Adriana Boruszewska

Pięć lat więzienia dla oprawców zwierząt

Jan S. skatował psa Alka. Pies przeżył, a jego oprawca trafił do więzienia Jan S. skatował psa Alka. Pies przeżył, a jego oprawca trafił do więzienia
Adriana Boruszewska

Na Dolnym Śląsku jest wiele przykładów bestialstwa. Surowsze kary odstraszą?

Bili zwierzęta, bo pili albo byli sfrustrowani. Wyrzucili przez okno, bo kolega miał „fantazję” po kolejnej butelce wódki. Tak tłumaczą się ci, którzy na Dolnym Śląsku bestialsko znęcali się nad zwierzętami. Niektórzy bili tak mocno, że aż zabili. Dlaczego?

- Częsta odpowiedź jest taka, że nie wiedzą. Albo że to nie oni, że pies przez przypadek sam wypił środek żrący do rur - mówi Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. To organizacja, która codziennie odbiera zaniedbane i zmaltretowane zwierzęta od brutali. Czasem jednak nie uda się przybyć na czas.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Adriana Boruszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.