Kinga Czernichowska

Otwarcie targów Breslauer Messe

Targi Breslauer Messe odbiły się szerokim echem w mediach, także w czasopiśmie „Die Woche” Fot. Archiwum Targi Breslauer Messe odbiły się szerokim echem w mediach, także w czasopiśmie „Die Woche”
Kinga Czernichowska

Atrakcją wiosny 1920 roku dla mieszkańców były przede wszystkim targi Breslauer Messe. W ich uroczystym otwarciu, z którego relację została opublikowała „Breslauer Zeitung”, uczestniczyli ważni politycy.

Wtym tygodniu powracamy do tematyki związanej z ważnym wydarzeniem, jakim były organizowane w Hali Ludowej (wtedy nazywanej Jahrhunderthalle - przyp. red.) Breslauer Früjahrs-Messe. To targi, które w 1920 roku trwały od 26 kwietnia do 1 maja.

Na łamach „Breslauer Zeitung” zamieszczono obszerny artykuł dotyczący tego, co działo się podczas otwarcia tej imprezy, gdyż na przełomie kwietnia i maja to właśnie tymi targami żyli mieszkańcy Breslau.

W wydarzeniu uczestniczyli ważni politycy. „Breslauer Zeitung” wspominała między innymi o Georgu Benderze, który przez wiele lay pełnił funkcję nadburmistrza Wrocławia, a po śmierci to właśnie jego imieniem i nazwiskiem nazwano jeden z wrocławskich placów (dzisiejszy plac Staszica). Wymienia również następcę Bendera - Ottona Wagnera, który pełnił funkcję nadburmistrza Breslau w latach 1918-1933. Zarówno Bender, jak i Wagner przemawiali podczas otwarcia Breslauer Messe, obaj podkreślali wagę tych targów. Odnosili się również do sytuacji gospodarczej, jaką panowała po pierwszej wojnie światowej. Co ciekawe, pierwsza edycja targów odbyła się w 1918, jeszcze w trakcie trwania wojny.

Zobaczcie, jak uroczyste otwarcie targów Breslauer Messe relacjonowali dziennikarze „Breslauer Zeitung”.

Otwarcie targów Breslauer Messe

We wschodniej sali Hali Ludowej w sobotę, przed południem, o godz. 10, odbyło się otwarcie targów Breslauer Messe. W imieniu całej targowej społeczności przywitał wszystkich przewodniczący rady nadzorczej targów, przedstawiciel rady miejskiej, Georg Letz.

Na uroczystość otwarcia zaproszono znamienitych gości, a wśród nich byli m.in.: prezydent Philipp, niemiecki polityk Wolfgang Jaenicke, nadburmistrz Dr Bender [Georg Bender - przyp. red.]. Swoje zainteresowanie targami okazali również prezydent Rzeszy i minister handlu.

W słowach powitania Georg Bender nawiązał do pierwszych targów, które zorganizowano we wrześniu 1918 roku. Minione, pełne nadziei widoki tamtych dni nie urzeczywistniły się, zniknęły tłumy ukraińskich gości, których wówczas witaliśmy, lecz wspomnienie targów Breslauer Messe przetrwało ciężkie chwile i sztormy dziejowe, co więcej otrzymało nawet mocne podstawy pod kolejne edycje wydarzenia.

Ze względu na traktat wersalski (główny układ pokojowy, kończący pierwszą wojnę światową, zawarty 28 czerwca 1919 roku między Niemcami, państwami Ententy i państwami stowarzyszonymi - przyp. red.) trudno zachować optymizm, ale odwaga i chęć walki nie powinna nas opuszczać aż do ostatniego tchnienia. Siłę Niemiec w przeszłości budowała niemiecka siła robocza - i to zarówno w ilości, jak i w jakości - to musi nas dzisiaj ratować.

Luksus skróconego czasu pracy mógłby nam dopiero służyć, kiedy zapanowałaby normalne stosunki.

Wysoka pieśń pracy nie mogłaby wybrzmieć piękniej niż na targach, które dodają otuchy i wiary. To właśnie one stanowią coraz większy czynnik w gospodarce, ponieważ łączą kupujących z ich potrzebami i pozwalają wyszukać dostawców.

100 tysięcy marek od Prus

Otwarte pozostaje pytanie, czy targi Breslauer Messe - jak sądzą niektórzy - potwierdzą tezę, iż ekonomia wymaga wyłączenia monopolu. Takie potwierdzenie mogłoby zachwiać wywody niektórych ekonomistów.

Konferencja, która odbyła się 13 lutego tego roku w Berlinie, pokazała niestety, że znaczenie śląskiego przemysłu i śląskiego handlu nie posiada jeszcze odpowiedniego zrozumienia.

Tym radośniej trzeba jednak powitać fakt, że przynajmniej urzędnicy pruscy dostrzegli ważną rolę targów Breslauer Messe i to także dzięki nim, stały się one rozpoznawalne.

Pruski minister handlu i minister finansów przyznali na ich organizację dotację w wysokości 100 000 marek (brawo!) [Podobne wsparcie otrzymało miasto Frankfurt nad Menem - przyp. red. „Breslauer Zeitung’]. W podziękowaniu za to mówca nawiązał także do tego, że Rzesza może mieć świadomość, czemu winne jest miasto Breslau jako największe i najbardziej znaczące miasto Wschodu w dzisiejszych (tamtych - przyp. red.) czasach. Zakończył słowami podziękowania do wszystkich, którzy swoją działalnością i zaangażowaniem w pracę wnieśli ogromną wartość w organizację targów Breslauer Messe 1920, a przede wszystkim radcy budowlanemu Schreiberowi i jego współpracownikom, prasie i niezmordowanym przedstawicielom targowej społeczności, urzędnikowi Carlowi Wilhelmowi Wolfowi, a swoją mowę spuentował życzeniem, że targi będą podstawą do odbudowy gospodarki Niemiec.

Otto Wagner o targach Breslauer Messe

Potem przemawiał nadburmistrz Dr Wagner i mówił tak: „Można było postrzegać swego czasu jako dowód żywotności i siły niemieckiego narodu, a szczególnoie obywateli Breslau to, że targi Breslauer Messe wzięły swój początek podczas wojny.

Można było podziwiać wtedy rozwiązywanie trudnych zadań, ale przy okazji tegorocznych targów Breslauer Messe szacuje się jeszcze większe korzyści. Wtedy wydarzeniu towarzyszyła nadzieja na zwycięstwo i rychły pokój, teraz pozostajemy pod wrażeniem i działaniami przerażającej zapaści państw i załamania się życia gospodarczego.

Gospodarka może jeszcze nie obudzić się teraz z letargu, wielu przedsiębiorców poddało się niebezpiecznemu i mylnemu przekonaniu, że musi dojść do pełnego załamania się, żeby na gruzach starego budować nowy, lepszy porządek. To jest oczywiście tragiczna w skutkach myśl, którą musimy zwalczać. Dopiero pełne zaufania postępowanie może nas stąd wyrwać, a takim czynem, działalnością są targi Breslauer Messe, które zawdzięczamy organizatorom, miastu i ogółowi.

Każdy musi spełnić dzisiaj swój obywatelski obowiązek i przestać czekać na silnych ludzi”.

Mówca odniósł się również do tego, że jest przeciwny opinii mówiącej jakoby targi Breslauer Messe były wydarzeniem czysto lokalnym, jak wydaje się wierzyć w Berlinie, są bowiem czymś o wiele bardziej znaczącym, a mianowicie wydarzeniem o skali ogólnokrajowej. Tego nie dostrzega się jednak na wszystkich znaczących stanowiskach. Rzesza wsparła Lipsk (niem. Leipzig - przyp. red.), ale nie Breslau, niemniej jednak podziękowania należą się władzom pruskim. My jesteśmy wystającym cyplem na obszarze krain słowiańskich.

Konieczne jest, żeby Breslau potwierdził i umocnił swoją kulturalną pozycję, ale oświata, teatr i obowiązki w zakresie kultury pozostają w naszej gestii. Bez pomocy możemy tej walki, którą toczymy, nie przeprowadzić. Breslau jako niemieckie miasto na wschodzie, zapewniające harmonię między germańszczyzną i słowiańszczyzną, musi zostać wsparte przez Rzeszę. A my musimy dowieść przewagi naszej kultury i gospodarki. I tak jak Breslau w tym kierunku spełnia swój obowiązek, tak Rzesza musi dostrzec znaczenie Breslau i Breslauer Messe.

Tłumaczenie fragmentów artykułu opublikowanego w gazecie „Breslauer Zeitung” 26 kwietnia 1920 roku

Kinga Czernichowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.