Maciej Łagiewski

Święty Jan Chrzciciel - patron Wrocławia

Święty Jan Chrzciciel - patron Wrocławia Fot. archiwum Polska Press
Maciej Łagiewski

Historia Wrocławia nierozerwalnie związana jest z imieniem świętego Jana Chrzciciela. Co roku 24 czerwca, w dzień urodzin tego świętego, odbywają się liczne miejskie uroczystości, a mieszkańcy obchodzą wówczas Dni Wrocławia. Jest bowiem święty Jan Chrzciciel patronem wrocławskiej katedry, archidiecezji i miasta.

To imię nosiło także aż ośmiu wrocławskich biskupów. Pierwszemu duchownemu na tym stanowisku najprawdopodobniej zawdzięczamy protekcję świętego Jana Chrzciciela nad katedrą i miastem. Kronika biskupa Thietmara z Merseburga, który relacjonował zjazd gnieźnieński, wymienia go jako „Johannes Wrotizlaensis episcopus”. W ten sposób dokument lakonicznie wspomina tutejszego biskupa obok innych duchownych powołanych na podobne urzędy w Kołobrzegu i w Krakowie. Postać biskupa Jan rozpłynęła się w mrokach historii, do tego stopnia, że Janem I nazywa się jednego z kolejnych biskupów, który objął rządy dopiero po Hieronimie - następcy pierwszego Jana. Mimo skąpych przekazów o tej postaci, wydaje się, że Wrocław wiele mu zawdzięcza. Prawdopodobnie skupił wokół siebie grupę misjonarzy - benedyktynów i wspólnie z nimi doprowadził do chrystianizacji Wrocławia, czego potwierdzeniem może być decyzja o założeniu w mieście biskupstwa. Być może to od jego imienia, jako protoplasty władzy kościelnej na Śląsku, pod koniec X wieku, katedra otrzymała na patrona świętego Jana Chrzciciela. Zastąpiono wtedy drewniany kościół murowaną budowlą, której powstanie wspomógł rzekomo Bolesław Chrobry. Panowanie Jana trwało zapewne do około 1030 roku. Wybuch ludowego powstania, powrót pogańskich zwyczajów oraz najazd księcia czeskiego Brzetysława I, doprowadziły do upadku biskupstwa wrocławskiego. Reaktywowano je dopiero za panowania Kazimierza Odnowiciela, około roku 1051, kiedy władzę nad diecezją objął biskup Hieronim.

Kolejni biskupi zachowali patronat świętego Jana Chrzciciela nad katedrą i rozpropagowali jego kult wśród mieszczan, do tego stopnia, że wkrótce wizerunek świętego stał się jednym z symboli Wrocławia. Potwierdza to reprezentacyjne pieczęcie miejskie z wizerunkiem Jan Chrzciciela. Początkowo przedstawiano pełna figurę świętego w postawie kroczącej, z nimbem dokoła głowy z wyciągniętą i wzniesiona prawa ręką, w obramowaniu murów z bramami, basztami w tle. Trzymał też czasem swój atrybut - Baranka Bożego z krzyżem i chorągwią ujętego w medalion. Gdy w 1530 roku miasto otrzymało przywilej herbowy od cesarza Karola V Habsburga, w jego centralnej części umieszczono srebrną misę z głową świętego Jana Chrzciciela. Od tego momentu motyw ten zaczął zdobić również dokumenty rady miejskiej, księgi, działa sztuki i budynki. Liczne przedstawienia postaci świętego znajdują się w bogatej dekoracji rzeźbiarskiej Starego Ratusza. Za jedną z najsłynniejszych i najstarszych uważa się romańską rzeźbę patrona katedry w pełnej postaci z około 1060 roku, przechowywaną obecnie w Muzeum Archidiecezjalnym.

Wiele innych wizerunków świętego obejrzeć można w Pałacu Królewskim na wystawie „1000 lat Wrocławia”. Ekspozycję otwiera obraz „Cudowne odnalezienie głowy świętego Jana Chrzciciela po komunistycznej zagładzie”, dzieło wybitnego artysty Franciszka Starowieyskiego. Namalował je w 2000 roku z okazji millenium biskupstwa i grodu wrocławskiego. Powtórzony przez autora motyw głowy świętego na misie to nie tylko fragment miejskiego herbu, ale też dawna punca złotnicza do znakowania wrocławskich wyrobów ze srebra. We Wrocławiu od przeszło 1000 lat czci się pamięć tego, o którym Jezus Chrystus mówił „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela”.

Dzięki protekcji świętego Jana Chrzciciela stolica Dolnego Śląska znalazła się w doborowym gronie innych europejskich miast, którym również on patronuje: Awinionu, Bonn, Florencji, Frankfurtu nad Menem, Kolonii, Neapolu, Norymbergi i Wiednia. Historia wiele razy dowiodła, że jego opieka nad miastem uchroniła Wrocław przed katastrofami i wojennymi zniszczeniami. Dawała też mieszkańcom siłę do podnoszenia się po dziejowych tragediach.

Maciej Łagiewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.