Anna Dziedzic

Sosnowiec all inclusive..., czyli miasto z paszportem

Sosnowieckie paszporty mają różne kolory. Oryginalność „dokumentów” potwierdzają specjalne hologramy Fot. Karina trojok Sosnowieckie paszporty mają różne kolory. Oryginalność „dokumentów” potwierdzają specjalne hologramy
Anna Dziedzic

Prezydent Sosnowca wprowadza paszporty. Oryginalne, z hologramami. Dostaną je turyści. Jeden czeka na Filipa Chajzera. To jego post o „zagranicy” i Sosnowcu wywołał w tym mieście burzę, a sosnowiczanie zarzucili celebrytę kilkoma tysiącami niezbyt miłych komentarzy. Z kiepskimi żartami o Sosnowcu chce się rozprawić prezydent miasta. „Paszporty” to jeden ze sposobów walki miasta ze stereotypami, a jak podkreślają eksperci, walka ta nie musi być śmiertelnie poważna.

Ślązacy, żartowaliście sobie kiedyś z Sosnowca, że żeby tam wjechać, trzeba mieć paszport? No to proszę, żarty się skończyły. Dla niezdecydowanych, chcących pobyć w tym mieście w ramach pakietu All Inclusive, Sosnowiec przygotował... paszporty. Nie wierzycie?

- Tyle razy słyszeliśmy, że do wjazdu do Sosnowca potrzebny jest paszport. Skoro tak, to będziemy takie paszporty rozdawać - zapowiedział Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

A ponieważ, jak powszechnie wiadomo, dla Sosnowca „zagranicą” jest Śląsk, prezydent zobowiązał się nie utrudniać życia sąsiadom, którzy będą chcieli Sosnowiec odwiedzić i zapowiedział w mediach społecznościowych, że zwróci się do prezydenta Katowic o to, by sosnowieckie paszporty można było zdobyć w Katowicach. Logiczne?

Paszporty do odbioru w Katowicach?

- W związku z dużym zainteresowaniem mieszkańców Katowic, zwrócę się do prezydenta Marcina Krupy z prośbą, aby paszporty mogły być odbierane w katowickim Centrum Informacji Turystycznej - napisał Arkadiusz Chęciński na swoim profilu facebookowym.

Paszporty już są. Wydrukowane, kolorowe, z hologramem, potwierdzającym oryginalność. Otrzymają je turyści, przyjezdni, którzy zechcą spędzić miło czas w Sosnowcu.

Po co te paszporty? - zapytacie. To jeden z elementów nowej kampanii promocyjnej miasta, a przy okazji element walki ze stereotypami. To w ostatnich latach prawdziwa praca u podstaw, której, z różnymi skutkami, podjęły się władze miasta. Do tych stereotypów nawiązują zwykle dość kiepskiej jakości żarty z Sosnowca, powielane nieświadomie na przykład przez chcących błysnąć intelektem warszawskich celebrytów, jak Filip Chajzer czy wcześniej Kuba Wojewódzki.

Eksperci przyznają, że tym razem, w odróżnieniu od zbyt poważnych reakcji na niektóre internetowe dowcipy, to strzał w dziesiątkę. Ostatnio burzę w szklance wody wywołał w mediach społecznościowych post właśnie Filipa Chajzera, który szukał bohaterów do swojego nowego programu. W poście napisał, że szuka 30-latków, którzy nigdy nie byli za granicą. W post scriptum dodał, że Sosnowiec się nie liczy... Sosnowiczanie nie byli celebrycie dłużni, komentując jego żart.

Zawsze na takie żarty z Sosnowca reaguje Arkadiusz Chęciński. Teraz sam, wprowadzając dla turystów „paszporty” dowodzi, że miasto też umie śmiać się z tych stereotypów.

Ośmieszyć stereotyp - to świetny pomysł

- Nie ma nic lepszego w walce ze stereotypami niż ośmieszenie ich - uważa dr hab. Robert Pyka, socjolog miasta z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. - Tak jak na przykład stało się to z wyśmiewanym na początku we Francji stereotypem polskiego hydraulika. Mądra kampania promocyjna naszego państwa, której bohaterem był właśnie polski hydraulik, zmieniła postrzeganie polskich pracowników - dodaje Pyka.

Jego zdaniem, kampania na luzie, ośmieszająca powtarzane od lat stereotypy, przyniesie większe korzyści niż poważne prostowanie podawanych sobie z ust do ust lub w internecie kpin.

- Ja, jako Ślązak, nie potrzebuję paszportu, by wjechać do Sosnowca i nigdy nie potrzebowałem - śmieje się dr hab. Robert Pyka. - Często tam bywam, bo Uniwersytet Śląski ma tam także siedzibę. Czuję się mieszkańcem metropolii, ale tę kampanię uważam za dobry pomysł - kończy.

Kampania promocyjna Sosnowiec All Inclusive ma kilka części. Jedną z nich są wspomniane paszporty, które turyści dostaną przy okazji pobytu w Sosnowcu. Jeśli będą mieli szczęście, będą mogli je podczas miejskich imprez odebrać w specjalnych „budkach granicznych”. Na każdym z paszportów umieszczono jakąś zachętę do spędzenia wolnego czasu w wyjątkowym miejscu. W paszporcie można znaleźć informacje o ściance wspinaczkowej, Stawikach, Aquatorze, klubie żeglarskim, wycieczkach kajakowych czy ogródkach jordanowskich. Jeśli będziecie mieli szczęście, dostaniecie paszport gwarantujący nawet „dostęp do morza”. Oczywiście tego sosnowieckiego, na Stawikach.

- Paszporty będą trafiały bezpośrednio do rąk naszych potencjalnych turystów, będą wręczane przez ambasadorów - dodaje prezydent.

Kampania All Inclusive pojawi się w reklamach w „zagranicznej” (czytaj: spoza Sosnowca) prasie, portalach, rozgłośniach radiowych, a specjalny katalog „Last Minute” zostanie wysłany do „zagranicznych” instytucji, firm i korporacji...

Anna Dziedzic

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.