Gruźlica atakuje też młodych

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Ewa Kurzyńska

Gruźlica atakuje też młodych

Ewa Kurzyńska

Mimo postępu medycyny gruźlica nadal pozostaje ważnym problemem zdrowotnym. Choroba ta stanowi jeden z najczęściej występujących problemów w regionach na granicy polsko-ukraińskiej.

Przed erą antybiotyków gruźlica była chorobą, na którą nie było lekarstwa.

- Mimo postępu medycyny gruźlica nadal pozostaje ważnym problemem zdrowotnym. Choroba ta stanowi jeden z najczęściej występujących problemów w regionach na granicy polsko-ukraińskiej. Wyjątkowo groźnym problemem jest gruźlica oporna na stosowane rutynowo leki, z którą bardzo ciężko wygrać - podkreśla dr n. med. Wojciech Kądziołka, dyrektor ds. lecznictwa PCCHP w Rzeszowie.

To niejedyne wyzwanie dla lekarzy. Do niedawna na gruźlicę chorowały najczęściej osoby w podeszłym wieku, które przyszły na świat tuż po wojnie i prątkami zaraziły się w dzieciństwie. W ostatnich latach chorobę coraz częściej stwierdza się jednak u osób młodych. Proces chorobowy może zainicjować np. silny stres związany z nauką, poszukiwaniem pracy.

Ważna współpraca

- W opanowaniu sytuacji ma pomóc współpraca, jaką nawiązaliśmy z lekarzami z Zakarpacia. To ważne, bo szerzeniu się choroby sprzyja m.in. nasilona migracja. Jeżeli uda się zmniejszyć liczbę zachorowań na gruźlicę na sąsiedniej Ukrainie, to mieszkańcy Podkarpacia także na tym skorzystają - dodaje Witold Wiśniewski, szef Klinicznego Szpitala Specjalistycznego nr 1 i PCCHP w Rzeszowie, który gościł delegację z Ukrainy.

Leczenie trwa pół roku

Współpraca lekarzy z Rzeszowa i Ukrainy daje szansę na pozyskanie znaczących pieniędzy ze środków unijnych. Ukraińcy zyskaliby środki na dokończenie szpitala i szkolenia, a my na nowy sprzęt medyczny, m.in. bronchoskopy do badań płuc.

- Trzeba działać, bo gruźlicę wykrywa się rocznie u ok. 300 osób z Podkarpacia. Chorobę wywołują bakterie zwane prątkami. U większości osób, u których dojdzie do zakażenia, system immunologiczny jest na tyle silny, że nie dopuści do rozwoju choroby. Bakterie pozostają jednak w organizmie w stanie uśpionym. I gdy z jakichś względów dojdzie do znacznego spadku odporności, gruźlica może się rozwinąć - wyjaśnia doktor Wojciech Kądziołka.

Choroba niszczy płuca. Nieleczona jest śmiertelna. W świetle polskich przepisów poddanie się terapii jest obowiązkowe. Leczenie jest długie, bo kilkumiesięczne. W tym czasie chory otrzymuje zestaw kilku leków przeciwprątkowych. Konieczny jest także pobyt w szpitalu.

- Niezwykle ważne jest jak najwcześniejsze wykrycie choroby. Nie zawsze jest to łatwe, gdyż gruźlica może być łatwo pomylona z innymi schorzeniami. Najczęstszym symptomem jest kaszel. Chory uskarża się także na złe samopoczucie, osłabienie, brak apetytu, chudnięcie - wyjaśnia specjalista.

Badaniem, które pozwala szybko wykryć chorobę, jest zdjęcie rentgenowskie płuc. Wykaże nawet początkowe zmiany.

Ewa Kurzyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.