Kapitan Zbigniew "Gutek" Gutkowski w samotnym rejsie dookoła świata

Czytaj dalej
Jacek Sieński

Kapitan Zbigniew "Gutek" Gutkowski w samotnym rejsie dookoła świata

Jacek Sieński

Kapitan Zbigniew „Gutek” Gutkowski jachtem „Globe” rozpoczął 24 grudnia samotny rejs dookoła świata bez zawijania do portów. Wystartował z portugalskiego Cascais, w którym ma zakończyć swoją ekstremalną wyprawę. Zamierza pobić historyczny rekord kraju w żegludze wokółziemskiej non stop. A ten należy do kpt. Henryka Jaskuły.

Teraz Globe w szybkim tempie pokonuje Atlantyk, osiągając maksymalnie prędkość dochodzącą do 11 węzłów (prawie 20 km/godz.). Wczoraj znajdował się w rejonie zachodniego wybrzeża Afryki, na wysokości Gwinei i żeglował z prędkością ponad 10 węzłów.

Kpt. Jaskuła wypłynął z basenu Żeglarskiego portu gdyńskiego (dziś Marina Gdynia) 12 czerwca 1979 roku i powrócił do niego, entuzjastycznie witany przez tłumy widzów, 20 maja 1980 roku. Rejs odbył drewnianym, ponad 14-metrowym jachtem „Dar Przemyśla”. Trwał on 303 dni, licząc zamknięcie wokółziemskiej pętli i 344 dni na trasie Gdynia-Gdynia. Żeglarz płynął trasą prowadzącą z Zachodu na Wschód, wokół przylądków Dobrej Nadziei, Leeuwin i Horn. Kapitan Gutkowski pokonuje podobny, oceaniczny szlak.

Popularny „Gutek” początkowo zamierzał wyruszyć z Brestu we Francji. Jednakże zmienił plany z uwagi na korzystniejsze warunki pogodowe, jakie zwykle panują na Atlantyku, w rejonie portugalskiego wybrzeża. „Globe” wypłynął z Gdańska 2 grudnia. Kapitanowi towarzyszyło dwóch zaprzyjaźnionych żeglarzy, którzy pomogli mu przeprowadzić jacht do Cascais.

Najtrudniejszymi odcinkami trasy, jaką ma pokonać Gutkowski, będą rejony przylądków, które okalają niezwykle burzliwe akweny oceaniczne. Są to przylądek Dobrej Nadziei, na południowym skraju Afryki; Leeuwin - wysunięty najbardziej na południowy zachód punkt Australii i Horn, będący krańcem Ameryki Południowej. Po okrążeniu Hornu, co powinno nastąpić w drugiej połowie marca, Globe powróci z Pacyfiku na Atlantyk i pożegluje kursem północnym ku wybrzeżom Europy.

- Chcę pobić, a raczej ustanowić, nowy rekord Polski w samotnej żegludze dookoła świata - powiedział przed rejsem Gutkowski. - Dotąd nikomu nie udało się powtórzyć wyczynu kapitana Jaskuły sprzed 37 lat. Technologia w budownictwie jachtowym i w nawigacji żeglarskiej oczywiście poszła mocno do przodu. Jacht „Globe”, choć ma 20 lat, jest wciąż szybkim oceanicznym jednomasztowcem regatowym międzynarodowej klasy Eco 60, mającym lekki kadłub kompozytowy. Jego możliwości, gdy chodzi o prędkość żeglowania, są nieporównywalnie większe niż drewnianego „Daru Przemyśla”, zbudowanego w 1978 roku dla kapitana Jaskuły. Dlatego też zakładam, że mój samotny rejs powinien trwać maksymalnie cztery miesiące. Na morzu jednak niczego nie można przewidzieć do końca. Zamierzam płynąć jak najszybciej, aby wyśrubować wynik kapitana Jaskuły. Stąd nie będę się oszczędzać.

Zapas prowiantu zabrany na pokład Globe ma wystarczyć żeglarzowi na 150 dni. Są to przede wszystkim czekolada i różne gotowe dania liofilizowane w szczelnych opakowaniach, które przed skonsumowaniem wystarczy zalać gorącą wodą. Wśród potraw był świąteczny bigos. Zapas wody słodkiej uzupełniany jest wodą uzyskiwaną z odsalarki wody morskiej.

43-letni śmiałek jest doświadczonym żeglarzem. Uczestniczył w wielu prestiżowych regatach oceanicznych na świecie. Jako załogant żeglował katamaranem „Warta Polpharma” w wokółziemskim wyścigu The Race 2000 i zajął 2 miejsce w wieloetapowych regatach dookoła świata samotnych żeglarzy Velux 5 Oceans 2010/2011, płynąc jachtem „Operon Racing”. W roku 2013 kpt. Gutkowski i Maciej Marczewski, płynący jachtem „Energa”, zajęli dobre 7. miejsce w transatlantyckich regatach parami Transat Jacques Vabre, na trasie Hawr - Itajai. Dzięki temu wynikowi zostali zakwalifikowaniu do regat dookoła globu parami Barcelona World Race 2014/2015. Ze startu nic nie wyszło, bo z finansowania zaawansowanych przygotowań do regat wycofał się główny sponsor.

Jacht „Globe” (ex- Operon Racing, Bagages Superior) został zbudowany w 1991 roku we francuskiej stoczni CDK Technologies w Lorient, przebudowany w roku 2000 i gruntownie wyremontowany w 2005 roku. Kadłub, uformowany z syntetycznego tworzywa o dużej odporności (carbon/nomex), ma długość 18,3 m, szerokość - 5,8 m i zanurzenie - 4 m. Wysokość masztu wynosi 25 m, a powierzchnia ożaglowania - do 460 m kw. Masa jachtu (wyporność) - 11 ton.

Gutkowski przed rejsem samodzielnie jacht wyremontował i zmodernizował na terenie Gdańskiej Stoczni Remontowej. Wymienił płetwę finkila z bulbą i doposażył w nowe liny, listwy usztywniające żagle oraz w kilka żagli. Uzupełnił elektroniczne urządzenia nawigacyjne. „Globe” jest dobrze przygotowany do oceanicznej żeglugi. Tym razem na trasie jego rejsu nie będzie rywali. Kapitanowi pozostaje więc tylko wyścig z czasem.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Wrocławskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Wrocławskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Wrocławskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Jacek Sieński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.