Wiceprezydent: Chcę pracować tak, by zadowoleni byli mieszkańcy

Czytaj dalej
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Malwina Gadawa

Wiceprezydent: Chcę pracować tak, by zadowoleni byli mieszkańcy

Malwina Gadawa

Magdalena Piasecka z Nowoczesnej, nowy wiceprezydent Wrocławia, opowiada, dlaczego zapisała się do partii Ryszarda Petru i czy to będzie dopiero początek jej samorządowej kariery. Wiceprezydent zdradza także, co sądzi o budowie nowej hali widowiskowo-sportowej w mieście i dlaczego nie boi się o drzewa we Wrocławiu.

Zaangażowała się Pani w politykę i wstąpiła do Nowoczesnej po to, żeby zostać wiceprezydentem Wrocławia?

Nie. Po to, by robić dobre rzeczy, przy wsparciu życzliwych ludzi. Wiceprezydentem zostałam, ponieważ powołał mnie Rafał Dutkiewicz, który zaufał mi, tak samo jak koleżanki i koledzy z Nowoczesnej. Z Nowoczesną sympatyzowałam zresztą od dłuższego czasu. Spodobało mi się, że ta formacja może wnieść wiele świeżości na polską scenę polityczną. Oprócz tego ludzie, którzy tworzą tę formację, zrobili na mnie dobre wrażenie. Bardzo się cieszę, że Rafał Dutkiewicz i Ryszard Petru podpisali porozumienie koalicyjne we Wrocławiu. Cenię ich i jestem przekonana, że ta współpraca będzie służyła naszemu miastu.

Czy zapisanie się przez Panią do partii było kluczowym warunkiem w rozmowach dotyczących objęcia nowego stanowiska? Już dwa tygodnie po zapisaniu się do partii została Pani powołana na stanowisko wiceprezydenta.

O wstąpieniu do tej formacji rozmawiałam od dłuższego czasu, natomiast o tym, że zostałam wiceprezydentem zadecydowała propozycja złożona mi przez prezydenta Rafała Dutkiewicz, którego znam i bardzo cenię.

Będzie Pani odpowiadała we wrocławskim magistracie za dosyć kłopotliwe działy, m.in. za zieleń w mieście, politykę mieszkaniową, czy za sprawy edukacji, w momencie, kiedy Wrocław - podobnie jak inne samorządy - musi stawić czoła reformie oświaty. Czy można już oszacować, ilu nauczycieli w związku ze zmianami straci pracę?

Rząd zgotował problem wszystkim. Reforma edukacji jest faktem i musimy ją wdrążyć. Niestety, nie obędzie się bez kłopotów z tym związanych. Cały czas rozmawiamy z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami, po to, żeby ta reforma w miarę płynnie została wprowadzona Chcemy zrobić wszystko, żeby zaspokoić potrzeby każdej z grup, zwłaszcza dzieci. Wiemy, że to będzie trudne.

Chyba nie uda się wszystkich zadowolić?

Nie kształtujemy nowej sieci szkół w zaciszu gabinetu, tylko wychodzimy i rozmawiamy ze wszystkimi zainteresowanymi osobami po to, aby wspólnie znaleźć dobre rozwiązania. Chcemy zrobić tak, by wrocławianie jak najmniej odczuli skutki reformy wprowadzanej przez rząd PiS.

Czy już wiadomo, jak będą we Wrocławiu funkcjonowały klasy dwujęzyczne, które do tej pory były powodem do dumy dla miasta? Uczniowie z tych klas mogą się pochwalić bardzo dobrymi wynikami w nauce.

Pracujemy nad tym i na pewno będziemy chcieli zachować dwujęzyczność w szkołach.

Od etapu szkoły podstawowej?

Za kilka tygodni wszystko będzie jasne, czy uda nam się pozostawić klasy dwujęzyczne i w jakiej formie.

Wiadomo już dla ilu dzieci w tym roku zabraknie miejsc we wrocławskich przedszkolach?

W ostatnich latach postało we Wrocławiu dzięki pracy prezydenta i urzędników departamentu edukacji około 2,5 tysiąca nowych miejsc przedszkolnych. Tylko do stycznia 2018 roku powstanie blisko tysiąc miejsc. Nie jesteśmy jednak cudotwórcami i nie okiełznamy chaosu, który w tej dziedzinie swoimi decyzjami fundują samorządom kolejne ekipy rządowe. Jedno jest pewne będziemy się starali, by nie zabrakło miejsc dla wrocławian i to nam się uda. Może nie zawsze w pierwszym wyborze, ale jednak.

Ile miejsc w przedszkolach będą państwo skłoni zaoferować trzylatkom, które według prawa mają mieć zagwarantowane miejsce w placówce?

Jesteśmy na finiszu prac, których efekt będziemy chcieli niebawem zaprezentować. Każdego roku wydatki na edukację wydajemy ponad miliard złotych. Pieniądze te stanowią największą część budżetu Wrocławia. W tym roku szkolnym czeka nas jednak wiele zmian w związku z decyzjami podejmowanymi na szczeblu rządowym. Zrobimy wszystko, żeby system placówek który mamy wykorzystać jak najbardziej efektywnie, tak by w wysokim stopniu odpowiedzieć na zapotrzebowanie rodziców w tym zakresie.

Partia Razem we Wrocławiu twierdzi, że rocznie w mieście dokonuje się około 700 eksmisji. Politycy uważają, że w powinno się budować więcej mieszkań komunalnych dla najbardziej potrzebujących.

W miejskim zasobie mamy w sumie 36 tysięcy mieszkań komunalnych. Dla wszystkich tych, którzy maja duże trudności w życiu są mieszkania socjalne. I na tym się skupiamy. Ważne jest, aby zasób ten był najlepiej wykorzystany.

Niestety, obecna ustawa dotycząca mieszkań komunalnych jest fatalna. Dopóki rząd nie zapanuje nad tym będziemy się borykali z wieloma kłopotami. Należy pamiętać o TBS, którego zasób to niemal 3,5 tysiąca mieszkań. Dodatkowo rząd będzie realizował program „Mieszkanie Plus”. Miasto Wrocław wytypowało cztery działki, o łącznej wielkości około 17 hektarów, na których mogą powstać mieszkania w ramach rządowego programu. Nie uważam jednak, żeby dobrym rozwiązaniem było budowanie przez miasto nowych mieszkań, które zasilić miałyby obecny zasób komunalny. Dziś najważniejszym zadaniem jest utrzymanie i poprawa stanu mieszkań, który już istnieje.

Jak wobec tego rozwiązać problem, kiedy duże mieszkanie komunalne zajmuje na przykład jedna osoba. Często ma ona problem z utrzymaniem lokalu, ale nie rezygnuje z niego tylko dlatego, żeby potem mieszkanie przekazać rodzinie. Jednocześnie jest wiele wielodzietnych rodzin, które przecież czekają na mieszkanie w długiej kolejce i nierzadko przez kilka czy nawet kilkanaście lat.

To problem wszystkich gmin i związany jest z luką w prawie. W praktyce osoba, która otrzymuje mieszkanie komunalne i regularnie je opłaca dostaje je dożywotnio, a lokal następnie dziedziczą bliscy tej osoby.

Nie możemy sprawdzić, jakie są zarobki danej osoby i jest to kwestia zapisów ogólnopolskich. Nie wiemy zatem, czy ta osoba przez lata zmieniła swój stan posiadania i już może sobie pozwolić na zakup mieszkania na wolnym rynku, czy wzięcie kredytu, co pozwoliłoby na wykwaterowanie jej i zwolnienie lokalu dla innej, często bardziej potrzebującej osoby.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku mieszkań, które we Wrocławiu powstają w ramach TBS. Dzięki odpowiednim przepisom mamy możliwość weryfikowania tego kto zajmuje lokal należący do tego zasobu.

A co z remontami gminnych kamienic? Kiedyś urząd obiecywał remont 100 kamienic rocznie. Skończyło się na tym, że przez pięć lat funkcjonowania programu wyremontowano 127 obiektów.

Na ochronę zabytków, w tym remonty kamienic, każdego roku przeznaczane są dziesiątki milionów złotych i ten kurs nie zmieni się. Będziemy regularnie remontować kamienice.

Czy można podać liczbę kamienic lub kwotę, którą urząd będzie w stanie przeznaczyć na remonty kamienic w ciągu roku?

Możemy mówić o kompleksowych rewitalizacjach oraz częściowych remontach. Podejmujemy się wykonywania prac zarówno w jednym, jak i drugim zakresie. Mogę powiedzieć, że co kilka tygodni będzie remontowana któraś z kamienic.

Co kilka tygodni jedna kamienica będzie gruntowanie wyremontowana?

Gruntowe remonty dotyczą tych kamienic, które są w stu procentach własnością Miasta - takich remontów wykonuje się średnio około dziesięć rocznie. Do tego dochodzi rewitalizacja zabytkowych kamienic, w których finansujemy remont dachu, elewacji i stolarki okiennej - w ten sposób rocznie remontowanych jest kilkanaście kolejnych budynków. Pulę uzupełniają remonty wykonywane w ramach termodernizacji budynków czy remonty, w których miasto jako członek wspólnoty mieszkaniowej partycypuje w kosztach.

Patrząc na harmonogramy tych prac można stwierdzić, że co kilka tygodni w jakiejś kamienicy rozpoczyna się remont.

Będzie Pani odpowiadała także za nowy departament, tzw. zielony. Co Wrocław musi zrobić, żeby zostać Zieloną Stolicą Europy?

Sama aplikacja już jest wyznaczeniem pewnego kierunku. Proszę zauważyć, jak zmieniła się świadomość mieszkańców Wrocławia. Pokazują to na przykład projekty we wrocławskim budżecie obywatelskim. 30 proc. pieniędzy przeznaczanych jest na zieleń. Działania edukacyjne i proekologiczne, które już podejmuje miasto także są dobrym kierunkiem. Musimy rozmawiać z ruchami miejskimi, osobami zaangażowanymi. Tam często są najciekawsze pomysły.

Świadomość mieszkańców rośnie, ale działania miasta w tej kwestii są różnie odbierane. Były prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski powiedział, że patrząc na ostatnie 10 lat starania Wrocławia o tytuł Zielonej Stolicy Europy odbiera w kategorii żartu…

Mam odmienne zdanie. W mojej opinii w jego czasach nie robiło się zbyt wiele dla ekologii. We Wrocławiu, jak i innych polskich miastach, nie przywiązywano tak dużej wagi do kwestii ekologicznych. Wracając do Zielonej Stolicy Europy to powinniśmy się starać. To pomoże nam uczyć się od najlepszych, obserwować co zrobiły inne miasta. Pozwoli wdrażać u nas najlepsze pomysły. Ten tytuł jest także dla tych którzy zmieniają swoje miasta na lepsze, choć są na początku drogi. Essen, które jest fantastycznym miastem, ale nie można je uznać za bardzo zielone, właśnie zostało zieloną stolicą.

A co będzie należało do zadań „zielonego departamentu”?

Departament obecnie się kształtuje. 21 marca będzie oficjalne ogłoszenie całe struktury. Bez wątpienia kwestie proekologiczne będą priorytetem.

Ostatnio zrobiło się głośno o zmianach w ustawie o ochronie przyrody i liberalizacji przepisów dotyczących wycinki drzew. Boi się Pani, że wrocławianie będą wycinali drzewa na potęgę?

Nie boję się. Nie będziemy mieli we Wrocławiu dantejskich scen. Wrocławianie dbają o zieleń i myślę, że każdy kto będzie chciał wyciąć drzewo trzy razy przemyśli sprawę. Aktualnie wspólnie z Uniwersytetem Przyrodniczym prowadzimy inwentaryzację drzew w mieście, także tych znajdujących się na terenach prywatnych. Będziemy wiedzieli, które drzewa trzeba będzie dodatkowo objąć ochroną.

Jednym z największych wyzwań, jeżeli chodzi o kwestię ekologii jest walka z zanieczyszczonym powietrzem. Tak wiele, jak teraz, jeszcze się we Wrocławiu o smogu nie mówiło. Czy miasto będzie dopłacało najbiedniejszym mieszkańcom do rachunków za ekologiczne ogrzewanie. Czy w mieście w dni, kiedy będzie najgorsza jakość powietrza, będzie można jeździć za darmo miejską komunikacją?

Za złą jakość powietrza odpowiadają złej jakości paliwa, które są spalane, a bywa że są to także śmieci, meble czy opony. Wymiana pieców jest podstawą i tu znów musimy mówić przede wszystkim o edukacji mieszkańców. Ważne są rozwiązania systemowe i to jest zadanie dla rządu. Pamiętajmy, że problem smogu nie zna granic administracyjnych i takimi działaniami powinni być objęci systemowo wszyscy obywatele.

Do tej pory była Pani prezesem fundacji, która zajmowała się m.in. turystyką i organizacją imprez we Wrocławiu. Czym Wrocław może przyciągnąć turystów?

Istotnym segmentem turystyki jest turystyka biznesowa, zapominana przez wielu fachowców. W tym roku we Wrocławiu turystów nie zabraknie. Będą Światowe Igrzyska Sportowe The World Games 2017. Potem kongres bibliotekarzy, na który do Wrocławia przyjadą dyrektorzy bibliotek z ponad 120 krajów. Kongres będzie trwał ponad tydzień.

Nowa hala widowiskowo-sportowa potrzebna jest Wrocławiowi?

O taką halę od lat zabiegają związki sportowe. Nie przesądzam o konieczności jej realizacji. Tylko bez niej zapewne Wrocław za parę lat znajdzie się w zaścianku sportowego, drużynowego świata. Nie zapominajmy o naszych konkurentach. Kraków wybudował halę i zaczął się liczyć w turystyce biznesowe, podobnie Katowice i wiele innych mniejszych od Wrocławia miast. Jeśli chcielibyśmy liczyć się na mapie halowych wydarzeń koncertowo-sportowych to taki obiekt w przyszłości powinien powstać u nas w mieście.

Czy stanowisko wiceprezydenta, które Pani objęła niespełna dwa lata przed wyborami samorządowymi ma być pierwszym krokiem w karierze samorządowej?

Czekałam, kiedy padnie to pytanie, ale rozczaruję panią. Chcę być dobrym wiceprezydentem. Chcę pracować tak by zadowoleni z mojej pracy byli mieszkańcy, mój szef, a także radni koalicji, którzy mnie wspierają.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Wrocławskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Wrocławskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Wrocławskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Malwina Gadawa

Komentarze

14
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

JA

JAK CHCESZ TO ZMYJ TAPETE I STAN SIE KOBIETA TERAZ JESTES KLAUNEM W CYRKU FANATYKA Z MIKSTATU

Wawrzyniec Pruski, polski dziedzic

TO NIECH URWA COŚ WRESZCIE ZROBI Z BURAKAMI PARKUJĄCYMI NA TRAWNIKACH!!!!! Strzegomska, Robotnicza, Metalowców, Górnicza, Hutnicza.

tak

kończ waść wstydu oszczędz,przyniesiona w teczce.

...

Tyle lodów to Ty laluniu nie dasz rady zrobic....

az

JA PIERDO.ę!!!

DD

Sam Prezydent powiedział publicznie, że jest to nominacja polityczna. Rozumiesz co to znaczy? Jesteś figurynką posadzoną na stołku wiceprezydenta, aby utrzymać koalicję w RM. Rozumiesz to?

wiesiek

Czasy nieróbstwa w magistracie powoli będą się kończyć. Teraz trzeba będzie pracować kobieto !!!! - i co zrobisz ?

Fred

Może przynajmniej jedna osoba będzie zadowolona

Wwr

To jest snekura. Nikt od niej nie oczekuję pracy. Żeby pracować to trzeba coś umieć.

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.