Krzysztof Bednarek

Nawet w nocy żadnej mamy nie zostawią bez pomocy

Facebookowa grupa Super Mamuśki (tak się nazwały) liczy już ponad 780 mam. Fot. Krzysztof Bednarek Facebookowa grupa Super Mamuśki (tak się nazwały) liczy już ponad 780 mam.
Krzysztof Bednarek

Nikt nie rozumie lepiej młodej mamy, niż druga mama. Super Mamuśki nie tylko doradzają, wspierają, ale też niosą pomoc - by każda mama mogła się cieszyć z macierzyństwa.

Super Mamuśki nieustannie pomagają innym mamom i ich dzieciom. Ostatnio dały się poznać z tzw. szybkich zbiórek, podczas których dziewczyny w 24 godziny organizują wszystkie niezbędne rzeczy dla nowonarodzonego dziecka i mamy w trudnej sytuacji finansowej.

- Zbiórki dla noworodków są organizowane minimum raz w miesiącu. Ciężko coś o nich więcej powiedzieć, bo nigdy nie wiem, ile dzieci w potrzebie się urodzi i kiedy - mówi Monika Malec, prezes grupy Super Mamuśki. - Dostajemy telefon, że „za chwilę urodzi się”, albo urodziło się dzieciątko, a sytuacja finansowa mamy jest ciężka, a pięć minut później zbiórka zostaje ogłoszona na grupie i działamy. 24 godziny później dostarczamy wyprawkę.

- Mamy z Drawska, Złocieńca i okolic, mamy z zagranicy mają ogromne serca i nigdy nie zawodzą, za co bardzo im dziękuję - dodaje Monika Malec. Czy dużo jest takich mam w potrzebie?

- To trudne pytanie, wolałybyśmy, żeby nie było ich w ogóle, żeby każda mama mogła zapewnić swojemu dzieciaczkowi wszystko co najlepsze, ale choć większość mam tego pragnie, nie są w stanie tego wszystkiego zapewnić. Serce pęka, boli nas tak samo jak potrzebującą mamę, dlatego staramy się działać sprawnie. Życie jest przewrotne, kto wie czy np. jutro ja lub któraś z nas nie będzie potrzebowała takiej pomocy.

Super Mamuśki współpracują m.in. z położną z drawskiego szpitala, czy pracownikami MGOPS. - Nie mam specjalnego wykształcenia, ani lat doświadczenia w tym kierunku, bardzo przeżywam każdą zbiórkę. Przed jej ogłoszeniem staram się w jakimś stopniu jednak sprawdzić wiarygodność, czy to przy pomocy osoby, która zgłasza taką osobę, przy pomocy MGOPS, czy szpitala - mówi Monika Malec. - Świata nie zmienimy, ale jeżeli mogę lub mogłam pomóc choć jednej mamie, jeżeli choć jedno dziecko uszczęśliwiłam, czuję sie spełniona i gotowa do dalszych działań - dodaje.

Co ważne, zbiórki są organizowane anonimowo - nikt poza administracją grupy nie wie, dla kogo zbierane są rzeczy.

Pani Monika, choć sama jest mamą i ma swoje obowiązki domowe, dla potrzebujących mam dyspozycyjna jest 24 godziny na dobę. - Na szczęście mam wyrozumiałego męża, który rozumie to, co robię i stara się mi pomagać - śmieje się pani Monika.

O Super Mamuśkach pisaliśmy już kilkakrotnie. Grupa powstała w sierpniu 2015 r. z myślą o mamach, która mają pytania związane z macierzyństwem, z dziećmi, żeby można było podzielić się doświadczeniami związanymi z tymi tematami. Bo kto, jak nie druga mama, najbardziej zrozumie potrzeby dzieci?

Młode mamy chętnie dzielą się nie tylko doświadczeniami, ale również tym, co posiadają. Wiadomo przecież, że dzieci szybko rosną. Wyrastają z ubranek, zmieniają zabawki. Mamy należące do grupy chętnie dzielą się tymi rzeczami z innymi. Organizują zbiórki dla rodzin potrzebujących pomocy. W grudniu ubiegłego roku zorganizowały akcję „Mikołajkowe mamusie“: przygotowały 158 paczek dla dzieci. Były też wyprawki dla noworodków, wielkanocna akcja „Jedno jajo - jeden uśmiech”, prezent na roczek dla chłopczyka z biednej rodziny, zbiórka odzieży i zabawek dla rodziny z gminy Łobez, zbiórka darów dla rodziny z gminy Złocieniec i wiele innych.

KIEROWNIK MGOPS W DRAWSKU POMORSKIM: - Super Mamuśki są z nami w stałym kontakcie. Działają również w porozumieniu z oddziałem położnictwa i ginekologii w szpitalu w Drawsku Pomorskim. Pomagają, udzielają wsparcia mamom w chwilach zwątpienia. Podtrzymują je na duchu. W razie potrzeby udzielają również pomocy rzeczowej w postaci pampersów, ubranek, wyprawek albo paczek dla dzieci. W każdej chwili można na nie liczyć. Grupa rodziców z dziećmi od 0 do 3 lat jest stosunkowo mało rozpoznana. Czasem otrzymuję od Super Mamusiek sygnał, że ktoś potrzebuje pomocy i natychmiast wysyłam do tej rodziny pracownika socjalnego. Poprzez świetlice chcielibyśmy dotrzeć do młodych rodziców na terenach wiejskich. Pierwsze spotkanie zaplanowaliśmy w świetlicy w Jankowie. Pojedziemy tam razem z Super Mamuśkami, żeby powiedziały, jak należy działać.

Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.