To nie jest dobra zmiana. Nie pomoże uczciwym firmom

Czytaj dalej
Fot. Sylvia Dabrowa
Zbigniew Bartuś

To nie jest dobra zmiana. Nie pomoże uczciwym firmom

Zbigniew Bartuś

Kontrowersje. PiS miało „słuchać Polaków”. A forsuje „reformy” bez konsultacji ze związkowcami i pracodawcami.

Poprawa funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości jest ważna i konieczna, ale musi odbywać się z poszanowaniem Konstytucji i z zachowaniem standardów stanowienia prawa. Reforma nie może koncentrować się na sprawach personalnych, potrzebne są za to realne zmiany w mechanizmach i narzędziach funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości - piszą we wspólnym stanowisku członkowie Rady Dialogu Społecznego: Związek Rzemiosła Polskiego, Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Business Centre Club oraz Forum Związków Zawodowych i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

Podkreślają, że jako członkowie RDS, reprezentujący organizacje pracodawców i związków zawodowych, „chcieliby mieć możliwość wyrażenia poglądów w tak ważnych sprawach systemowych”. Zwracają uwagę, że „projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym jest kolejnym aktem kluczowym dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce zgłoszonym jako projekt poselski i procedowanym bez jakichkolwiek konsultacji społecznych, co może spowodować złą jakość stanowionego prawa”. Przypominają, że w ten sam sposób partia rządząca zmieniła już wiele bardzo ważnych przepisów - systemowych i gospodarczych.

„Rezygnacja ze ścieżki rządowej, oczywistej przy generalnych zmianach ustrojowych, pozbawia obywateli, środowiska prawnicze oraz przedsiębiorców możliwości konsultacji, a tym samym wpływu na funkcjonowanie, niezbędnego w demokracji, trójpodziału władzy. Lekceważenie dialogu społecznego nie buduje zaufania i kapitału społecznego, niezbędnego dla rozwoju Polski” - piszą sygnatariusze listu.

Podkreślają, że wszystko to nie buduje zaufania obywateli do państwa i prawa w relacjach pracodawca - pracownik, także w kontekście potencjalnych sporów w sprawach pracowniczych. Sami przedsiębiorcy obawiają się bezpośredniego wpływu polityków na władzę sądowniczą wszystkich szczebli. Zdaniem pracodawców i związkowców, forsowane zmiany „szkodzą wizerunkowi Polski w oczach przyszłych i już obecnych w naszym kraju inwestorów. Stabilność i przewidywalność systemu prawa są bowiem absolutnie kluczowe”.

Zdaniem pracodawców i związkowców, reforma Temidy nie może koncentrować się na sprawach personalnych, potrzebne są za to realne zmiany w mechanizmach i narzędziach funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

- Wszystkie reformy prawne zainicjowane przez PiS skupiają się na personaliach, czyli tym, „czyi mają być sędziowie”, kto ma ich powoływać i nadzorować. Nie ma tu mowy o szybkim, sprawnym, a zarazem kompetentnym i sprawiedliwym orzekaniu sądów, a to ma z punktu widzenia przedsiębiorców kluczowe znaczenie. Obecny czas oczekiwania na rozstrzygnięcie wielu spraw gospodarczych jest zbyt długi, a czasem wręcz zagraża istnieniu firm. Tego problemu tzw. reformy ministra Zbigniewa Ziobry w żaden sposób nie rozwiązują - podkreśla dr Łukasz Bernatowicz, ekspert prawny BCC.

Zwraca uwagę, że sprawy w sądach cywilnych i gospodarczych ciągną się niemiłosiernie - średnio po trzy lata - z powodu przestarzałych i uciążliwych procedur, pozwalających stronom, zwłaszcza nieuczciwym dłużnikom, grać na zwłokę. Gigantycznym, zgłaszanym od lat, problemem jest także brak odpowiedniej liczby kompetentnych biegłych, przez co na opinie trzeba czekać nawet latami (!), a bywa, że i tak są one merytorycznie fatalne, przez co trzeba je powtórnie zlecać komu innemu.

Zdaniem przytłaczającej większości ekspertów, sądy gospodarcze trzeba wzmocnić kadrowo, bo nie wszystkie stanowiska sędziowskie są odsadzone, brakuje też asystentów, którzy odciążyliby sędziów, by ci mogli się skupić na orzekaniu, nie tracąc czasu na sprawy błahe, biurokratyczne i techniczne.

- To w ogóle nie jest przedmiotem tej „reformy”! Forsowane zmiany mają charakter czysto polityczny i nijak nie ułatwią prowadzenia działalności gospodarczej, ani dużym, ani drobnym przedsiębiorcom. Nie tego się od rządu i partii władzy spodziewamy - mówi rozczarowany dr Bernatowicz.

Krzysztof Bosak: Jesteśmy za reformą, ale nie w takim wydaniu

Źródło: Agencja Informacyjna Polska Press

Zbigniew Bartuś


Dziennikarz, publicysta, felietonista Dziennika Polskiego (na pokładzie od 1992 roku) i mediów Polska Press Grupy, współtwórca i koordynator Forum Przedsiębiorców Małopolski, laureat kilkudziesięciu nagród i wyróżnień dziennikarskich (w tym Wolności Słowa, Dziennikarz Ekonomiczny Roku, Nagroda Główna NBP, Nagroda Grabskiego, Nagroda Kwiatkowskiego, Grand Prix Dziennikarzy Małopolski, nominacje do Grand Press).


 

Komentarze

5
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

grzeg

Mam nadzieję, że szybko i sprawnie zostaną wprowadzone w życie. Rezultaty będą z pewnością korzystne.

Jan

Historia sprzed paru lat, ale myślę, że warto ją znać, gdyż pokazuje jak sądownictwo, polityka, wielki biznes i jego interesy były ze sobą splątane. W marcu 2006 r. Sejm powołał komisję śledczą, która miała wyjaśnić okoliczności dzikiej prywatyzacji sektora bankowego w Polsce. Jednym z pierwszych świadków wezwanych przed komisję był W******* Kostrzewa - ówczesny prezes ITI. Komisji tej nie było jednak dane długo popracować - TK szybko uznał bowiem, że jest... niekonstytucyjna. Sędzią, który podejmował decyzję był Mirosław Wyrzykowski - wcześniej członek Rady Dyrektorów ITI.

Olo

Anne Sanders, niemiecka ekspert prawna pracująca dla Rady Europy, przyznaje wprost: Proponowany przez PiS sposób powoływania sędziów Sądu Najwyższego jest taki sam, jak w Niemczech. Dlaczego zatem w Polsce można z tego powodu robić aferę, a w Niemczech nie? Sanders tłumaczy: Bo w Niemczech sposób ten obowiązuje dłużej i dlatego "wypracował sobie taki mechanizm kontroli i równowagi". LOL! Przecież słowa o "wypracowaniu sobie takiego mechanizmu" brzmią jak słowa Kidawy-Błońskiej, która nawijała o "jakiś kwoty, które wynikają z różnych takich działań"!

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.