Nad Bałtykiem wciąż rozmawiają drapieżne morskie orły. Podczas noworocznego spaceru można też spotkać… morsa

Czytaj dalej
Fot. Marek Długopolski
Marek Długopolski

Nad Bałtykiem wciąż rozmawiają drapieżne morskie orły. Podczas noworocznego spaceru można też spotkać… morsa

Marek Długopolski

Gra-gra-gra lub gri-gri-gri? Krau-krau-krau, a może krik-krik-krik? Głośną, prowadzoną z zaangażowaniem i wielkim temperamentem, rozmowę porywisty zimny wiatr niesie z daleka. Gdzieś od wydm, od morza. - Kto tak krzyczy?- maluch, opatulony szczelnie i z maseczką na twarzy, wbija wzrok w rodziców. - Zobaczymy… - odpowiada dyplomatycznie tata.

Kilkaset metrów dalej, przy niewielkiej wolierze zagadka się wyjaśnia. To „Kręciołek”, a właściwie „Kręcioła”, i „Maniek” toczą ożywioną wymianę zdań, chwilami pomagając sobie skrzydłami. - Choć wydaje się, że jeden atakuje drugiego, to zgodnie żyją - zapewnia ich opiekun.

Dlaczego tu się znalazły. Samica, nieco większa i masywniejsza, ma problemy z błędnikiem, a samiec jest po urazie stawu ramieniowego. - Nie mogą latać. Gdyby nie nasza pomoc, nie poradziłyby sobie w normalnym życiu. Zginęłyby - wyjaśnia. Obydwa bieliki żywo reagują na jego głos. „Maniek” wykonał nawet błyskawiczny sprint przez wolierę, unikając jednak - jak ognia - swojej partnerki.

Nad Bałtykiem wciąż rozmawiają drapieżne morskie orły. Podczas noworocznego spaceru można też spotkać… morsa
Marek Długopolski

Bieliki, największe polskie ptaki drapieżne, należą - jak przypominają fachowcy - do rodziny… jastrzębiowatych. Często jednak zwane są m.in. orłami morskimi, birkutami, orłami ślepymi czy też orłami bosymi. Mają blisko metr długości, a rozpiętość ich skrzydeł może dochodzić nawet do 2,5 m.

Jeszcze nie tak dawno skazane były na wymarcie. Gospodarze Słowińskiego Parku Narodowego, na terenie którego znajduje się woliera, przypominają, że w połowie minionego stulecia doliczono się zaledwie 20 par w Polsce. Dzisiaj sytuacja jest o niebo lepsza, ich liczbę szacuje się na 1000 par. Ich ulubionym miejscem gniazdowania, polowania i wychowywania potomstwa są zaś słabo zaludnione nadmorskie lasy, pola, wydmy i jeziora.

Wędrując dalej malowniczą ścieżką, dotrzemy do drewnianej platformy widokowej w Czołpinie. Wzniesiono ją na wysokiej wydmie, więc bez najmniejszego trudu dostrzeżemy nie tylko malownicze wybrzeże Morza Bałtyckiego, jeziora Łebsko i Dołgie, a także potężny Rowokół i latarnię morską w Czołpinie.

Nad Bałtykiem wciąż rozmawiają drapieżne morskie orły. Podczas noworocznego spaceru można też spotkać… morsa
Marek Długopolski

Ścieżka prowadzi po dawnym terenie wojskowym, więc miłośnicy militariów bez większego problemu dostrzegą tajemnicze schrony, dawne magazyny, okopy, drogi ginące w lesie... Ludzi tu niewiele, więc - w tym niepewnym czasie - to idealne miejsce na noworoczny spacer. A może po drodze spotkamy też morsów zażywających noworocznej kąpieli.

Nad Bałtykiem wciąż rozmawiają drapieżne morskie orły. Podczas noworocznego spaceru można też spotkać… morsa
Marek Długopolski


Gra-gra-gra lub gri-gri-gri? Głos pani bielikowej czy pana bielika? To potrafią rozpoznać tylko fachowcy. Nam nie pozostaje nic innego, jak tylko cieszyć się, że ich głosy możemy słyszeć, nie tylko w wolierze, ale także na wolności, gdy majestatycznie żeglują w przestworzach. Jak władcy polskiego nieba.

Marek Długopolski

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.