Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Obłędny terror Czerwonych Khmerów wymyślony w paryskich kafejkach

Czytaj dalej
Fot. EAST NEWS
Andrzej Dworak

Obłędny terror Czerwonych Khmerów wymyślony w paryskich kafejkach

Andrzej Dworak

Brat Numer Jeden, czyli Pol Pot owładnięty był ideą modelowego komunizmu, wyklęcia i unicestwienia przeszłości. Skazał na śmierć miliony swoich rodaków w Kambodży. Jego obłęd brał się prawdopodobnie z niepowodzeń w nauce, kiedy studiował w Paryżu.

Ich terror miał charakter planowy, a ofiarą okrutnych rządów Czerwonych Khmerów padły co najmniej dwa miliony ludzi. Właśnie skazano dwóch ostatnich żyjących przywódców zbrodniczej władzy..

Nuon Chea nie czuł się winnym. Twierdził, że nie miał pojęcia, co robił rząd, i że nie miał z jego działaniami nic wspólnego. Ostatecznie był tylko przewodniczącym zgromadzenia narodowego… Jednak jego władza miała wówczas znacznie większy zakres niż na przykład - dla porównania - władza polskiego marszałka Sejmu. Nuon Chea był odpowiedzialny za ideologiczną dyscyplinę w kraju, głównym ideologiem reżimu i zastępcą Pol Pota, „Brata nr 1”, w ogarniętym komunistycznym szaleństwem państwie.

A jednak w procesach po aresztowaniu w 2007 Nuon Chea obstawał przy swej niewinności. Nim trafił do aresztu, udzielał wywiadów i nawet słowem nie wspomniał, że może żałuje swoich czynów. Nic z tego - podobnie jak Khieu Samphan, który był prezydentem w czasie rządów Czerwonych Khmerów, nie okazywał skruchy. Międzynarodowy i kambodżański trybunał w Phnom Penh miał inne zdanie i skazał za udowodnione ludobójstwo 92-letniego Nuon Chea oraz 87-letniego Khieu Samphana na dożywocie.

Pokłosie II wojny indochińskiej
Jest 1975 rok, środek zimnej wojny. Trwa konfrontacja ideologiczna i militarna pomiędzy dwoma mocarstwami, która znalazła swój wyraz w toczącej się od 1957 r. II wojnie indochińskiej, której centrum stanowiła bitwa o Wietnam. Obydwie strony sięgają po wszelkie środki - z wykorzystaniem i destabilizacją krajów ościennych włącznie. Nawet, kiedy ma to doprowadzić do zainstalowania w nich zbrodniczych reżimów. Taki był przypadek Kambodży - niewielkiego kraju, który padł ofiarą rywalizujących ze sobą mocarstw.

Gdy USA w 1975 wycofały się z Wietnamu Południowego, upadł rząd Kambodży. Władzę objęli Czerwoni Khmerzy i pod przywództwem nieznanego wcześniej Pol Pota rozpoczęli radykalną społeczną przebudowę. Kraj przechrzczono na Republikę Demokratycznej Kampuczy, a ludność miast deportowano na wieś, do obozów pracy przymusowej. Zlikwidowano własność prywatną, religię i pieniądze. Celem była inspirowana myślą chińskiego przywódcy Mao Tse-tunga wiejska utopia. Z czasem okazało się, że Pol Pot to w istocie Saloth Sar, wykształcony w Paryżu były nauczyciel.

W ciągu następnych trzech i pół roku, wskutek głodu i nędzy, chorób i egzekucji, zmarły 2 miliony ludzi, jedna piąta narodu. W grudniu 1978 Demokratyczną Kampuczę zajęły wojska wietnamskie. Obalono Pol Pota i utworzono rząd lojalny wobec Wietnamu. Czerwoni Khmerzy podjęli wojnę partyzancką. Złożyli broń po śmierci Pol Pota w 1998. Pierwsze demokratyczne wybory w Kambodży, zorganizowane przez ONZ, odbyły się w 1993. Tyle historia.

Brat nr 1
W podstawówce Saloth Sar wyróżniał się podczas gry w piłkę. W szkole w Kompong Cham pamiętali jego wspaniałą bramkę - strzał z przewrotki. Saloth Sar był niezłym piłkarzem, ale lubił też francuską poezję i próbował grać na skrzypcach. Jego szkolnym kolegą był Lon Non, młodszy brat późniejszego puczysty i szefa państwa Lon Nola. W szkole był też Khieu Samphan - znany nam już prezydent Demokratycznej Kampuczy, syn sędziego i kujon. Trzydzieści lat później Saloth Sar miał zatwierdzić wyrok śmierci na Lon Nona. Wtedy grali już w przeciwnych drużynach.

W 1949 Saloth Sar był w grupie dwudziestu jeden stypendystów, którzy podróżowali z Phnom Penh do Sajgonu i dalej statkiem do Europy i Paryża. Miał dwadzieścia cztery lata i należał do uprzywilejowanej grupy. Podczas rejsu okazało się, że ma jeszcze jeden talent - został kucharzem grupy. Zaprzyjaźnił się też z francuskimi żołnierzami wracającymi z wojny w Wietnamie. Polubił ich wino. Od tej pory miał opinię człowieka, który lubił używać życia. Bon vivanta. Nie interesował się polityką.

W Paryżu Saloth Sar studiował radioelektronikę. Podczas przerwy semestralnej w 1950 pojechał na obóz studencki do Jugosławii. Budował autostradę pod Zagrzebiem.

W małym mieszkaniu w centrum Paryża pół tuzina kambodżańskich studentów dyskutuje o polityce i o walce o niepodległość. Saloth Sar siedzi w milczeniu. Kupuje książki u bukinistów nad Sekwaną - Marksa i Kropotkina. Z grupy dyskusyjnej powstaje tajne stowarzyszenie. Jednym z inicjatorów jest dwudziestosześcioletni Ieng Sary, ten, który później będzie ministrem spraw zagranicznych Czerwonych Khmerów. Hou Youn, doktorant na ekonomii, został jednym z czołowych intelektualistów Czerwonych Khmerów.

Saloth Sar zawalił studia, stypendium mu cofnięto i we Francji nie miał przyszłości. Powrócił do Kambodży w 1953. Ale teraz był człowiekiem światowym i członkiem Francuskiej Partii Komunistycznej. Kambodża też była inna - toczyła się wojna. Francuscy żołnierze i kambodżańscy partyzanci codziennie zabijali się nawzajem.

Niepodległość odzyskała Kambodża w 1955. Saloth Sar włączył się w tworzenie demokracji, ale miał do spełnienia inną misję. Został agentem tajnej partii komunistycznej i prowadził podwójne życie. Konspiratora wynajmującego norę w jednej z najuboższych dzielnic Phnom Penh oraz bogatego i szykownego młodego człowieka w wytwornym czarnym citroenie, mającego znajomości tak w kręgach dworskich, jak i w politycznym establishmencie. Ożenił się z Khieu Ponnary, jedną z pierwszych cór Kambodży, które zrobiły maturę. Ona też studiowała w Paryżu i nauczała teraz w prestiżowej szkole Lycee Sisowath. Byli osobliwą parą. Saloth Sar w swoim szykownym czarnym aucie. Uśmiechnięty i elegancki bałamut i kpiarz. Belfer od francuskiego. Ona, pełna rezerwy, ale inteligentna i lojalna wobec rewolucji, z ospowatą cerą, starsza o pięć lat (Pol Pot powetował to sobie po odsunięciu od władzy w obozie partyzanckim, żeniąc się z 11-latką).

Nadziei mieszkańców Kambodży nie spełniały kolejne rządy, a po klęsce Amerykanów w Wietnamie w 1975 w zbombardowanym przez B-52 kraju nastała era Czerwonych Khmerów. Na tle korupcji i degrengolady byli symbolem czegoś radykalnie innego. Wydawali się przyzwoici, choć dogmatyczni. Saloth Sar był w tym czasie ich partyzanckim przywódcą i przybrał imię Pol Pot. Czerwoni Khmerzy ogłosili, że krajem rządzi Angkar Padevat, „Organizacja Rewolucyjna”. Najczęściej nazywana Organizacją. Pol Pot został premierem. Rok później przyznał, że Organizacja oznacza Komunistyczną Partię Kambodży, którą wspierały Chiny.

Pozostało jeszcze 54% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Andrzej Dworak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 27 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.