Myszojeleń

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polskapresse
Tadeusz Płatek

Myszojeleń

Tadeusz Płatek

Osoby zamknięte w domach są bardziej niż ktokolwiek narażone na tzw. earwormy, czyli robaki wkręcające się ucho. W tym miejscu pragnę ostrzec przed dalszym czytaniem osoby szczególnie na earwormy podatne, bo to może bardzo utrudniać życie, które i tak już nie jest najłatwiejsze.

Według dr. Jamesa Kellarisa, earwormów, czyli melodyjek wkręcających się w ucho, doświadcza 98 proc. społeczeństwa. Jednym z najnowszych przykładów takiego zjawiska jest piosenka o myszojeleniu, powstała na podkładzie muzycznym do „Kaczych opowieści” - bajki disneyowskiej, na której - bez żadnych alegorii politycznych - wychowało się pokolenie transformacji lat dziewięćdziesiątych. Do całkiem ciekawej muzy jakaś pani w internecie dośpiewała (bardzo źle zresztą) wikipedyczną informację o rzadkim, miniaturowym przeżuwaczu, z czego wyszło dzieło po stokroć absurdalne - sensacyjna warstwa muzyczna ma się nijak do jakiegoś skaczącego w zoo myszojelenia, którego, co tu dużo gadać, już sama nazwa jest głupia jak Monty Python.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.