Każdy z nas po 40. roku życia zacznie nosić okulary. Ostrzegają optometryści. Kim są?

Czytaj dalej
Fot. Piotrhukalo
Marta Danielewicz

Każdy z nas po 40. roku życia zacznie nosić okulary. Ostrzegają optometryści. Kim są?

Marta Danielewicz

Przypominamy sobie o nich, gdy zaczyna szwankować wzrok, ale bez pracy optyków i optometrystów nie może dziś istnieć żadna z zaawansowanych branż technologicznych. Zawód optometrysty nie jest zawodem regulowanym, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w fizjoterapii. Ale optometrystów przybywa. O zagadkach zawodu opowiada Anna Chomicka, biofizyk, optyk, optometrysta ze szpitala św. Wojciecha w Poznaniu.

W okularach człowiek wygląda poważniej?
Okulary najczęściej utożsamiane są z mądrością i inteligencją osoby, która je nosi. Należy jednak pamiętać, że moda okularowa obecnie to wybór opraw we wszystkich możliwych kolorach i w wielu materiałach - od opraw plastikowych przez drewniane po stopy metali szlachetnych.

Polecamy: Kiedy dla małych dzieci nie ma miejsca w domach, pozostaje im tylko szpitalne łóżko

Czy okulary mogą także mówić o naszym statucie materialnym?
Oczywiście, że mogą. Tak jak niektórzy lubią podążać za markami luksusowymi jeśli chodzi o ubrania, również można znaleźć coś dla siebie w zakresie opraw okularowych.

W doborze okularów także podążamy za modą. Kiedyś modne były soczewki, dziś do łask znów wracają binokle. Zauważa Pani taki trend?
To zależy. Moda na okulary i akceptacja konieczności ich noszenia to dwie różne sprawy. Najczęściej pacjent z niewielką wadą

Zawód optometrysty nie jest zawodem regulowanym, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w fizjoterapii. Ale optometrystów przybywa.
Piotrhukalo Zawód optometrysty nie jest zawodem regulowanym, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w fizjoterapii. Ale optometrystów przybywa.

wzroku chętnie nosi okulary, pacjenci z wysokimi wadami wzroku sięgają po soczewki kontaktowe, czy zabiegi usuwające wadę wzroku - laserową korekcję, czy zabiegi wewnątrzgałkowe. Jeśli ktoś ma wadę -10 D nie widzi wyraźnie nic z bliska po przebudzeniu, to normalnym jest marzenie o wyraźnym widzeniu bez okularów.

A tak z biznesowego punktu widzenia, uważa Pani, że człowiek na stanowisku, powiedzmy prezesa, w okularach prezentuje się dużo lepiej, wzbudza zaufanie?
Wizerunkowo może i tak. Trzeba pamiętać, że każdy z nas po 40 roku życia zacznie nosić okulary, więc warto się z tą myślą oswoić.

Każdy? Dlaczego? Nawet jeśli będziemy regularnie chodzić na badania?
Tak. Przyczyna leży w osłabiającej się z wiekiem akomodacji. Akomodacja jest mechanizmem, dzięki któremu soczewka wewnątrzgałkowa zmienia moc w taki sposób, aby ludzkie oko bez wady wzroku widziało dobrze nie tylko na dalekich odległościach, ale również bliskich. Po 40 roku życia następuje osłabienie tego mechanizmu, czyli presbiopia nazywana inaczej starczowzrocznością.

Zobacz: Starość u każdego człowieka przebiega nieco inaczej. Naukowcy wyróżnili 4 typy starzenia się, tzw. ageotypy [WYNIKI BADANIA]

Starczowzroczność? To brzmi brutalnie.
Fizjologia niestety jest nieubłagana. Mimo że coraz dłużej zachowujemy młody wygląd, jesteśmy aktywni zawodowo, uprawiamy sporty, to pewnych procesów w organizmie nie jesteśmy w stanie zatrzymać. To, czy osoba około 40 roku życia będzie kilka lat wcześniej, czy później nosić okulary do czytania zależy wyłącznie od wady wzroku jaką posiada do dali.

Jeśli pacjent jest krótkowidzem (ma okulary potocznie nazywane minusami) dodatek do czytania pojawi się, ale zauważy, że bez okularów widzi lepiej. Osoba nadwzroczna (ma wadę „plusową” do dali ) zauważy istotne pogorszenie widzenia z bliska i będzie wcześniej odczuwała dolegliwości związane z niewyraźnym widzeniem.

Czyli można by powiedzieć, że ta krótkowzroczność nie jest taka zła?
Krótkowzroczność to wada wzroku, jak każda inna. To, co zazwyczaj wywołuje strach, to niepewność jej pogłębiania się jeśli się pojawi w młodym wieku. Należy pamiętać, że oko krótkowzroczne jest również bardziej narażone na odwarstwienie siatkówki. Ważne, aby oko z wadą wzroku miało stałą i prawidłową ostrość wzroku w korekcji.

Okuliści biją na alarm: prawie połowa Polaków w wieku 16-54 lata potrzebuje korekcji wzroku. Z czego to wynika?
Ze starczowzroczności pojawiającej się po 40. roku życia i niestety tendencji wśród dzieci i młodzieży do ciągłego przebywania w pomieszczeniach przy urządzeniach elektronicznych. To niestety sprzyja kształtowaniu się wad wzroku - szczególnie któtkowzroczności. Dlatego warto nauczyć swoje dzieci nie tylko obsługi nowoczesnych technologii, ale również znaleźć sposób by zachęcić je do aktywności fizycznej. Lepiej dla dziecka będzie jeśli znajdziemy sport, który polubi, niż kupimy mu nowy model smartfona.

Zdrowe jest noszenie soczewek, np. takich, po których zmienia nam się kolor oczu?
Każda soczewka kontaktowa, również taka która zmienia kolor oczu powinna być dobrana podczas badania. W czasie takiego doboru ocenia się nie tylko moc korygującą naszą wadę, ale dobiera średnicę soczewki i promień krzywizny, a także rodzaj materiału i tryb noszenia.

Przy zachowaniu prawidłowego ułożenia soczewki kontaktowej na powierzchni oka oraz stosowania się do zaleceń higieny i pielęgnacji soczewki można z powodzeniem je użytkować.

Ważne, żeby nie działać na własną rękę, tylko zgłosić się na badanie do optometrysty lub okulisty.

No właśnie - czym różni się zawód optyka od optometrysty i gdzie w tym wszystkim rola okulisty?
Sprawa w Polsce jest dość skomplikowana, a optometria stosunkowo młoda.

W Stanach Zjednoczonych od dziesiątek lat są trzy podstawowe zawody zajmujące się opieką nad stanem układu wzrokowego: optyk, optometrysta (w stanach OD, ang. Optometry doctor); okulista (MD, ang. Medicine doctor). Optometrysta zajmuje się co do zasady doborem każdego rodzaju korekcji - okularów, soczewek kontaktowych, pomocą dla słabowidzących, ale również mierzy wszystkie parametry układu wzrokowego - również dla chirurga okulisty - co w Polsce jest mniej spopularyzowane.

Okulista zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem chorób układu wzrokowego, w zależności od specjalizacji wykonywaniem zabiegów okulistycznych.

Optyk z kolei szlifuje soczewki okularowe i wstawia je w oprawkę zgodnie z receptą okularową.

W Polsce, niestety, zawód optometrysty nie jest zawodem regulowanym, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w fizjoterapii. Optometrysta kończy studia licencjackie bądź magisterskie z danej dziedziny. Ja akurat kończyłam Wydział Fizyki UAM w Poznaniu i jestem po pierwszym stopniu studiów z zakresu Biofizyki o specjalności optyka okularowa oraz studiów II stopnia z zakresu Biofizyki o specjalności optometria. Takie studia, mają w swoim programie przedmioty zarówno typowo ścisłe, związane z fizyką, matematyką czy chemią, ale również pełne spektrum z zakresu anatomii czy fizjologii człowieka.

Wspomniała Pani, że optometrysta nie jest jeszcze zawodem regulowanym w Polsce. Co to w praktyce oznacza?
W praktyce oznacza to, że badanie może przeprowadzać osoba, która nie jest po studiach, a jedynie po kursach z zakresu doboru mocy soczewek okularowych.

Według fundacji Watch Health Care, która śledzi czas oczekiwania na wizyty u specjalistów realizowane w ramach NFZ, na badanie u okulisty polski pacjent czeka średnio dwa miesiące. Czy optyka może zastąpić optometrysta?
Jeśli chodzi o dobór okularów czy wizytę pierwszego kontaktu związaną z układem wzrokowym, jak najbardziej. Ważne, aby trafić do „prawdziwego optometrysty”, czyli osoby, która kształciła się wiele lat po to, aby wykryć wszelkie problemy medyczne i w razie potrzeby odesłać pacjenta do okulisty. Niestety, z uwagi na brak wcześniej wspominanych regulacji, można trafić na osobę, która została jedynie przeszkolona za zakresu doboru okularów i może pewne aspekty podczas takiego badania przeoczyć, lub nieprawidłowo dobrać korekcję.

Można specjalistę zapytać zawsze o Numer Optometrysty.

Co to takiego?
Jest to numer nadawany przez Polskie Towarzystwo Optometrii i Optyki w celu potwierdzenia, że dana osoba ukończyła studia z zakresu optometriii. Należy jednak pamiętać, że specjalista w świetle obecnie panujących przepisów nie musi wystąpić o nadanie takiego numeru.

Dlaczego ważna jest współpraca optyka z optometrystą?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta - po to, aby okulary były prawidłowo przepisane, wykonane i aby pacjent widział lepiej.

Chociaż w Polsce mamy ok. 1,5 tys. optometrystów, a ich liczba stale wzrasta, pacjenci często nie wiedzą, czym się oni zajmują i kiedy warto się do nich wybrać. Jak przebiega kariera zawodowa?
Bardzo różnie. Zależy to trochę od możliwości i potrzeb optometrysty. Najczęściej jednak optometrystę spotka się w zakładzie optycznym; w większości klinik prywatnych i powoli zaczyna się rynek zmieniać jeśli chodzi o placówki publiczne.

W optometrii można zajmować się wyłącznie doborem okularów i soczewek kontaktowych, przeprowadzać trening wzrokowy we współpracy z okulistą dla dzieci z chorobą zezową, czy, jak ma to miejsce w moim przypadku, specjalizować się w korekcji nietypowych, wysokich wad wzroku i pracować w szpitalu lub klinice okulistycznej bezpośrednio przy planowaniu zabiegów laserowej korekcji wad wzroku, czy obliczeniach soczewek wewnątrzgałkowych, wszczepianych podczas zabiegów usunięcia zaćmy.

Jak często przychodzą klienci, którzy mają źle dobrane okulary?
Dobór korekcji okularowej jest badaniem subiektywnym, czyli takim, które opiera się na odpowiedziach udzielanych przez pacjenta. W pomiarach czasami mogą występować rozbieżności, należy jednak umiejętnie identyfikować ich źródło. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że niestety zdarzają się najczęściej błędnie zamontowane, bądź błędnie dobrane konstrukcje soczewek progresywnych - czyli takich, gdzie w okularach pacjent może widzieć wyraźnie na każdej odległości. Pacjent bardzo często szuka pomocy, bo nie może w tych okularach funkcjonować. Moją rolą jest identyfikacja problemu, a rolą zakładu optycznego zrealizowanie tak zwanej gwarancji adaptacji - czyli zapewnienie pacjentowi wymiany soczewek, zmiany montażu lub mocy (w zależności od danego producenta są różne zasady takiej gwarancji adaptacji).

Czy wiele osób decyduje się na zabieg laserowej korekcji wzroku? Dlaczego?
Laserowa korekcja wzroku wykonywana jest od wielu lat. Już w latach 70. Fiodorow wykonywał pierwsze zabiegi keratotomii radialnej; Jose Barraquer w latach 50’ wynalazł mikrokeratom, czyli urządzenie dzięki któremu można było udoskonalać zabiegi LASIK. To wszystko przełożyło się na większą dokładność, przewidywalność zabiegów i dało możliwość lepszego widzenia osobom z wadami wzroku. W Szpitalu Św. Wojciecha, w którym pracuję, kwalifikujemy pacjentów i planujemy zabiegi, w wyniku których można usunąć wadę wzroku do -10D (laserowa korekcja); do -20 D (doszczepianie soczewek fakijnych); bądź wady większe jak -20 D - w takich przypadkach łączy się wspomniane dwa typy zabiegów. Trzeba zrozumieć potrzeby pacjenta - przy grubych soczewkach okularowych, nieestetycznych z punktu widzenia pacjenta okularach, pogarsza się również zdrowie psychiczne i jakość życia.

Jak przebiega laserowa korekcja wzroku? Z czym się wiąże?
Usunięcie wady wzroku w wyniku laserowej korekcji, czy innych zabiegów to zastąpienie konieczności noszenia okularów, czy soczewek kontaktowych. Zabiegi trwają do 15 minut na oboje oczu, jedynie w przypadku zabiegów wewnątrzgałkowych nieco dłużej. Pacjent od razu po zabiegu jest w stanie funkcjonować, niemniej przez pierwsze doby ma nadwrażliwość na światło i odczuwa łzawienie - można o przyrównać do bardzo silnego stanu zapalnego spojówek.

Jakie wyzwania stoją przed branżą optyczną?
Nadążanie za postępem technologicznym nie tylko w optyce, ale również w okulistyce.

Kiedy zaczynałam studia moim marzeniem było, móc pracować według modelu amerykańskiego we współpracy z chirurgiem okulistą po to, aby zwiększać dokładność zabiegów i efektywność pracy. Udało się.

Teraz moim marzeniem jest uporządkowanie branży i edukacja w zakresie podnoszenia jakości świadczonych usług po to, aby pacjent otrzymywał kompleksową usługę opieki nad wzrokiem, czyli w zależności od potrzeb dowiadywał się o sposobach korekcji, jaka w jego przypadku byłaby możliwe. Branża optyczna musi postawić na wsparcie regulacji zawodu optometrysty w Polsce po to, aby podnosić jakość badań wzroku w Polsce.

Ponadto pacjenci 40+, czyli ci którzy muszą korzystać z dwóch par okularów nadal pozostają wyzwaniem zarówno dla branży optycznej jak i chirurgii refrakcyjnej. Pracując gdzieś pośrodku tych dwóch branż, mam dobre doświadczenia z każdym z tych dwóch rozwiązań.

Ważne, aby nie tylko słuchać co mówi pacjent, ale również to słyszeć.

Marta Danielewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.