Longin Komołowski - człowiek Solidarności [wspomnienie]

Czytaj dalej
Fot. polskapress
Krzysztof Bednarek

Longin Komołowski - człowiek Solidarności [wspomnienie]

Krzysztof Bednarek

30 grudnia zmarł Longin Komołowski, zasłużony działacz szczecińskiej Solidarności, poseł na Sejm, wicepremier w rządzie Jerzego Buzka, prezes Wspólnoty Polskiej. Zmarł po długiej walce z nowotworem w wieku 68 lat.

Kolega z boiska

Longin Komołowski urodził się 5 stycznia 1948 r. w Czaplinku. Tutaj, w niewielkim domu przy ul. Studziennej, spędził swoją młodość.

- Mieszkaliśmy na jednej ulicy. Między nami była różnica wieku zaledwie dwóch lat. Razem graliśmy w piłkę. Czasem zdarzyło się nam stłuc jakąś szybę. Jak to dzieciaki - wspomina Genowefa Polak, emerytowana nauczycielka z Czaplinka. - To były lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte XX w.

Jego mama zmarła jak był dzieckiem. Ojciec ożenił się po raz drugi. Ale ani ojciec, ani macocha już nie żyją. W pobliżu, na sąsiedniej ulicy mieszkała też Ania Sztark,która później wyprowadziła się z rodziną do Białogardu.

Longin Komołowski wyjechał z Czaplinka do Szczecina. Podjął pracę w Stoczni Szczecińskiej. Skończył budownictwo okrętowe na Politechnice Szczecińskiej. W 1970 r. brał udział w strajku okupacyjnym w stoczni. W 1980 r. Longin Komołowski uczestniczył w strajku w Stoczni Szczecińskiej. We wrześniu 1980 r. został członkiem NSZZ Solidarność. Po ogłoszeniu stanu wojennego, w 1982 r. organizował w Szczecinie podziemne struktury Solidarności.

Później w latach 1988-1989 współtworzył Międzyzakładowy Komitet Organizacyjny Solidarności w Szczecinie. W 1990 r. został przewodniczącym Regionu Pomorza Zachodniego NSZZ Solidarność.

Minister i wicepremier

Jan Kubabski, mieszkaniec Czaplinka, pracownik Starostwa Powiatowego w Drawsku Pomorskim pamięta Longina Komołowskiego z okresu 1997-2001, gdy był ministrem pracy, a później wicepremierem w rządzie Jerzego Buzka.

- W tamtym okresie byłem zastępcą burmistrza Czaplinka. Burmistrzem był nieżyjący już Zenon Rychliczek, a starostą Wiktor Woś. Pamiętam, że razem z szefem związków zawodowych Telczy, największego wówczas zakładu w Czaplinku, jeździliśmy do Urzędu Rady Ministrów, żeby załatwić pomoc finansową z Urzędu Pracy dla naszego zakładu. Nie wiem już jak tamta sprawa się zakończyła, ale Longin Komołowski przez cały czas interesował się Czaplinkiem i Telczą i pamiętam, że chciał nam wtedy pomóc - wspomina Jan Kubabski.

Zaangażowany w działalność pozarządową

W roku 2000 Longin Komołowski objął stanowisko prezesa Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Funkcję tę sprawował do 2015 r. Od 2010 r. do 2016 r. był prezesem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska“. W 2015 r. prezydent Bronisław Komorowski odznaczył Longina Komołowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Rok temu Komołowski został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności, a także Medalem „Militio Pro Christo“. Wcześniej w 2006 r., Longin Komołowski otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Wspomnienie. O Longinie Komołowskim powiedzieli i napisali

MICHAŁ BONI, były minister pracy i polityki socjalnej:

- Prawdziwy człowiek Solidarności, oddany ludziom, negocjator trudnych spraw. Jaka szkoda, Longinie...

WŁADYSŁAW KOSINIAK -KAMYSZ, szef PSL:

- Zmarł Longin Komo-łowski, człowiek dialogu, dla którego porozumienie było najwyższą wartością.

GRZEGORZ SCHETYNA, szef PO:

- Odszedł człowiek pełen pasji. Zawsze angażujący się po stronie tych, którzy pomocy potrzebowali.

MAREK TAŁASIEWICZ, były wojewoda zachodniopomorski:

- Longin Komołowski potrafił jasno określić własne stanowisko i pola możliwych negocjacji.

MARCIN STEFANIAK, dyrektor generalny IPN:

- Longin Komołowski był jednym z najważniejszych działaczy podziemia skupionych przy Andrzeju Milczanowskim.

HENRYK WUJEC, były działacz opozycji w czasach PRL:

- Longin Komołowski należał do tej grupy ludzi Solidarności, którzy myśleli o Polsce w kategorii wspólnego dobra.

MARIAN KRZAKLEWSKI, były przewodniczący Solidarności:

- Cały czas działał z przesłaniem Solidarności. Cechowała go olbrzymia empatia do ludzi, był człowiekiem dialogu. Nie widział sytuacji, których nie można byłoby rozwiązać. Zawsze uważał, że trzeba rozmawiać. Dzięki takim ludziom można było rozwiązywać konflikty, iść do przodu, zaufać sobie.

Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.