hanna wieczorek

Wanda Sarnowska. Mocna kobieta dolnośląskiej archeologii

Wanda Sarnowska, pierwsza od prawej, podczas badań wykopaliskowych osady w Sarnowie (1971 r.) Fot. archiwum muzeum archeologiczne Wanda Sarnowska, pierwsza od prawej, podczas badań wykopaliskowych osady w Sarnowie (1971 r.)
hanna wieczorek

Nie była typową Pionierką Wrocławia. Na Dolny Śląsk przyjechała na dobre w roku 1948. Jednak odcisnęła swoje piętno na wrocławskiej i dolnośląskiej archeologii. Mowa oczywiście o Wandzie Sarnowskiej, niestrudzonej badawczyni, wychowawczyni wielu pokoleń archeologów i długoletniej kierowniczce wrocławskiego Muzeum Archeologicznego. Kobiecie nietuzinkowej...

Większość życia spędziła we Wrocławiu, była jednak też związana z Warszawą, choć urodziła się (19 czerwca 1911 roku) na Kresach - w Berezówce, powiat jampolski na Podolu. Jej ojciec, Adam Sommerfeld, zginął pod koniec I wojny światowej. Wtedy matka Wandy zdecydowała, że wraz z trójką dzieci, przeniesie się do Warszawy.

Jednak archeologia, zwana wówczas prehistorią

I tam właśnie Wanda Sommerfeld zaczęła naukę. Początkowo w żeńskim gimnazjum humanistycznym Janiny Tymińskiej (przy placu Małachowskiego), później na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczęła od historii sztuki u prof. Zygmunta Batowskiego, jednak okazało się, że bardziej pociąga ją archeologia pradziejowa i wczesnohistoryczna, którą studiowała u prof. Włodzimierza Antoniewicza. Siły musiała mieć niespożyte, bo w wolnym czasie biegała jeszcze do studium rysunku i malarstwa w Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. W 1935 roku, po ob-ronie pracy magisterskiej pt. „Miecze wikińskie w muzeach polskich”, zaczęła bezpłatną praktykę w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie po roku została etatowym asystentem w dziale inwentaryzacji. Wolny czas poświęcała na badania wykopaliskowe prowadzone przez archeologów z UW.

Pierwsze spotkanie z Wrocławiem

Jej praca i zaangażowanie zostały docenione przez dyrektora Muzeum Narodowego prof. Stanisława Lorentza: dostała dwumiesięczne stypendium i wyjechała za granicę. Był rok 1938. Wanda Sommer-feld przemierzyła pół Europy - jechała przez Gdańsk, Prusy Wschodnie, kraje bałtyckie, Skandynawię i Francję. Ostatnim przystankiem tej podróży był… Wrocław. Tu zwiedziła Śląskie Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności, ale też Krajowy Urząd Prehistorii, który był jedną z najlepszych niemieckich placówek archeologicznych. Zapewne nie przypuszczała, że 10 lat później osiedli się tu na stałe.

Gdy wybuchła wojna, Wanda Sommerfeld była na wakacjach. Do Warszawy ściągnął ją w trybie pilnym prof. Lorentz, by pomogła przygotować zbiory do ewakuacji.

W czasie wojny szybko nawiązała współpracę z podziemiem. Zaczęła od konspiracyjnego dokumentowania dóbr kultury polskiej, które Niemcy przeznaczyli do wywozu do III Rzeszy, potem związała się ze Związkiem Walki Zbrojnej, a następnie z Armią Krajową. Pod pseudonimem „Jadwan”, zajmowała się między innymi dostarczaniem fałszywych dokumentów ukrywającym się Polakom oraz kolportażem podziemnej prasy. Kiedy w 1943 roku przeniosła się do podwarszawskiego Boernowa (dziś dzielnica Warszawy - Bemowo), zaangażowała się w tajne nauczanie i prowadzenie podziemnej czytelni. Kontynuowała też naukę: uczęszczała na studia podyplomowe i pisała doktorat pod okiem swojego mistrza - prof. Włodzimierza Antoniewicza. Doktoratu w czasie wojny nie obroniła, zdążyła jednak napisać dysertację, tym razem poświęconą kurhanowi z Korolewina w pow. kaniowskim.

Śląsk w pradziejach Polski

Po wojnie na trzy lata powróciła do Warszawy, gdzie pracowała jako adiunkt w Dziale Epoki Żelaza Państwowego Muzeum Archeologicznego. I już w 1945 roku obroniła doktorat, jako jedna z pierwszych osób w powojennej Polsce. W Warszawie wyszła też za mąż i choć jej małżeństwo przetrwało jedynie trzy lata, pozostała przy nazwisku męża. W 1948 roku dr Rudolf Jamka, ówczesny kierownik Działu Prehistorycznego Państwowego Muzeum Śląskiego we Wrocławiu zaprosił Wandę Sarnowską do współpracy. I tak zaczął się wrocławski okres jej życia.

Lista jej osiągnięć jest naprawdę długa. Wystawy, publikacje, badania, zajęcia ze studentami… Od razu zabrała się do roboty. Już w 1949 roku przygotowała objazdową ekspozycję „Śląsk w pradziejach Polski”. Wystawę, pierwszą z wielu, która krążyła po Dolnym Śląsku, a czasem i poza jego granicami. Bo jak podkreślają wszyscy, którzy ją znali, właśnie takie wystawy miały dla niej ogromne znaczenie. Pierwsza wystawa objazdowa była tak pomyślana, by Polacy, którzy osiedlali się na Dolnym Śląsku, mogli poznać jego najstarsze dzieje, a przy tym docenić potrzebę ochrony zabytków archeologicznych. W ten sposób popularyzowała wiedzę archeologiczną. Między innymi, ponieważ w jej dorobku, oprócz poważnych prac naukowych możemy znaleźć także utwory literackie dla dzieci publikowane choćby w „Płomyku”. Zasiadała też w radach redakcyjnych różnych czasopism popularnonaukowych, na przykład „Z otchłani wieków” czy też „Dawnej Kultury”.

Muzeum musi być

W 1950 roku, po wyjeździe Rudolfa Jamki do Krakowa, Wan-da Sarnowska została kierownikiem Działu Prehistorycznego. Energicznie zabrała się do reaktywowania we Wrocławiu muzeum zajmującego się wyłącznie archeologią. Reaktywowania, bowiem zaraz po wojnie powołano Muzeum Prehistoryczne, które jednak zlikwidowano już w 1948 r. Nikt dzisiaj nie ma wątpliwości, że to jej zapał, energia i siła przekonywania doprowadziły, że 1 stycznia 1963 roku we Wrocławiu zostało powołane do życia Muzeum Archeologiczne, którego dyrektorem została właśnie Wanda Sarnows-ka. Co więcej, udało się jej przekonać władze, że najlepszą siedzibą nowej placówki będzie Pałac Królewski. Tyle że obiekt trzeba było odbudować. Wanda Sarnowska doprowadziła do odbudowy jego najstarszej, barokowej części, czyli pałacu Spätgena. Już 22 lipca 1963 roku wrocławianie mogli zwiedzać wystawę czasową „Śląsk w pradziejach Polski”, którą przygotowano pod jej kierunkiem.

Na jednej wystawie oczywiście się nie skończyło. Bowiem pani dyrektor dbała nie tylko o wykonywanie statutowych zadań swojej placówki, ale też o powiększanie miejsca na ekspozycje. Udało się jej bowiem doprowadzić do restauracji wschodniego skrzydła Pałacu Królewskiego. W tak poszerzonej siedzibie Muzeum Archeologicznego Dolnoślą-zacy mogli wkrótce zobaczyć stałe ekspozycje poświęcone Śląskowi w pradziejach (od paeolitu do II wieku p.n.e. oraz Śląskowi od II wieku p.n.e. do XII wieku.

Fachowcy zgodnie ocenili, że obie są świetne, nie tylko ze względu na ich wartość merytoryczną, ale oprawę plastyczną i nowoczesny, jak na owe czasy, sprzęt wystawienniczy. Przy tych wszystkich zajęciach Wanda Sarnowska miała czas, by prowadzić badania archeologiczne. Zajmowała się przede wszystkim kulturą unietycką - jako pierwsza przedstawiła jednolitą wizję wprowadzenia brązu na ziemie polskie.

Wanda Sarnowska na emeryturę przeszła w 1979 r. I choć od tego czasu nauka poszła do przodu, jej prace nadal są cytowane.

Wanda Sarnowska zmarła w 1989 roku. Wrocławscy archeolodzy i muzealnicy nie zapomnieli o niej. W stulecie jej urodzin odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą organizatorce i pierwszej dyrektorce Muzeum Archeologicznego.

Artykuł napisałam na podstawie artykułów Krzysztofa Demidziuka, Krzysztofa Czarniaka, Tomasza Borkowskiego oraz Katarzyny Ślipko-Jastrzębskiej opublikowanych w tomie 48 „Silesia Antiqua”.

Hanna Wieczorek

Zgłoś kandydata
Jak powstanie galeria

Na miano Ojca Założyciela Dolnego Śląska zasługuje wielu wspaniałych ludzi, którzy dali początek naszego życia na tej ziemi. W każdej ze 169 gmin naszego regionu. I z tych postaci chcemy stworzyć Galerię Dolnoślązaków. Kandydatów do niej będziemy prezentowali raz w tygodniu na łamach „Gazety Wrocławskiej” i w specjalnej sekcji naszego serwisu internetowego. A z czasem utworzymy osobną stronę. Do końca roku chcemy zakończyć pierwszy etap tworzenia Galerii, czyli wydać książkę poświęconą tym zasłużonym postaciom. Kto do niej trafi z grona zgłoszonych i przedstawionych kandydatów, o tym zdecydują historycy, przedstawiciele marszałka województwa i wojewody, a także dziennikarze. Ale to dopiero pierwszy etap tworzenia Galerii. W przyszłym roku chcemy otworzyć stałą wystawę w gmachu Urzędu Wojewódzkiego, w którym obraduje również Sejmik Województwa Dolnośląskiego. Wystawa będzie miała wersję mobilną, co umożliwi nam pokazanie jej mieszkańcom różnych miejscowości Dolnego Śląska. Ponadto w przyszłym roku rozpoczniemy produkcję filmu poświęconego Ojcom Założycielom, których przez lata nazywano pionierami. Na propozycję postaci do Galerii czekamy pod adresem pionierzy@gazeta.wroc.pl

hanna wieczorek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.