Mirosław Dragon

#GaszynChallenge. Cała Polska robi pompki dla chorych dzieci

Na Opolszczyźnie pompujemy teraz dla ośmiomiesięcznej Julki Szczerby, na jej operację w USA kosztującą 2 miliony złotych. Na Opolszczyźnie pompujemy teraz dla ośmiomiesięcznej Julki Szczerby, na jej operację w USA kosztującą 2 miliony złotych.
Mirosław Dragon

Zasady są proste: kto zrobi 10 pompek (lub 10 przysiadów) - wpłaca po 5 złotych. Kto nie zrobi - wpłaca po 10 zł. Wszystko po to, żeby pomóc ciężko chorym dzieciom. Zaczęło się od akcji pomocy dla Wojtka Howisa. Kiedy udało się zebrać 10 milionów zł na jego leczenie, wolontariusze pompują także dla innych dzieci. Również dla malutkiej Julki Szczerby, żeby uratować jej nóżki przed amputacją.

Wchodzisz na Facebooka i wszędzie widzisz nagrania ludzi robiących pompki? To akcja wiralowa #GaszynChallenge. Gaszyn to wioska leżąca między Praszką a Wieluniem, tuż za granicą Opolszczyzny. Strażacy ochotnicy z tej wioski wymyślili akcję z pompkami, żeby pomóc ciężko choremu Wojtkowi Howisowi.

1,5-roczny Wojtek cierpi na SMA (rdzeniowy zaniki mięśni typu I), mieszka w Galewicach koło Wieruszowa, również tuż za granicą Opolszczyzny. Dzieci cierpiące na tę chorobę nie dożywają nawet drugich urodzin... Jedyną ich szansą jest terapia nowatorskim lekiem Zongelsma, który jednak bez żadnej przesady nazywany jest najdroższym lekiem świata. Koszt terapii to 9-10 milionów zł (dokładna kwota zależna jest od kursu dolara).

Pieniądze na najdroższy lek świata zebrali już Patryk Radwański z Kluczborka i Franio Marcinkowski z Namysłowa. Obaj dostali już lek .

- U nas minął ponad miesiąc od jego podania . Jesteśmy cały czas w Chicago, gdzie Patryś przechodzi terapię Zongelsma - informuje Monika Radwańska, mama Patryka. - Nie oczekiwaliśmy, że Patryk zacznie nagle siedzieć, ale naprawdę nas zaskoczył. Przez ten miesiąc osiągnął naprawdę wiele. Zaczął kontrolować głowę, podnosić nogi, a teraz umie się już nawet przewracać z brzucha na plecy. Oczywiście, przed nami jeszcze długa droga i walczymy o najważniejsze, o możliwość przełykania, samodzielnego jedzenia. Patryk to mały siłacz, nie poddaje się, chce pokazać, że jest w stanie walczyć z potworem, który tak namieszał w jego życiu. Musi się udać!

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirosław Dragon

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.