Lwowskie pamiątki we Wrocławiu

Czytaj dalej
Fot. Jaroslaw Jakubczak / Polskapresse
Maciej Łagiewski

Lwowskie pamiątki we Wrocławiu

Maciej Łagiewski

Po 1945 roku do Wrocławia przyjechało grono lwowskich naukowców, lekarzy, urzędników i artystów. Ponieważ Lwów administracyjnie znalazł się poza granicami Polski z terenu miasta ewakuowano też cenne dla jego byłych mieszkańców pamiątki, które podążyły w ślad za lwowiakami - do odległej o 600 kilometrów stolicy Dolnego Śląska.

Jako pierwsze przyjechały zbiory Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ich historia zaczęła się pod koniec XVII wieku w Wiedniu, gdzie polski powieściopisarz, literaturoznawca i bibliofil Józef Maksymilian Ossoliński zaczął gromadzić kolekcję rzadkich książek, grafik, numizmatów, medali i malarstwa. Ponieważ był gorliwym wyznawcą idei oświeceniowych pragnął, aby jego zbiór pozostał własnością narodu polskiego i jemu służył. W maju 1817 cesarz Franciszek I zatwierdził statut Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, a dziesięć lat później został on przeniesiony do lwowskiego klasztoru pokarmelitańskiego.

Jego zbiory stale się wzbogacały m.in. o kolekcję dzieł sztuki księcia Henryka Lubomirskiego. Instytucja prowadziła również bibliotekę i wydawnictwo. W trakcie drugiej wojny światowej całą kolekcję Zakładu znacjonalizowano. Gdy Lwów znajdował się pod okupacją niemiecką, ewakuowano i ukryto na Dolnym Śląsku około 11 tys. starodruków, rysunków, dyplomów i rękopisów, w tym najcenniejszy - rękopis „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Wkrótce do Wrocławia jako „dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego” trafiła również część księgozbioru dotycząca głównie historii i literatury polskiej.

Miasto leżało jeszcze w gruzach, ale jego mieszkańcy już od 1947 roku mogli korzystać z biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich w dawnym barokowym zespole klasztornym Zakonu Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą.

Niemal równocześnie, bo już w 1946 roku, do Wrocławia przyjechał także monumentalny obraz przedstawiający bitwę pod Racławicami. Została namalowana przez grono artystów pod kierunkiem Jan Styki na zlecenie rady miejskiej Lwowa, która w ten sposób chciała uczcić 100-lecie insurekcji kościuszkowskiej. Panoramę po raz pierwszy wystawiono w 1894 roku z okazji Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie, następnie prezentowana była w specjalnej rotundzie na terenie Parku Stryjskiego. Pod koniec wojny, w obawie przed zniszczeniem, obraz ukryto w lwowskim klasztorze bernardynów. Od 1946 roku Panorama Racławicka znajdowała się we Wrocławiu, jednak nie była pokazywana publicznie w całości. Najpierw przez dwa lata leżała w magazynie stacji kolejowej na wrocławskim Brochowie, a następnie przez kilkanaście lat w magazynach Muzeum Śląskiego (dziś Muzeum Narodowe). Krótko też znajdowała się w Warszawie. Dopiero w 1980 roku, dzięki staraniom Społecznego Komitetu Panoramy Racławickiej pod kierunkiem, pochodzącego ze Lwowa, profesora Alfreda Jahna, podjęto decyzję o wznowieniu prac przy budowie rotundy ekspozycyjnej dla malowidła. Wcześniej były one, od początku lat 60.XX wieku, wielokrotnie wstrzymywane, bowiem ówczesne władze obawiały się wydźwięku politycznego obrazu. Otwarcie Panoramy Racławickiej w czerwcu 1985 roku było wielkim wydarzeniem, już po dwóch latach witała ona milionowego zwiedzającego.

Ostatnia ważną lwowską pamiątką, która trafiła do stolicy Dolnego Śląska był pomnik hrabiego Aleksandra Fredry. Jego historia zaczęła się w 1892 roku, kiedy to władze Lwowa rozpisały konkurs na realizacje pomnika upamiętniającego polskiego komediopisarza. Jury zdecydowało się powierzyć to zadanie Leonardowi Marconiemu. Monument nie był jedyną lwowską realizacją tego artysty, ale pierwszym pomnikiem w jego dorobku. Odsłonięty został z honorami w 1897 roku i od tamtej pory, przez prawie 50 lat, zdobił Plac Akademicki we Lwowie. W 1945 roku rzeźbę wraz z postumentem wywieziono do Warszawy, gdzie zapomniana spędziła kilka lat w ogrodzie wilanowskiego pałacu. W końcu zdecydowano, że pomnik Fredry pojedzie do Wrocławia. Uroczystość odsłonięcia monumentu odbyła się 15 lipca 1956 roku o godzinie 10.00. Atmosfera była podniosła, były kwiaty, flagi, liczne przemówienia i… ulewa, która tego dnia szalała nad miastem.

Także w Muzeum Miejskim Wrocławia znajdują się liczne artefakty i dzieła sztuki związane ze Lwowem, jak choćby kolekcja malarstwa polskiego gromadzona przez lwowską rodzinę Lewickich, podarowana naszemu Muzeum w 2005 roku przez spadkobierczynię rodu. Do niedawna w zbiorach Muzeum znajdowała się również plastyczna makieta dawnego Lwowa, eksponowana obecnie w Hali Stulecia. Model osiemnastowiecznego Lwowa wykonał w latach 1931 - 1946 Janusz Witwicki, lwowianin, architekt i historyk sztuki. Podjął szeroko zakrojone badania naukowe stosując pionierskie metody analizy historycznej, kartograficznej i ikonograficznej.

Maciej Łagiewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.