinno, do gminnej kasy. Za te pieniądze można byłoby wyremontować kilka gminnych kamienic lub kupić trzy tramwaje modertrans beta.

Zarząd Zasobu Komunalnego we Wrocławiu przekonuje, że robi, co może, żeby należne pieniądze wyegzekwować od dłużników. W jaki sposób?

Od czterech lat we Wrocławiu jest realizowany program odpracowania długu czynszowego. Sprzątanie, odśnieżanie chodników czy proste prace biurowe - między innymi w ten sposób mieszkańcy Wrocławia mogą odpracować swój dług. Czy z tego korzystają?

Od 2013 roku w ten sposób odpracowano ponad 3,1 mln złotych długu czynszowego. W tym momencie jest realizowanych około 300 umów w ramach tego programu.

Do tej pory 136 rodzin w całości odpracowało swój dług za swoje mieszkanie komunalne.

Gmina rozkłada też zadłużenie na raty i umarza odsetki. Jest jednak warunek: najemca, oprócz spłacania długu, dokonuje też opłat bieżących.

Jeżeli dłużnicy nadal nie mają zamiaru wpłacić pieniędzy, to są zgłaszani do Krajowego Rejestru Długów. Według szacunków Zarządu Zasobu Komunalnego, wpis do rejestru skłania ok. 10 proc. dłużników do uregulowania należności.

Sprawy, w których należności nie są uregulowane, ostatecznie trafiają do sądu. 80 procent długów czynszowych to właśnie kwoty zasądzone wyrokami. W ubiegłym roku gmina Wrocław oddała do sądu ok. 2300 spraw, a w tym roku już ponad 1500.

Żeby podnieść skuteczność odzyskiwania długów, ostatnio wybrano w przetargu cztery kancelarie prawne, które będą zajmowały się właśnie tymi sprawami. Prawnicy otrzymają jednak swoje wynagrodzenie dopiero wtedy, kiedy wygrają sprawę w sądzie oraz ściągną stosowne kwoty od dłużnika.

W stosunku do niezrealizowanych wyroków sądowych realizowana jest egzekucja komornicza.

- Przynosi ona kilkuprocentowy efekt. W ubiegłym roku ze skierowanych do komorników wyroków sądowych na kwotę ok. 58 mln zł, w drodze egzekucji, komornicy ściągnęli ok. 8 mln zł - mówi Piotr Paś, dyrektor Zarządu Zasobu Komunalnego. Dodaje, że eksmisja to już ostateczność i we Wrocławiu nie ma ich wiele.

Podczas gdy jedni mają mieszkania komunalne, ale za nie nie płacą, drudzy czekają w kolejce, żeby otrzymać takie wymarzone lokum. Obecnie o przydział gminnego mieszkania ubiega się 2354 osoby. Wśród nich 1243 mieszkańców Wrocławia czeka na przydział lokalu socjalnego.

Wrocław nie jest oczywiście jedynym miastem, gdzie lokatorzy zalegają z czynszami. W Poznaniu szacuje się, że na przestrzeni lat całościowe zadłużenie lokatorów i podmiotów korzystających z lokali użytkowych wynosi ok. 160 mln zł. W Gdańsku zaś najemcy lokali komunalnych są winni miastu ok. 180 mln zł.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Wrocławskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Wrocławskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Wrocławskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Malwina Gadawa

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Rafał Michalak

Mnie i mojej rodzinie pomógł adwokat Paweł Marchewka, który wygrał dla nas sprawy z Gminą. Co więcej, uratował nas, albowiem sprawy były już na etapie egzekucji (od lat mieszkamy na innym adresie) a pan mecenas i tak dał radę uratować sytuację. Pan mecenas prowadzi bardzo dużo spraw przeciwko gminie stąd ma ogromne doświadczenie. Nie czekajcie na pomoc ze strony gminy, tylko brońcie się sami. Gmina nadużywa prawa, dlatego trzeba walczyć. Rafał Michalak

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.