Przemysław Franczak

Sylwia Jaśkowiec znowu zdobywa swój Mount Everest

Mistrzostwa świata w Falun, 2015 rok. To był najlepszy czas w dotychczasowej karierze SylwiiJaśkowiec. Razem z Justyną Kowalczyk zdobyła brązowy med Fot. Paweł Relikowski Mistrzostwa świata w Falun, 2015 rok. To był najlepszy czas w dotychczasowej karierze SylwiiJaśkowiec. Razem z Justyną Kowalczyk zdobyła brązowy medal
Przemysław Franczak

Gdyby nakręcić o niej film, wielu uznałoby scenariusz za zbyt naciągany i nieprawdopodobny. Sylwia Jaśkowiec, 31-letnia narciarka z Osieczan, w życiu sporo przeszła, ale wciąż biegnie. Prosto do PjongCzangu. Do rywalizacji wraca po prawie dwuletniej przerwie. - Trema będzie jak u młodej zawodniczki - śmieje się.

- Igrzyska w PjongCzangu: tak daleko czy tak blisko?

- W linii prostej czy życiowej?

- Sportowej.

- Przygotowania nie są łatwe, bo kolano ciągle ma coś do powiedzenia. Podczas treningów czasem muszę odpuszczać lub szukać półśrodków. Gdybym więc z tej perspektywy patrzyła na drogę do Korei, to wiem, że jest trudna, kręta i daleka. Jestem jednak sportowcem, a sfera marzeń i potrzeba ich realizacji są u nas bardzo mocno rozwinięte, więc wierzę, że pojadę. Pod warunkiem, że nogi poniosą.

- Można spojrzeć też na to tak - jest blisko, bo jeszcze rok temu, gdy dopadła Panią kolejna poważna kontuzja, kolana właśnie, sprawy wcale różowo nie wyglądały.

- No tak, jedna operacja, druga operacja... Patrząc jednak na to, co jest tu i teraz, to powrót do pełnej sprawności nie jest taki łatwy. W czasie przygotowań musiałam bardzo uważać na to kolano, potrzeba było bardzo dużego sprytu, żeby idealnie wycyrklować z obciążeniami. Nie zawsze to się udawało, a co się z tym wiąże - na pewno nie mogłam trenować tak, jak bym chciała. Moja forma w tej chwili to jeden wielki znak zapytania.

W pozostałej części tekstu przeczytasz:

  • Czy w trudnych chwilach nie kiełkował w jej głowie żaden plan B?
  • Z czego bierze się jej siła i spokój?
Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Przemysław Franczak

Sport, wszechświat i cała reszta. Autor felietonów: społeczno-polityczno-kulturalnego "Smecza towarzyskiego" w Gazecie Krakowskiej oraz sportowego "Sporty bez filtra" w Dzienniku Polskim. Korespondent Polska Press Grupy z sześciu ostatnich igrzysk olimpijskich

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.