Martwy taksówkarz na siedzeniu pasażera w swoim samochodzie

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Piotrkowski
Monika Zacharzewska

Martwy taksówkarz na siedzeniu pasażera w swoim samochodzie

Monika Zacharzewska

65-letni taksówkarz został znaleziony martwy w swoim aucie. Prokuratura sprawdza czy to zabójstwo.

We wtorek w pobliżu Głobinia, około godziny 22, policja znalazła ciało 65-letniego Stanisława G., taksówkarza ze Słupska. Był poszukiwany wcześniej przez całą dobę.

- Ustaliliśmy, że we wtorek około godz. 1 w nocy mężczyzna zgłosił dyspozytorowi swój ostatni kurs do podsłupskiego Głobina, po którym nie wrócił jak zwykle do domu. Zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie mężczyzny - informuje Jacek Korycki, rzecznik prasowy słupskiej prokuratury okręgowej.

We wtorek późnym wieczorem, w Głobinie odnaleziono ciało mężczyzny. Siedział skulony na przednim siedzeniu pasażera swojego srebrnego volkswagena passata, z głową opartą na desce rozdzielczej. Samochód stał przy zagajniku na ślepej drodze przed Głobinem od strony Słupska, w pobliży obwodnicy miasta, jakieś 200 metrów od głównej drogi do Bytowa.

- Ciało 65-letniego mężczyzny znajdowało się w samochodzie na miejscu pasażera. Mężczyzna miał drobne obrażenia twarzy, które jednak nie wskazywały, aby były śmiertelne- dodaje Jacek Korycki.

Mimo to, śledczy prowadzą sprawę pod kątem zabójstwa.

Prokurator podkreśla, że z samochodu nic nie zginęło. Była w nim także kasa fiskalna i nienaruszona skrzynka z pieniędzmi.

Teraz prokuratura będzie ustalała, kto był ostatnim pasażerem taksówkarza i jak to się stało, że auto znalazło się na bocznej drodze.

65-letni taksówkarz, mieszkaniec Słupska, pracował w jednej z największych korporacji w mieście MPT od 19 lat. Miał nieposzlakowaną opinię.

- Według naszych danych z systemu, ktoś wsiadł do jego auta w centrum Słupska na postoju. Ostatnie logowanie zanotowaliśmy w Głobinie przy kościele. Potem taksówkarz nie wznowił systemu, tak jakby miał jechać do domu - mówi Teodor Krawczyk, pełnomocnik MPT w Słupsku.

Wczoraj szefostwo korporacji było przesłuchiwane. - Zabezpieczamy też monitoring z kamer z trasy przejazdu taksówki - mówi prokurator.

Słupscy taksówkarze są zszokowani. Wśród nich wieść o tajemniczej śmierci kolegi rozeszła się już z wtorku na środę w nocy. Nie wykluczają wersji zabójstwa, bo do napadów na taksówkarzy już w regionie dochodziło.

Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.