Siła dialogu tkwi w naszych emocjach

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Hołod
Małgorzata Matuszewska

Siła dialogu tkwi w naszych emocjach

Małgorzata Matuszewska

Przedstawienia 9. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog - Wrocław poleca Tomasz Kireńczuk, kierownik programowy.

Festiwalowe hasło „Naprzód! Ale dokąd?” zrodziło się z zaproszonych do Wrocławia spektakli?

Hasło to nie tylko efekt spektakli, które ostatecznie znalazły się w programie festiwalu, ale wielu innych, które oglądaliśmy przez dwa lata. Zauważyliśmy w nich pewną tendencję. To wyrażane przez artystów obawy o przyszłość, o wiele większe, niż kilka lat temu a także zwątpienie w możliwość podawania bardzo jednoznacznych interpretacji otaczającej nas rzeczywistości. Wydaje nam się, że pytania o to, co przed nami, dokąd zmierzamy są w teatrze bardzo silnie obecne. Dlatego hasło ma w sobie pewną sprzeczność. Pierwsze słowo obrazuje to, z czym bardzo często mamy do czynienia w świecie polityki, czyli z nakazami. Przecież ciągle jesteśmy zmuszani do robienia czegoś, czego nie chcemy, ktoś chce za nas decydować jak mamy żyć i w jaki model wspólnoty mamy się wkomponować. Ktoś, pozornie w naszym imieniu decyduje o tym, że zamykamy się na świat zewnętrzny, że zamykamy się na innego. I nikt nas nie pyta, czy tego chcemy. Druga część hasła jest przeciwstawna - zatrzymujemy ten marsz, prowokuje do zadawania pytań i kwestionowania narzuconego odgórnie kierunku. Chcemy się dowiedzieć, dokąd idziemy i sami decydować, z kim.

Dialog - Wrocław zwykle gości najważniejszych twórców teatralnych całego świata…

„Najważniejsi, najlepsi” to problematyczne kategorie, bo ktoś, kto jest najważniejszy dla jednego widza, niekoniecznie jest ważny dla innego. Wolimy mówić, że interesują nas artyści, którzy nie tylko pokazują bogactwo współczesnego teatru, ale również prowokują nas do pogłębionej refleksji na temat tego kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Artyści, którzy sprawiają, że możemy dostrzec rzeczy, których na co dzień nie widzimy, albo nie zwracamy na nie uwagi. Artyści, którzy prowokują nas do skonfrontowania się z czymś, co jest istotne, a niewygodne. Myślę, że wszyscy przywykliśmy do tego, że Dialog - Wrocław to bardzo intensywne doświadczenie teatru, tworzonego przez artystów, którzy w sposób inspirujący używają narzędzi teatru.

Ale nie jest ważna tylko forma?

Sama teatralność nie wystarczy, bo ważne jest, co przez teatr chce się powiedzieć i do czego nas sprowokować. Myślę, że zespół artystów, który zaprosiliśmy, jest bardzo różnorodny. Jest Ivo van Hove - jeden z najbardziej cenionych twórców światowego teatru, który osiągnął sukces nie tylko w teatrze artystycznym, żeby wspomnieć tylko jego ostatnie projekty: musical z Davidem Bowie, czy spektakl, w którym wystąpił Jude Law. Jego „Kings of war”, które pokażemy na Dialogu to ogromna inscenizacja, 17 aktorów, 36 postaci, kilkanaście kamer i trwający tydzień montaż scenografii. Ale zapraszamy też Wojtka Ziemilskiego, młodego polskiego reżysera, twórcę bardzo intymnego, kameralnego, i niezwykle dla tegorocznej edycji Dialogu ważnego przedstawienie z czwórką ludzi niesłyszących.

Te dwa nazwiska i te dwa spektakle ilustrują szeroki wachlarz festiwalu. Nie chodzi o to, czy ktoś jest uznawany za najważniejszego, tylko o to, co ma do powiedzenia i w jaki sposób używa narzędzi teatru, do jakich refleksji nas sprowokuje.

Na festiwalu będziemy rozmawiać nie tylko o polityce?

Oczywiście, że nie, bo program jest bardzo szeroki. Ostatecznie to widzowie decydują, co w którym przedstawieniu ich zainteresuje. Sam chętnie wracam do przedstawień, które już obejrzałem, za każdym razem odkrywając je na nowo.

„En avant, marche!” widziałem dwa lata temu, Krystyna Meissner, dyrektor artystyczna festiwalu, obejrzała ten spektakl wcześniej. I to było pierwsze przedstawienie, które chcieliśmy zaprosić. Oglądałem je kilka razy i wydaje mi się, że ciągle jest w tym spektaklu wiele do odkrycia. Spektakl Marty Górnickiej „Hymn do miłości na orkiestrę, chór pluszaków i innych” jest bardzo radykalny i jednoznaczny, choć chóralna forma przełamuje dosłowność.

Mamy też w programie „nicht schla-fen” Alaina Platela, spektakl - alegorię, ukazujący świat po katastrofie. Nie wiemy, co to jest za świat i jaka jest to katastrofa, więc w sposób szczególny spektakl ten dopełniamy własną wrażliwością i emocjonalnością. W tym spektaklu jest genialna, pełna agresji scena, w której tancerze zrywają z siebie ubrania. Oglądając tę scenę, nie mogłem przestać myśleć o uciekających przed wojną uchodźcach stojących u bram Europy. Ale oczywiście, każdy z widzów może w tej scenie zobaczyć coś zupełnie innego, i na tym również polega siła tego spektaklu. Wszystkie przedstawienia zostawiają przestrzeń niedopowiedzianego, którą ostatecznie wypełniają widzowie.

Zaprosiliście siedem spektakli, a zwykle jest ich więcej…

Program główny będzie się składał z siedmiu spektakli, warunki finansowe, w których funkcjonujemy, nie pozwalają na pokazanie większej ilości przedstawień. Ważna jest dla nas jednak jakość programu, i jestem przekonany, że każde z tych 7 przedstawień jest mocnym punktem Dialogu. Te 7 spektakli to jest program główny, towarzyszący ogłosimy 5 września.

Bilety na przedstawienia są tańsze, niż na repertuarowe spektakle wielu teatrów. Festiwalowe ceny są na świecie o wiele droższe, niż na naszym festiwalu...

Bardzo istotna jest dla nas kwestia dostępności. Zależy nam na tym, żeby dla każdego, kto chce przyjść na spektakl, nie były barierą kwestie finansowe. To znacząco ograniczyłoby widownię. Jeśli ktoś chce przyjść na festiwal, nie powinien znaleźć się w sytuacji, w której nie stać go na bilet.

9. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Dialog - Wrocław

Potrwa od 14 do 21 października we Wrocławiu. Od początku istnienia Dialog - Wrocław był przestrzenią wolnej wymiany poglądów i dyskusji na tematy związane ze współczesnością, miejscem prezentacji znakomitych spektakli wybitnych światowych twórców. W tym roku najtańsze bilety na festiwalowe spektakle będą po 35 zł, najdroższe po 50 zł, w sprzedaży znajdą się 5 września

Małgorzata Matuszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.