Jak ktoś chce wypić, to boso do sklepu po alkohol poleci i żadne zakazy go nie zatrzymają.

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Jak ktoś chce wypić, to boso do sklepu po alkohol poleci i żadne zakazy go nie zatrzymają.

Jarosław Miłkowski

- Człowiek, który pije, ma wiele sposobów na to, by zdobyć alkohol - mówi Stanisław Mamala. Sam pił, żeby uciec od problemów.

Lepiej, żeby dostępność alkoholu była mniejsza czy większa?

- Ograniczyłbym dostępność, jeśli chodzi o godziny. Nawet nie od 22.00, ale od 20.00 do 6.00. Co byśmy jednak nie zrobili, problemu nie rozwiążemy. Nie ograniczałbym liczby punktów z alkoholem. Jeśli pozamykamy sklepy, damy pozwolenie na tworzenie się tzw. melin. Wówczas dostęp do alkoholu będzie na każdej ulicy. I ten alkohol będzie jeszcze tańszy.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się sprawami bieżącymi oraz bardzo często interwencjami Czytelników. Masz sprawę, którą potrzeba wyjaśnić? Pisz na maila: jmilkowski@gazetalubuska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.