Lekarz rodzinny jednak nie dla każdego. Chyba, że oszukasz

Czytaj dalej
Anna Folkman

Lekarz rodzinny jednak nie dla każdego. Chyba, że oszukasz

Anna Folkman

Zgodnie z zapowiedzią wracamy do tematu dostępu do lekarza pierwszego kontaktu dla osób nieubezpieczonych. Jeśli ktoś myśli, że nawet jeśli nie ma prawa do świadczeń może w świetle prawa liczyć na bezpłatną wizytę, jest w błędzie.

Przypomnijmy słowa ministra zdrowia, które cytowaliśmy w Głosie: - Zapewniliśmy dostęp do podstawowych świadczeń każdemu pacjentowi - również tym formalnie nieuprawnionym. W ten sposób znieśliśmy barierę w dostępie do podstawowej pomocy. Dzięki temu Polacy będą diagnozowani szybciej, a ich leczenie będzie skuteczniejsze i tańsze. Już od 1 stycznia pacjenci będą mogli bez obaw o negatywną weryfikację w eWUŚ udać się do swojego lekarza rodzinnego.

W poniedziałek nikt nie chciał komentować tych zmian - lekarze, przychodnie, nawet NFZ. Z odpowiedzi jaką otrzymaliśmy z ministerstwa wynika, że zmiany wejdą w życie dopiero 12 stycznia i dotyczą tylko tych osób, które mają prawo do świadczeń – zatem nie każdego.

- Wprowadzane zmiany mają ułatwić dostęp do świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej osobom, które posiadają do nich prawo, chociaż system eWUŚ tego nie potwierdza lub osobom, które – mimo, że posiadają potencjalne prawo do świadczeń z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego – nie dopełniły obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego – podaje Milena Kruszewska, rzecznik prasowy Ministra Zdrowia. - Wsteczne zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego zagwarantuje, że NFZ odstąpi od ściągania od pacjenta należności za udzielone świadczenia opieki zdrowotnej, jeżeli jedyną przyczyną braku prawa do świadczeń w chwili uzyskania świadczenia był brak zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego.

- Rozwiązanie jest specyficzne - w założeniu dobre, jednak tworzy dużo konfliktów, które są odczuwalne w naszej placówce, do której już teraz dzwonią nieubezpieczeni pacjenci, powołujący się na rozporządzenie przyznające im bezpłatny dostęp do opieki lekarza rodzinnego – zauważa Jacek Bujko, specjalista medycyny rodzinnej z Przychodni Szczecińskiej. - W założeniach miało być prosto i łatwo a w praktyce wyszło jak z lekami 75+ - miały być wszystkie bezpłatne a jest ograniczona lista leków, które są bezpłatne wyłącznie wtedy, gdy są przepisywane w chorobie, która zapewniała wcześniej prawo do refundacji tego leku.

Lekarz zauważa, że dalej istnieje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego a odstępuje się tylko od "ścigania" osób, które w systemie eWUŚ weryfikowane były negatywnie np. z powodu niedomagań systemu (kobiety w trakcie urlopu macierzyńskiego) lub, które miały "możliwość" bycia ubezpieczonym, ale z jakiegoś powodu nie zgłosiły tego faktu (np. student, który w czasie wakacji dorabiał zostawał "wypisywany" z ubezpieczenia rodziców i po zakończeniu pracy sezonowej pozostawał de facto nieubezpieczony, nie wiedząc o tym).

Lekarz rodzinny jednak nie dla każdego. Chyba, że oszukasz

- Osoby, które nie posiadają ubezpieczenia zdrowotnego i prawa do świadczeń finansowanych ze środków publicznych, dalej nie mają prawa do bezpłatnej opieki medycznej, chyba że okłamią przychodnię, że prawo do świadczeń mają i sfałszują oświadczenie – dodaje Bujko.

Tego nie boi się jednak ministerstwo.

- Zniesienie utrudnień dla pacjentów w dostępie do podstawowej opieki zdrowotnej i zaoszczędzenie środków, które należałoby przeznaczyć na ewentualne dalsze leczenie specjalistyczne to korzyści, które przeważają nad ewentualnymi kosztami ponoszonymi przez Fundusz w związku z udzieleniem przez POZ świadczeń osobom nieuprawnionym. Z analiz wynika, że koszt świadczeń opieki zdrowotnej w POZ zrealizowanych na rzecz osób nieubezpieczonych jest nieistotny z punktu widzenia gospodarki finansowej NFZ – podkreśla Kruszewska. - Uzyskanie oświadczenia od pacjenta gwarantowało lekarzowi POZ rozliczenie udzielonego świadczenia i w tym zakresie nie nastąpiły żadne zmiany.

Do tej pory osoby, które otwarcie odmawiały ubezpieczenia miały wyłącznie możliwość konsultacji prywatnej według cennika przychodni. Od stycznia 2018 roku resort zamierza odejść od zasady ubezpieczenia zdrowotnego - wszyscy pacjenci, którzy będą potrzebować pomocy medycznej, otrzymają ją na równych zasadach

Anna Folkman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.