Weronika Kotla

Święta Katarzyna, rocznik 1927. Mojej babci powrót do dobrego życia

Dworzec kolejowy w Świętej Katarzynie w 1903 roku. Moi prapradziadkowie przyjechali tu w 1923 Fot. Fot..fotopolska.eu Dworzec kolejowy w Świętej Katarzynie w 1903 roku. Moi prapradziadkowie przyjechali tu w 1923
Weronika Kotla

Moja prababcia Jadwiga urodziła się w Świętej Katarzynie w 1927 roku. Jej rodzice przyjechali do Niemiec za pracą

Należę do niewielkiej grupy moich koleżanek i kolegów, którzy mają żyjącą prababcię. Jestem szczęściarą. Moja prababcia Jadwiga - pomimo 90 lat - ma się doskonale; dopisuje jej zdrowie i po dziś dzień robi świetne konfitury, zaprawy warzywne, kompoty i przede wszystkim przepyszne ciasta. Jej przydomowa piwniczka wygląda jak sklep ze zdrową żywnością. Najbardziej lubię robiony przez nią jabłecznik.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Weronika Kotla

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.