Poczet władców Śląska: Henryk IV Prawy. Poeta, rycerz, wielki polityk

Czytaj dalej
Hanna Wieczorek

Poczet władców Śląska: Henryk IV Prawy. Poeta, rycerz, wielki polityk

Hanna Wieczorek

Henryk IV Prawy (niegdyś zwany Probusem) Nie cieszył się sympatią polskich kronikarzy i historyków. Wypominano mu młodość spędzoną w Pradze, na dwór czeskiego króla Przemysła Ottokara II i wychowanie w niemieckiej kulturze. Nie zmienia to faktu, że książę był jednym z najwybitniejszy Piastów Śląskich. A przy okazji, według dzisiejszych standardów chyba jednak nie mógłby się cieszyć przydomkiem „Prawego”. Zacznijmy jednak od początku.

Henryk IV, syn księcia wrocławskiego Henryka III Białego i Judyty Mazowieckiej, wnuk Henryk Pobożnego i prawnuk Henryka Brodatego urodził się w roku 1257 lub 1258. Pewności co do daty nie mamy, wiemy jednak, że matka powiła go w drodze do Jawora. Opiekę na wcześnie osieroconym księciem sprawował stryj Władysław, arcybiskup Salzburga, który co tu ukrywać, jeszcze za życia Henryka Białego, domagał się dla siebie części księstwa wrocławskiego.

Opiekun nie miał za bardzo czasu na zajmowanie się bratankiem, wysłał go więc na dwór czeskiego króla Przemysła Ottokara II. Młody książę otrzymał staranne wykształcenie, wystarczy powiedzieć, ze nie tylko umiał czytać, ale sam pisał wiersze. Był przy tym zafascynowany rycerskim życiem. Ślady tego znajdziemy w słynnym w Kodeksie heidelberskim zwanym również Kodeksem Manesse (najważniejszy zbiór średniowiecznej poezji niemieckiej spisany na pergaminie i bogato zilustrowany w latach 1305 - 1340).

To z tego dzieła pochodzi miniatura pokazująca Henryka IV (występuje tam pod nazwiskiem Heinricha von Pressela), jako zwycięzcę turnieju rycerskiego. W dziele tym zamieszczono również dwie pieśni jego autorstwa w języku średnio-wysoko-niemieckim (Mittelhochdeutsch).

Wykształcony książę objął swoje dziedzictwo, po śmierci stryja, w 1270 roku. Przedtem jednak obiecał królowi czeskiemu, że nie będzie o nim samodzielnie decydował. Jednak z biegiem lat stawał się coraz bardziej samodzielny, choć nadal zasięgał rad u Ottokara II. Z jego ręki zresztą otrzymał pas rycerski. Wydaje się jednak, że już wtedy książę miał wytyczone główne cele: wzmocnienie gospodarcze księstwa wrocławskiego, powiększenie swoich ziem, a w perspektywie starania o koronę polską.

Henryk IV okazał się energicznym władcą, szybko przyłączył do księstwa okręg Byczyny i Kluczborka, a następnie odkupił ziemię krośnieńską od arcybiskupa magdeburskiego. Równie szybko natknął się jednak na opór ze strony kolejnego swojego stryja - Bolesława Rogatki. Ten bowiem próbował zagarnąć część jego dziedzictwa dowodząc, że Henryk „niesłusznie i nieprawnie” zagarnął spadek (część księstwa wrocławskiego) po swym opiekunie, biskupie salzburskim. Henryk na wyssane z palca żądania stryja nie reagował. Rogatka postanowił więc siłą dochodzić swoich praw i porwał bratanka. Zgraja łotrzyków wyciągnęła młodego księcia z Jelcza i uwięziła go na zamku we Wleniu.

Mimo uwięzienia Henryk IV Prawy nie zamierzał oddać części swoich włości, a na dodatek wierni mu rycerze i mieszczanie zaczęli się sposobić do walki, a co ważniejsze szukać możnych sprzymierzeńców. Koniec końców dwie armie (Rogatki i Henryka IV) spotkały się w okolicach Stolca (dzisiaj leży on w gminie Ząbkowice Śląskie). I choć Rogatka pokonał zwolenników Henryka, sam jednak poniósł ciężkie straty. Całą aferę zakończyła mediacja Ottokara II. Rogatka uwolnił Probusa, w zamian za to zażądał kilku miast i grodów, między innymi Strzegomia, Środy i Gryfowa Śląskiego. Młody władca z ciężkim sercem grody owe oddał, ale wróciwszy do domu rozprawił się ostro z wielmożami, którzy wspierali jego stryja. W 1278 roku w wielkiej bitwie pod Suchymi Krutami zginął Ottokar II, Henryk Probus próbował zdobyć prawa do opieki nad małoletnim synem czeskiego króla, ale przegrał rywalizację z margarbią brandenburskim Ottonem V Długim. Prawy nie wyszedł jednak bez niczego, otrzymując od Rudolfa z Habsburga ziemię kłodzką. Uwolnienie się z kurateli Przemyślidy Henryk IV wykorzystał też, wykupując w 1279 r. Krosno Odrzańskie.

Henryk IV odbudowywał zniszczone przez Rogatkę księstwo, prowadził aktywną politykę międzynarodową, nie zapominając przy tym o swoich dążeniach do zdobycia polskiej korony. Te właśnie zamiary prawdopodobnie legły u podstaw jego pierwszego małżeństwa z córką (prawdopodobnie miała na imię Konstancja) księcia opolskiego Władysława. Część historyków przypuszcza, że miał to być pierwszy krok w przejęciu Opolszczyzny, jako dobrej bazy do zdobycia Małopolski.

Plan może był i dobry, ale żona na zdobyła serca Henryka IV. Co więcej, książę poznał Matyldę, córkę margrabiego brandenburskiego Ottona V i zakochał się w niej bez pamięci. Oddalił więc pierwszą żonę, czyniąc jej i jej rodzinie wielki despekt, i ożenił się po raz drugi. Zrobił to mimo sprzeciwu biskupa Wrocławskiego Tomasza II! Takich oporów nie miał opat z klasztoru Najświętszej Marii Panny na Piasku, który ślubu mu udzielił. Zresztą z biskupem prowadził długotrwały spór, ale o tym za chwilę.

Wydaje się, że Henryk drugą żonę szczerze miłował, ale nie da się ukryć, że ślub z nią spowodował spore zamieszanie. Książę opolski ział nienawiścią do byłego już zięcia. Z trudem udało mu się odeprzeć atak książąt legnickich i margrabiego brandenburskiego. Henryk IV okazał się skutecznym politykiem, rok po najeździe zwołał zjazdu międzydzielnicowy i... uwięził Henryka III Głogowczyka, Henryka V Brzuchatego i Przemysła II wielkopolskiego, próbując wymusić na nich ustępstwa polityczne. Ostatecznie Przemysł II oddał mu strategiczną w razie walk o Małopolskę ziemię wieluńską (zwanej też rudzką), zaś Henrykowie do uznania zwierzchności lennej.

Trzeba sobie powiedzieć, że Henryk IV dbał nie tylko o przyłączanie nowych ziem do księstwa wrocławskiego i zdobywanie nowych sojuszników. Był bowiem świetnym gospodarzem, któremu na sercu leżało wzmocnienie ekonomiczne podległych mu ziem. To z kolei wywołało wieloletni spór z biskupem wrocławskim Tomaszem II. Książę zwiększył swoje odchody poprzez uporządkowanie skarbowości, inwestycje i popieranie górnictwa. Nic dziwnego, że solą w oku były mu nieprawnie zagarnięte majątki. A biskupowie wrocławscy w ramach akcji osadniczych zdołali ulokować na książęcej ziemi około 700 wsi. Z czego większość ulokowali w tak zwanej przesiece, czyli pasie granicznym zarezerwowanym dla celów obrony. Inną sprawą sporną było nagminne łamanie immunitetu sądowego Kościoła wrocławskiego.

Spór między księciem, a biskupem tak się zaognił, że Tomasz II w marcu 1284 rzucił klątwę kościelną na księcia i interdykt na kraj. Trzeba tu dodać, że część kleru, przede wszystkim franciszkanie, pozostali wierni księciu.

Biskup musiał uciekać do sąsiedniego księstwa raciborskiego, ale Henryk nie zważał na to i najechał Racibórz. Tomasz, nie mając już możliwości ucieczki, zdecydował się w końcu na ugodę, podporządkowując się księciu.

Henryk IV Prawy nie zapomniał o swoim głównym celu - zdobyciu polskiej korony. Realną drogę do tego otworzyła mu śmierć księcia krakowsko-sandomierskiego Leszka Czarnego. Podstawą tego planu było zdobycia Krakowa i koronacji królewskiej.

Wydawało się, że Henryk IV poniesie klęskę w wojnie ze swoim kontrkandydatem - księciem płockim Bolesławem II, który 26 lutego 1289 r. pokonał wojska śląskie pod Siewierzem. Bolesław II zrezygnował jednak z kandydowania do spadku po Leszku Czarnym i przekazał swoje prawa przyrodniemu bratu Władysławowi Łokietkowi. Ten zdołał nawet opanować Wawel i pokonać oddziały śląskie pod Skałą i Święcicami.

Jednak całą wojnę wygrał Henryk IV, który w lecie 1289 r. przybył osobiście na czele posiłków zbrojnych pod Kraków. Łokietek uciekł z Krakowa tylko dzięki pomocy franciszkanów, którzy ukryli go w swoim klasztorze.

Książę wrocławski, według kronikarza Ottokara Styryjskiego, miał wysłać do Rzymu swojego przedstawiciela, aby ten mu wyprosił zezwolenie na użycie berła i noszenie korony oraz posługiwanie się tytułem królewskim. Nie doczekał się jednak efektów tego posestwa. Zmarł nagle 23 czerwca 1290 roku. Według wielu kronikarzy został otruty.

Henryka IV Prawego należy więc zaliczyć do grupy książąt, którzy rozumowali kategoriami ogólnopolskimi, wykraczającymi poza swoje partykularne interesy. Tych, którzy świadomie dążyli do odbudowy królestwa Polskiego. Takich książąt w naszej historii było kilku, należał do nich na przykład Leszek Czarny, Henryk III Głogowski (ma podobnie jak Henryk IV fatalną prasę w Polsce), Przemysł II i Władysław Łokietek.

Jak widać Henryk IV przez większość swojego życia bezwzględnie dążył do korony polskiej. Za jego życia oznaczała one symboliczne umocnienie książęcej pozycji. Można także uznać, że byłaby dobrą podstawą do zjednoczenia Polski w oparciu o część Śląska.

Hanna Wieczorek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.