Policja pokaże rodzicom, jak poznać, że dziecko ćpa

Czytaj dalej
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Malwina Gadawa

Policja pokaże rodzicom, jak poznać, że dziecko ćpa

Malwina Gadawa

Kokaina, amfetamina, heroina, dopalacze, LSD, lufka metalowa, bongo, bibułki, młynek drewniany - to tylko niektóre rzeczy, które znalazły się w „walizce narkotykowej”. Dolnośląska policja kupiła 80 takich zestawów.

Po raz pierwszy takie środki dydaktyczne trafią w ręce dolnośląskich policjantów z komend na pograniczu polsko-czeskim, m.in. do Wałbrzycha, Jeleniej Góry, Jawora czy Kamiennej Góry. Funkcjonariusze, prezentując atrapy narkotyków i rzeczy związane z przechowywaniem lub zażywaniem środków odurzających, chcą uświadamiać rodziców i nauczycieli, którzy często nie zdają sobie sprawy, że posiadanie takich przedmiotów może świadczyć o tym, że dziecko zażywa narkotyki.

- Będziemy mówić rodzicom: zobaczcie, tak wyglądają narkotyki, sprawdźcie, czy twoje dziecko ma je w domu - mówi młodszy inspektor Adam Skrzypek. Funkcjonariusze przekonują, że zdecydowana większość rodziców nie zdaje sobie sprawy, że ich dzieci mają kontakt z narkotykami.

Podkomisarz Beata Borowicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu opowiada, że na spotkaniu w jednej z opolskich szkół, kiedy prezentowano „walizkę narkotykową”, jedna z mam się popłakała. - Uświadomiła sobie, że połowa rzeczy z walizki znajduje się w jej domu, w pokoju dzieci. Nie była świadoma, że mają kontakt z narkotykami - opowiada policjantka.

Funkcjonariusze będą pokazywać „walizki narkotykowe” rodzicom i nauczycielom w szkołach po to, by ich świadomość była jak największa.

Policjanci z Polski i Czech otrzymali też, w ramach programu „Drugstop - transgraniczna współpraca jednostek policji w zakresie walki z przestępczością narkotykową”, pieniądze na wysokiej klasy sprzęt laboratoryjny. Podkom. Paweł Masłowski z KWP we Wrocławiu przekonuje, że dzięki niemu laboratoria kryminalistyczne znajdą się w laboratoryjnej ekstraklasie. - Będziemy mogli szybko zdiagnozować, z jaką substancją mamy do czynienia i co znajduje się w jej składzie - mówi funkcjonariusz z KWP we Wrocławiu.

Podkom. Beata Borowicz dodaje, że dzięki nowemu sprzętowi możliwa będzie szybka aktualizacja bazy substancji używanych np. w dopalaczach.

- Nasi koledzy z Czech po przebadaniu podejrzanych substancji będą mogli wprowadzić je do bazy. Zanim określone substancje trafią na rynek polski, my dzięki tej bazie będziemy już wiedzieli, z czym mamy do czynienia - mówi podkom. Borowicz.

W Legionowie zorganizowano także szkolenie dla funkcjonariuszy. Tam mieli do dyspozycji linię służącą do produkcji narkotyków, którą zarekwirowano podczas jednej z akcji. Policjanci uczyli się, w jaki sposób wejść do pomieszczenia, gdzie produkowane są narkotyki lub dopalacze, oraz jak odpowiednio zabezpieczyć dowody przestępstwa.

Malwina Gadawa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.