Witryny transparentne. Rzecz nie w oglądaniu, ale w informacji

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Jacek Klein

Witryny transparentne. Rzecz nie w oglądaniu, ale w informacji

Jacek Klein

Założyciele i właściciele firmy Syrius Group Ewelina i Alessandro Reina opowiadają, jak tworzą rozwiązania wzbogacające percepcję, łączące proste formy szklanej czy lustrzanej tafli z zaawansowanymi technologiami multimedialnymi.

W czyjej głowie zrodził się pomysł?
Alessandro Reina: Ja jestem informatykiem, zatem bardziej odpowiadam za stronę techniczną. Ewelina natomiast w naszym tandemie jest tą siłą sprawczą, inicjującą, która rzuca pomysłami, a potem nad nimi pracujemy. Technologia bez pomysłu nie ma racji bytu. To nasze motto.
Ewelina Reina: Firma wywodzi się z Włoch. Mieliśmy już tam do czynienia z podobnymi rozwiązaniami, ekspozytorami, jak to fachowo się nazywa. Natomiast musieliśmy trochę ulepszyć know-how. Same ekrany bez odpowiedniego oświetlenia oraz przystosowania do indywidualnego zapotrzebowania są bezużyteczne. Zaczęliśmy zatem pracę koncepcyjną, jak taki ekran wykorzystać, aby dawał jak najlepszą transparentność. Od tego wszystko się zaczęło. Postanowiliśmy jednak, że kolejne etapy rozwoju projektu będą dziać się w Polsce.

Dlaczego w Gdańsku?
E.R.: Jakiś czas temu tutaj studiowałam. To fajne miejsce do życia, z metropolitalnym zacięciem, no i nad morzem. Efekty naszego koncepcyjnego myślenia postanowiliśmy przekuć w biznes. Założyliśmy start-up w kwietniu 2013 roku. Działamy już ponad trzy lata, rozwijając nieustannie nasz produkt.

Trzy lata to niemało. Dla start-upu taka granica, na której ważą się losy, zamknięcie z jednej strony, rozwój z drugiej, to jakieś dwa lata działalności.
E.R.: Nam udało się przetrwać najtrudniejszy okres początków firmy. Wydaje nam się, że najtrudniejsze mamy już za sobą, nie oznacza to jednak, że już osiągnęliśmy na rynku pozycję, która by nas satysfakcjonowała. Cały czas pracujemy nie tylko nad samym ekspozytorem, ale także nad tym, aby trafić do jak najszerszej gamy potencjalnych klientów. I mamy pierwsze sukcesy.

Kto już skorzystał z opracowanej przez waszą firmę technologii prezentacji ?
E.R.: Współpracujemy z muzeami, urzędami miast. Miasto Gdańsk uwierzyło w nasz potencjał i możliwości ekspozytora. Zrealizowaliśmy wspólnie kilka projektów, które znalazły uznanie u adresatów. Chyba największym sukcesem jest udział w przygotowaniu ekspozycji związanej z bursztynem. Witryny stały w polskim pawilonie na Expo 2015 przez tydzień, w którym prezentowało się województwo pomorskie. Zaproponowany przez nas sposób prezentacji został oceniony za wspaniały i niepowtarzalny.

Co się najbardziej spodobało?
E.R.: Technologiczne podejście do tak delikatnej materii, jaką jest bursztyn. Tu trzeba wspomnieć, że na Expo technologii, informatyki czy automatyki było niewiele, przynajmniej nie były bardzo eksponowane. Nasze ekrany bardzo się wyróżniały. Finał można podsumować w taki sposób, że włoska technologia ekranów została doceniona we Włoszech, a została opracowana przez polską firmę. Zatem w jakiś sposób zatoczyliśmy koło. W każdym razie przyjęcie było na tyle pozytywne, że ekrany zostały do końca trwania Expo 2015.

Udało się pójść za ciosem, zdobyć nowe zamówienia?
E.R.: Współpracujemy nadal z miastem przy nowych projektach. Technologię ekranów transparentnych wykorzystano na targach World Tourism Fair 2016 w Szanghaju, gdzie do prezentacji turystycznej posłużyły nasze ekspozytory. Są używane m.in. przez włoskie firmy przy różnych eventach. Współpracowaliśmy z firmą kosmetyczną Oceanic, dla której przygotowaliśmy prezentację produktu marki „AA” na targi w Bolonii. Naszą technologię zauważył jeden z toskańskich producentów win. Na Gdynia Design Days nasze witryny także prezentowały treści dla zwiedzających, podobnie na wystawie sztuki bursztynniczej autorstwa Lucjana Myrty w ECS.

Na przezroczystej bądź lustrzanej powierzchni wyświetlamy różnego rodzaju treści multimedialne związane z produktem za witryną lub odbiciem w lustrze. Opracowaliśmy znacznie lepsze podświetlenie zapewniające lepszą przezroczystość i widzialność eksponatu

Mówimy o ekspozytorach, witrynach, ekranach czy nawet lustrach. Zdradźmy, co takiego innowacyjnego ma do zaproponowania firma Syrius Group? Co takiego wyróżnia ją spośród innych rozwiązań, choćby tych, które zainspirowały was we Włoszech?
E.R.: Oferujemy rozwiązanie wykorzystywane przy różnego rodzaju ekspozycjach. Na przezroczystej bądź lustrzanej powierzchni wyświetlamy różnego rodzaju treści multimedialne związane z produktem za witryną lub odbiciem w lustrze. Nasza witryna jest znacznie cieńsza i lżejsza niż powszechnie stosowane tego typu urządzenia. Można ją dostosować w pionie czy poziomie. Opracowaliśmy znacznie lepsze podświetlenie zapewniające lepszą przezroczystość i widzialność eksponatu. Dodatkowo do witryny możemy podłączyć różnego rodzaju sensory, np. wykrywający obecność, pozwalający na wyświetlanie określonego kontentu. Oferujemy oprogramowanie rozpoznające ludzkie emocje. Jeżeli przykładowo kąciki ust są podniesione lub opadnięte, witryna odpowiednio zareaguje treścią, wizualizacją czy muzyką dopasowaną do samopoczucia.
A.R.: Transparentne lustra czy witryny wytwarzamy na zamówienie, od początku do końca. Można je osadzić w dowolnej formie geometrycznej.
E.R.: Także wielkość jest praktycznie dowolna. Od 12 do 82 cali. Dodatkowo możemy stworzyć z nich ekrany dotykowe. Tworzymy zatem interaktywne medium. Ponadto możemy wykreować wrażenie trójwymiarowości wyświetlanych treści, typu hologram dający wrażenie głębi. Wykorzystany może być do wyświetlenia hologramowego obrazu osoby przekazującej ważne komunikaty, np. na lotnisku. W ten sposób komunikat staje się bardziej przyjazny, łatwiej trafia do odbiorców.

Takie rozwiązanie bez łączności ze światem nie ma racji bytu.
E.R.: Witryny oczywiście łączą się z internetem poprzez wi-fi, zatem możemy nimi zarządzać z każdego miejsca na świecie mającego dostęp do sieci. Aby zmienić treść prezentowaną przez urządzenie, nie trzeba fizycznie przy nim być. Można to zrobić zdalnie. Treści mogą być w każdej chwili dowolnie modyfikowane, wszystko zależy od życzenia klienta czy użytkownika technologii.
A.R.: Możemy także poprzez połączenie online zrealizować wiele czynności powiązanych z prezentowanym w witrynie produktem. Zasięgnąć o nim informacji, połączyć się ze sklepem internetowym i zakupić go online.

Dla jakich odbiorców technologia jest dedykowana?
E.R.: Z pewnością dla instytucji o charakterze muzealnym czy wystawienniczym, gdzie można je wykorzystać do opowiedzenia historii eksponatu. Tak zrobiliśmy przykładowo dla Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. W tradycyjnej szklanej witrynie były umieszczone znaki pielgrzymie. Bardzo cenne eksponaty, wielkości 5 centymetrów. My umieściliśmy je w naszej witrynie, prezentującej oś czasu, informacje o wymiarach eksponatów, charakterystycznych elementach i cechach. Muzeum było bardzo zadowolone z efektu.
Drugim docelowym segmentem naszych klientów jest branża retail, czyli sprzedaży detalicznej dla bardziej luksusowych marek lub skierowanych do młodych odbiorców. Z doświadczenia wiemy, że wykorzystanie naszej witryny przy prezentacji jakiegoś produktu podnosi jego walory i zmienia percepcję.
Przygotowaliśmy kiedyś prezentację wina, z informacją, że wyprodukowano je w Toskanii, pokazaliśmy proces produkcji okraszony muzyką operową w tle. Zapytaliśmy potem widowni, ile kosztuje butelka takiego wina. Odpowiedzi wskazywały minimum 80 złotych, a w rzeczywistości butelka kosztowała 20 złotych. Forma prezentacji ma zatem znaczenie dla postrzegania produktu. Zaawansowana, nowoczesna forma ukazania go podnosi prestiż, kojarzy się z luksusem.

Technologia wydaje się być także znakomitym narzędziem dla edukacji?
E.R.: Oczywiście. Pracujemy nad pewnym projektem, mającym na celu prezentację Układu Słonecznego z wykorzystaniem technologii dotykowej. Dotknięcie inicjuje obrót planety i wyświetlenie ważnych informacji na jej temat. Myślimy także o multimedialnej prezentacji związanej z przebiegiem ciąży od poczęcia do narodzin. Chcemy pokazać, że technologia transparentnych ekranów multimedialnych jest doskonałym narzędziem nauczania, zapewniającym inter- aktywność, czyli formę przynoszącą najszybsze efekty poznawcze i przyswajania informacji.

Czy jest możliwość wykonania ekranu w krzywej płaszczyźnie, np. walca?

A.R.: Na razie nie, ale z różnych czworokątnych elementów płaskich możemy stworzyć przestrzenny kształt - sześciany oraz inne bryły. Można stworzyć multimedialne pomieszczenie.

Z pewnością zależy to od rodzaju zlecenia, ale jak długo trwa przygotowanie witryny wraz z informacjami multimedialnymi, oprogramowaniem?

E.R.: Przy prostych projektach, bez wielu sensorów, od miesiąca do półtora. Przy projektach wymagających skonstruowania skomplikowanej obudowy, wielu sensorów, skomplikowanych treści czy oprogramowania czas realizacji to dwa, dwa i pół miesiąca.

Jak liczny zespół pracuje nad tymi rozwiązaniami?
E.R.: Sześć osób pracuje w siedzibie firmy. Korzystamy też z usług trzech programistów i grafików. To dziewięcioosobowy start-up. Mimo przetrwania najtrudniejszego startu, nadal jesteśmy w fazie początkowej. Naszym strategicznym rynkiem jest Polska, ale myślimy o wyjściu do Europy, automatycznie niejako chcemy zaistnieć na rynku włoskim.

Zespół Syrius Group
Karolina Misztal Zespół Syrius Group


Dlaczego firma działa w Polsce, nie we Włoszech. Gdańsk ma morze, jak wspomnieliście, ale tam jest ono ładniejsze i cieplejsze?

A.R.: We Włoszech nie jest łatwo sprzedać innowacji, raczej wzięcie mają standardowe rozwiązania, już znane. Z drugiej strony jest tam dużo luksusowych marek, które mogłyby być potencjalnymi odbiorcami. Prowadzimy rozmowy w tym temacie ale są one w początkowej fazie. Poza tym możemy je prowadzić z Gdańska. Tutaj natomiast łatwiej wystartować z innowacyjnym biznesem. Podatki mimo wszystko są niższe, jest wiele systemów wsparcia dla rozwoju nowych technologii, funduszy europejskich czy takich miejsc, jak Gdański Park Naukowo-Technologiczny, dysponujących wolnymi przestrzeniami. We Włoszech środowisko startupowe jest trochę zamknięte, nasycone. Świadomie przeprowadziliśmy się tutaj.

Gdzie teraz lub niedługo będzie można zobaczyć wasze ekspozytory?
E.R.: N przykład przy okazji imprez o tematyce bursztynniczej. Zabierane są na targi, imprezy turystyczne, handlowe czy promujące regionalne walory. Smart Metropolia to najbliższe wydarzenie, na którym nasza witryna będzie eksponowana. Potem będą kolejne.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Wrocławskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Wrocławskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Wrocławskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Jacek Klein

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.