Koronawirus zabija osoby młode i te, które nigdy nie chorowały. Wirus nie oszczędza nikogo. COVID obciąża wszystkie narządy

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Marta Danielewicz

Koronawirus zabija osoby młode i te, które nigdy nie chorowały. Wirus nie oszczędza nikogo. COVID obciąża wszystkie narządy

Marta Danielewicz

Koronawirus nie oszczędza nikogo. Może zainfekować cały organizm. Gdy zbagatelizujemy zagrożenie, na pomoc może być już za późno. - Koronawirus obciąża wszystkie narządy: płuca, serce, mózg - mówi ordynator oddziału zakaźnego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu, prof. Iwona Mozer-Lisewska.

Przyczyną zgonów w poznańskim szpitalu jest koronawirus czy choroby współistniejące?

Koronawirus odbiera apetyt i chęć do życia. Jest powodem depresji.
Archiwum prywatne - Koronawirus nie oszczędza nikogo - mówi prof. Iwona Mozer-Lisewska.

Prof. Iwona Mozer-Lisewska: Nie zawsze nagłe zgony są skutkiem niewydolności krążeniowo-oddechowej, ale skutkiem bezpośredniego działania wirusa na odpowiednie ośrodki w mózgu, czy inne narządy.

Koronawirus odbiera apetyt i chęć do życia. Jest powodem depresji

Jak działa koronawirus?

Koronawirus obciąża wszystkie narządy. Poza układem oddechowym też serce, mózg. Są badania, które potwierdzają, że wirus ten oddziałuje bezpośrednio na odśrodkowy układ nerwowy. Coraz częściej nasi pacjenci, którzy są w sile wieku, sygnalizują pewne zaburzenia mentalne, dezorientacje w czasie i przestrzeni. Po kilku dniach leczenia wracają jednak do pełnej świadomości i aktywności intelektualnej. Niektórzy chorzy mają też problem z zachowaniem równowagi. Wirus może także oddziaływać na przewód pokarmowy. Komórki nabłonkowe z receptorem koniecznym na wniknięcie wirusa są obecne w przewodzie pokarmowym człowieka, stąd nierzadko występuje u chorych biegunka.

Gdzie jest największe zagrożenie zakażenia się koronawirusem?

Brak węchu, zapachu to też są objawy koronawirusa?

W pierwszych dniach leczenia obserwujemy także niechęć do jedzenia, wręcz jadłowstręt. Ta niechęć utrzymuje się często dość długo. U jednego z naszych pacjentów aż dwa tygodnie. Wtedy posiłkujemy się nawadnianiem, żywieniem wysokokalorycznym, rozważamy w odosobnionych sytuacjach podawania żywienia pozajelitowego.

Siedem tygodni poznańscy lekarze walczyli o życie zakażonego koronawirusem. Problemy z oddychaniem, depresja - skutków Covid-19 jest wiele

Koronawirus przyczynia się do depresji?

Mieliśmy też chorych, których zakażenie Sars-Cov-2 wywołało ciężką postać depresji endogennej, co potęguje też fakt odosobnienia, brak kontaktu z bliskimi.

[promo]5399[/promo]

Zakażenie koronawirusem prowadzi do zaników mięśniowych

Jakie jeszcze są skutki zakażenia koronawirusem?

Tych skutków wirusa jest wiele, nie tylko w postaci zwłóknienia płuc. Tacy pacjenci po opuszczeniu naszego oddziału muszą być dalej leczeni w poradni chorób płuc.

Sceptycy, którzy nie wierzą w koronawirusa, twierdzą, że skoro wymienia się choroby niewspółistniejące, to nikt na chorobę COVID-19 nie umarł.

To głupota. Większość zmarłych ma choroby współistniejące, które obciążają organizm. To może być: cukrzyca, nadciśnienie, przewlekła niewydolność nerek, niewydolność układu sercowo-naczyniowego, otyłość. Gdy zainfekuje nas koronawirus, wtedy spada przede wszystkim nasz układ odpornościowy. Ci ludzie nie mają świadomości, że każdy pobyt w szpitalu ma swoje ujemne konsekwencje. W ich mniemaniu jest przeświadczenie, że jak się stan pogorszy, to zostaną podłączeni do respiratora. Respiratoterapia jest złem koniecznym, takie leczenie podejmuje się w ostateczności. Szybko dochodzi do zaników mięśniowych, ci pacjenci wymagają potem wielotygodniowej rehabilitacji. Przy takim spadku odporności może dojść do zakażenia bakteryjnego szczepami opornymi na standardową antybiotykoterapię, np. sepsą.

Czytaj: Koronawirus a smog. To może być zabójcze połączenie! Pulmonolog wyjaśnia, czy smog ma wpływ na zakażenie koronawirusem

Na koronawirusa umierają osoby do tej pory zdrowe

Były przypadki, że ktoś zmarł na koronawiursa a chorób istniejących nie miał?

Były pojedyncze sytuacje, gdzie pacjenci nie mieli chorób współistniejących, a po zakażeniu koronawirusem zmarli. Był przypadek, że pacjent za późno do nas przyjechał, a koronawirus zainfekował cały organizm. Został przetransportowany do naszego szpitala śmigłowcem. To był młody człowiek. Nie udało się go uratować, nie miał żadnych chorób współistniejących. Został do nas przyjęty z objawami początkowej niewydolności oddechowej. Wirus nie oszczędza nikogo. Bardzo dużo jest zakażeń wśród dzieci.

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Danielewicz

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Doktorvolt

Pani Marto Pani to jest ekspertką w zastraszaniu ludzi ! :-)

https://gloswielkopolski.pl/poznan-6letnie-dziecko-ktore-zmarlo-w-niedziele-w-poznanskim-szpitalu-zarazilo-sie-pneumokokami-smierc-dziewczynki-wywolala/ar/c14-14510299

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.