Krzysztof Bochus o najnowszej swojej książce "Miasto duchów": Wracam do Gdańska na chwilę przed Apokalipsą [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. mat. prasowe
Ryszarda Wojciechowska

Krzysztof Bochus o najnowszej swojej książce "Miasto duchów": Wracam do Gdańska na chwilę przed Apokalipsą [rozmowa]

Ryszarda Wojciechowska

„Miasto duchów” to mroczna opowieść o zbrodni, samotności i winach, które nie ulegają przedawnieniu - mówi Krzysztof Bochus, autor kolejnej książki z radcą Abellem w roli głównej. Premiera „Miasta duchów” 4 września. Fani nie tylko kryminałów będą mogli się spotkać z Krzysztofem Bochusem 3 września, o godzinie 18, w Sopotece.

Z radcą kryminalnym Abellem chciał się Pan pożegnać po „Szkarłatnej głębi”. Ale nie udało się. Trudno się z nim rozstać...
Rzeczywiście „Szkarłatna głębia” miała stać się końcowym akordem mojej pomorskiej sagi kryminalnej. Wielu czytelników domagało się jednak powrotu radcy Abella. Pomyślałem, że nie ma co grymasić. To wielki honor dla autora, gdy czytelnicy tak żywo odbierają stworzoną przez niego postać. I Abell powrócił do miasta, któremu tak wiernie służył, i które w ostatecznym rozrachunku zdradziło go i porzuciło. Tak powstało „Miasto duchów”, mocny thriller z rozbudowanym wątkiem sensacyjnym, opowieść o zbrodni, samotności i winach, które nigdy nie ulegają przedawnieniu. Jak zwykle, starałem się także oddać klimat i realia tamtych czasów.

Mentalnie nie wyjechałem z Gdańska, chociaż od wielu lat mieszkam w Warszawie. Uwielbiam to miasto.

Powieść spowija nie tylko mrok zbrodni ale też, a może przede wszystkim, mrok czasów w jakich akcja się dzieje.
To najbardziej mroczna i gorzka z moich powieści. Abell powraca jesienią 1944 roku do Gdańska, aby rozwiązać podwójną zagadkę kryminalną. Prowadzi dochodzenie na zlecenie komendantury portu wojennego w Gotenhafen: skrytobójczo mordowani są oficerowie ważni dla wysiłku zbrojeniowego Rzeszy. Jednocześnie w tle toczy się rodzinny dramat głównego bohatera. Bez śladu znika jego córeczka. Czy obie te zagadki coś ze sobą wiąże? Pytań jest więcej, niż odpowiedzi. Sprawcą może być każdy... Miasta, które Abell znał, już nie ma. Przychodzi mu działać w świecie bez empatii i współczucia, wyzutym z uczuć wyższych i litości. W świecie, w którym liczą się tylko odwieczne, pierwotne instynkty, takie jak żądza, wola przeżycia za wszelką cenę, czy chęć zemsty. Miałem ambicję napisać trzymający w napięciu, rasowy i wysmakowany thriller w kostiumie z epoki. Czytelnicy ocenią, czy mi się to udało.

Charyzmatyczny radca Abell to dla wielu czytelników, zwłaszcza na Pomorzu, postać kultowa. Wspomniana „Szkarłatna głębia” otrzymała kilka literackich nagród i wyróżnień, w tym nagrodę Złoty pocisk za najlepszą powieść kryminalno - historyczną ubiegłego roku.
Bardzo sobie cenię te wyrazy uznania. Pisarz nie pisze przecież wyłącznie dla siebie, przynajmniej ja do takich autorów nie należę. Moim zamiarem było napisanie oryginalnej sagi kryminalnej z wyrazistymi bohaterami i plastycznie odmalowanym tłem społecznym, która stanowiłaby pewien zamknięty koncept literacki. Książki z Abellem to oczywiście kryminały, inteligentna rozrywka dla odbiorców lubiących ten gatunek literacki. Dlatego dbam o to, by zagadka była frapująca, bohaterowie wyraziści i żeby na kartach moich powieści nie brakowało emocji. Ale jednocześnie to pewien obraz rozpięty na krosnach historii, panorama ludzkich postaw i charakterów ukazanych w ciągu kilkunastu lat, które są przełomowe dla losów Gdańska i Pomorza. Tetralogia tworzy więc pewną kompletną całość. Mój bohater dojrzewa wraz z rozwojem fabuły, ewoluuje i krystalizuje swoje przekonania. W „Czarnym manuskrypcie” był jeszcze milczkowatym, trochę autystycznym oficerem, próbującym odnaleźć się w coraz bardziej niezrozumiałym i brunatniejącym świecie. W „Mieście duchów” to już człowiek zgorzkniały i pozbawiony złudzeń, który staje w obliczu największego w swym życiu wyzwania, próby odwagi, poświęcenia i charakteru.

Pozostało jeszcze 65% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ryszarda Wojciechowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.