Arkadiusz Franas

Jak wrocław staje się powoli nowym krajem rad

Arkadiusz Franas

Jeśli dobrze policzyłem, właśnie powstaje piętnasta społeczna rady przy prezydencie Wrocławia. Co to za twory rodem prawie jak ze Związku Radzieckiego, który - jak niektórzy jeszcze pamiętają - właśnie nazywano Krajem Rad.

Tak jak wtedy, tak i teraz, rady te raczej nie mają nic do powiedzenia, ale pozory są, że ludzkość ma głos. Żebym nie był gołosłowny, zacytuję słowa jednego z kandydatów, który nie dostał się do najnowszej rady, tym razem od kultury, a mówi o wyzwaniach dla tego ciała: „Najpoważniejsze wyzwanie to współpraca z prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem. W trakcie jednego z kongresowych paneli prezydent wyraźnie wskazał, jak widzi rolę Rady i jaka rola wynika z przepisów prawa. Mówił o tym m. in. w kontekście pomysłu utworzenia we Wrocławiu stanowiska wiceprezydenta do spraw kultury. Prezydent powiedział, że wiceprezydenta ds. kultury nie ma, nie będzie i nikt nie będzie mu urządzać urzędu”.
I tu prezydent jest konsekwentny w myśl zasady, którą często powtarza, że to on wygrał wybory, a jak ktoś chce zrobić coś inaczej, to też niech te wybory wygra. To, że prezydent nie chce kolejnego zastępcy, to doskonale rozumiem. Już ci, którzy są, niewiele robią i mało kto wie o ich istnieniu.
Więc po co te rady? Zwłaszcza, że chyba w każdej z nich zasiada przynajmniej jeden urzędnik z ratusza, jeżeli nie więcej. Patrząc z perspektywy wybranej podczas minionego weekendu rady do spraw kultury, nasuwa się pytanie, czy menadżerowie kierujący placówkami kulturalnymi nie dają rady? Zwłaszcza, że nad sobą mają grono nadzorców w magistracie. Czy jej powołanie to efekt braku zaufania do tych menadżerów?
Jeśli faktycznie nie są najlepsi, wystarczy ich wymienić, a nie powoływać jakieś ciało, które będzie miało złudzenie, że ma na coś wpływ. Chyba, że chcemy zaspokoić potrzeby ambicjonalne pewnej grupy ludzi. Świadczyć może o tym zacięta walka o miejsce w tej ostatniej. Kilka osób nie może dać sobie rady z tym, że nie dostali się do rady. To może szesnasta rada dla bezradnych?

Arkadiusz Franas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.