Skutki reformy oświatowej. Wiemy ilu nauczycieli straci pracę we Wrocławiu

Czytaj dalej
Fot. Fot. Arkadiusz Gola /Polskapresse
Malwina Gadawa

Skutki reformy oświatowej. Wiemy ilu nauczycieli straci pracę we Wrocławiu

Malwina Gadawa

Dolnośląski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego informuje, że 360 nauczycieli z Dolnego Śląska zostanie zwolnionych, a 133 pedagogów straci pracę, bo nie przedłużono z nimi umów. To daje razem pół tysiąca osób.

W samym Wrocławiu z pracą będzie się musiało pożegnać około 100 nauczycieli. Tak wyglądają skutki wprowadzanej reformy edukacji. Związek alarmuje także, że w całym województwie obniżka wynagrodzeń czeka ponad 600 nauczycieli.

- Czujemy się oszukani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Miesiącami powtarzano, że nasze obawy są wyolbrzymione. Jak widać, my ostrzegaliśmy przed tym, co właśnie się dzieje - mówi Mirosława Chodubska, prezes dolnośląskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.

I dodaje: Pan Roman Kowalczyk, kurator oświaty, zapewniał wszystkich, że stanie na głowie, aby nauczyciele nie stracili pracy, więc jesteśmy ciekawi, co teraz zrobi. Z naszych wyliczeń wynika, że oprócz zwolnień ponad 600 pedagogów na Dolnym Śląsku będzie miało zmniejszoną liczbę godzin. 45 nauczycieli będzie miało mniej niż pół etatu, co oznacza, że zarobią połowę tego, co dotychczas. Co z tego, że nie będą zwolnieni, jak nie będą mieli co do garnka włożyć? To jest właśnie ta „dobra zmiana” w oświacie.

Prezes dolnośląskiego ZNP wyjaśnia, że przedstawione dane pochodzącą z 2/3 gmin na Dolnym Śląsku, więc liczba zwalnianych nauczycieli może się jeszcze zwiększyć.

Wczoraj nie udało nam się skontaktować ani z minister edukacji Anną Zalewską, ani z dolnośląskim kuratorem oświaty. Jeszcze kilka miesięcy temu kurator Roman Kowalczyk zapewniał, że wrogiem nauczycieli nie jest reforma edukacji, lecz niż demograficzny.

- W niektórych szkołach jest problem z etatami, ponieważ nie ma dzieci. W tym kontekście trudno składać obietnice, że nie będzie zwolnień - mówił pod koniec ubiegłego roku dolnośląski kurator oświaty.

Już wtedy wskazywał też, że prace trzeba będzie rozdzielić sprawiedliwie, co oznacza, że niektórzy nauczyciele, którzy byli zatrudnieni np. na kilku etatach, będą musieli „podzielić się swoimi godzinami” z pedagogami, którzy mają mniej pracy.

Przypomnijmy, co się stanie z wrocławskimi gimnazjami. Od września tego roku jedenaście zostanie włączonych w strukturę 8-letniej szkoły podstawowej (jedno spotka ten los za rok, we wrześniu 2018 r.). Natomiast osiem kolejnych szkół gimnazjalnych zostanie przekształconych w 8-letnie szkoły podstawowe, podobnie będzie z trzema zespołami (szkoła podstawowa i gimnazjum). Tak się stanie z trzema gimnazjami za rok. Pozostałe 13 gimnazjów z dniem 31 sierpnia 2019 r. zostanie zlikwidowanych. Tak wygląda nowa sieć szkół uwzględniająca rządową reformę edukacji.

Wrocławski magistrat otrzymał już od dyrektorów arkusze organizacyjne poszczególnych placówek. Urzędnicy nie poinformowali dotychczas oficjalnie, jak liczne będą zwolnienia nauczycieli, bo ostateczne zmiany są jeszcze konsultowane. Nam udało się ustalić, że w stolicy Dolnego Śląska może być zwolnionych stu na około 7 tysięcy nauczycieli. Z naszych ustaleń wynika, że zwolnienia mają dotyczyć pedagogów z gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych.

Dolnośląski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego podaje jeszcze wyższe liczby.

- Tak naprawdę we Wrocławiu zajęcie straci około 180 osób. Większość z nich zostanie zwolniona, a część przejdzie na emeryturę. Wiemy z roz-mów, że niektórzy pedagodzy mimo osiągnięcia wieku emerytalnego chcieliby zostać w szkole, ale przez reformę edukacji jest to niemożliwe - mówi Mirosława Chodubska, prezes dolnośląskiego oddziału ZNP.

Doniesienia o zwolnieniach pedagogów są przykre, bo jeszcze w lutym minister Anna Zalewska zapewniała, że z powodu reformy edukacji zwolnień nie będzie. Minister zapowiadała, że w stolicy Dolnego Śląska zmieni się liczba nauczycieli, ale bynajmniej nie z powodu zwolnień. Według wyliczeń pani minister Wrocław miał zyskać 74 etaty.

Owszem, wrocławski magistrat będzie szukał nowych nauczycieli, których zatrudni w nowo otwieranych placówkach oświatowych, więc docelowo więcej osób znajdzie zatrudnienie niż straci pracę na skutek reformy. Należy jednak pamiętać, że nowe etaty nie będą czekały na zwolnionych pedagogów. Rzecz w tym, że nie wszyscy nauczyciele z gimnazjum czy liceum zostaną zatrudnieni w podstawówkach. Nauczyciel musi mieć odpowiednie kwalifikacje do nauczania na poszczególnych szczeblach edukacji.

Co jeszcze nas czeka? Uczniowie kończący w tym roku szkolnym klasę VI szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy szkoły podstawowej.

Rozpocznie się stopniowe wygaszanie gimnazjów - nie będzie prowadzona rekrutacja do tego typu szkół. W roku szkolnym 2018/2019 ostatni rocznik dzieci klas III ukończy gimnazjum. Z dniem 1 września 2019 roku gimnazja przestaną funkcjonować.

Malwina Gadawa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.