Radio Piekary od dwóch dekad pozostaje na fali. Dziś świętuje swój jubileusz [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Nenow
Patryk Drabek

Radio Piekary od dwóch dekad pozostaje na fali. Dziś świętuje swój jubileusz [ZDJĘCIA]

Patryk Drabek

Słuchacze Radia Piekary traktują nas jak dobrego znajomego albo rodzinę - podkreślają z dumą radiowcy z Piekar Śląskich. W tym roku świętują 20-lecie istnienia radia w Piekarach.

Kiedyś graliśmy z kaset, a reklamy przynoszono nam na dyskietkach. Teraz wszystko jest w pełni zautomatyzowane. Nagrania, które przynosiliśmy w torbach i walizkach, a trzymaliśmy w szafkach, teraz zmieszczą się na małym dysku - pokazuje Arkadiusz Rembacz, prezenter Radia Piekary. Pracuje tam od 20 lat, a więc od początku istnienia rozgłośni. - Piekary to dla mnie nie tylko radio, ale także rodzinna miejscowość. Nie wiem, czy mógłbym wypowiadać na antenie nazwę innej stacji - podkreśla Rembacz. W tym roku rozgłośnia, której poświęcił dwie dekady życia, też świętuje 20-lecie. Ma wiernych słuchaczy, którzy dzwonią z Australii, Francji, Stanów Zjednoczonych czy ze... Stacji Ratowniczej GOPR na Klimczoku.

- Traktują nas tak, jakby dzwonili do dobrego znajomego albo rodziny - mówią radiowcy z Piekar Śląskich.

To sprawia też, że bardzo często dochodzi do nieprzewidywalnych sytuacji. Zdarzają się nawet wulgaryzmy, ale prezenterzy potrafią z tego wybrnąć. W innych sytuacjach słuchacze potrafią zadzwonić, by skrytykować kierowcę, który jedzie akurat przed nimi. Niektórzy chcą... oświadczyć się na antenie. Inni narzekają na listonosza, który pomylił przesyłki. Wiedzą, że mogą zadzwonić w każdej sprawie.

Sami prezenterzy wstają o godzinie 4.30 i często po prostu budzą słuchaczy.

- To na pewno trudne, by rozpocząć dzień na „pełnej petardzie”. Na szczęście zarówno ja, jak i moja antenowa partnerka Inga Papkala mamy w sobie umiejętność znajdowania w sobie tej energii - uśmiecha się Paweł Zięba, jeden z prezenterów porannej audycji „Kaj tam połednie”. Jest radiowcem od niemal 20 lat, a w Radiu Piekary pracuje czwarty rok. - Czy zdarzają się zabawne historie? Pewnie, że tak. Raz jeden ze słuchaczy podszedł do mnie w Katowicach i mówił, że biorąc pod uwagę mój głos myślał, że jestem starsza i słusznej wagi. Zapytałam go w takim razie: I jak? Odpowiedział: Waga się zgadza - śmieje się Inga Papkala. Słuchacze potrafią być jeszcze bardziej bezpośredni, o czym 20 lat temu przekonał się Arkadiusz Rembacz, który zaczynał od programów autorskich. Mówił między innymi o tym, jak korzystać ze sprzętu RTV, który zaczął się wówczas pojawiać w naszym kraju.

Jak Ci się podoba Radio Piekary?

- Słuchacze bardzo często zapraszali mnie wtedy do domu, bym im coś podpowiedział albo podłączył - wspomina Arkadiusz Rembacz.

Piekarska rozgłośnia jest jedyną w województwie śląskim, która jest finansowana z samorządowej puli. - To na pewno działa na korzyść pracowników, ponieważ można mówić o dużej stabilizacji. Gdyby doszło do jakiejś trudnej sytuacji finansowej, mamy oparcie w samorządzie - zaznacza Rafał Kurowski, od lutego redaktor naczelny Radia Piekary.

Dodaje, że mimo takiego finansowego rozwiązania nie ma presji ze strony władz miasta. - Nie zdarzyło się tak, bym usłyszał, że na ten temat ma powstać materiał, a innego mamy nie nagrywać - podkreśla Kurowski. Zaznacza, że piekarskie radio to w tej chwili nie tylko muzyka, ale także serwis informacyjny i publicystyka. Bo choć finansowana przez miasto, rozgłośnia utrzymuje się przede wszystkim z reklam i dlatego radio musi być atrakcyjne dla mieszkańców całego województwa. Czy zatem Radio Piekary powinno być bardziej lokalne, piekarskie, czy też regionalne? To kwestia często poruszana choćby przez radnych. To, co odróżnia rozgłośnię od innych stacji, to nie tylko wsparcie samorządu, ale także gwara śląska. - Od początku założenie było takie, by to radio było inne niż wszystkie, ale tożsame z regionem, w którym żyjemy. Z naszą gwarą i naszą muzyką. Mam nadzieję, że to sprawdza się do dziś - podkreśla Arkadiusz Rembacz, a Paweł Zięba dodaje: - Stawiamy na naturalność, pogodność i otwartość. Zamiast wpraszać się na imprezę do czyjegoś domu, zapraszamy na tę imprezę do naszego studia. Każdy może dołączyć w dowolnej chwili i wystarczy tylko włączyć radioodbiornik - podkreśla prezenter Radia Piekary.

Patryk Drabek

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Francik Posypa

Gratuluja!
A nim Wos spolszczom do konca - chowcie dobrze nagrania archiwalne!
Bo w Katowicach we radioku (podobno slonckim) ze archiwom potraciouy sie nagrania Kaczmarka i Kokotki, a nawet ze programow "Gromy i beromy". Widac szterowaly Polokow - bo za bardzo slonckie.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.