Dudi Ink Tattoo Studio - salon tatuażu

Czytaj dalej
Materiał informacyjny

Dudi Ink Tattoo Studio - salon tatuażu

Materiał informacyjny

Droga pantoflowa najlepsza

Michał Dudek - właściciel Studia - wyznaje, że dużo myślał nad założeniem własnej działalności gospodarczej. Miał trochę łatwiej, ponieważ wcześniej wyrobił sobie opinię na swój temat. Podkreśla, że prowadzenie studia to trudny orzech do zgryzienia. Kilka lat temu wynajmował lokal przy ul. Poniatowskiego. Liczył on 30 mkw. Nowe Studio jest o wiele większe. Na ścianach widnieją oprawione w ramki najlepsze jego projekty, które zachwycają niejedną osobę. Aranżacja wnętrza jest wykonana tak, aby każdy czuł się tutaj bardzo dobrze. Studio ma swój wyjątkowy klimat. Prace Michała Dudka wyróżniają się perfekcją wykonania. Każdy detal projektu jest doprecyzowany. Wiele osób zachwyca się jego pracami. Ma dużo stałych klientów, którzy z chęcią do niego powracają. Do tego polecają studio swoim znajomym. - Ciężko pracowałem, aby wyrobić sobie dobrą opinię. Jeszcze przed otwarciem studia swoje prace wrzucałem na Facebooka. Tatuaż zostaje człowiekowi na całe życie. Dlatego kluczowe jest, aby był należycie wykonany - mówi.

Michał Dudek w ciągu 9 lat wykonał ok. 10 tys. tatuaży zarówno mniejszych, jak i większych. Liczba niektórych może zwalić z nóg. Najbardziej uwielbia robić tatuaże realistyczne. Wymagają one bardzo dużo pracy i czasu. Jednak po ich ukończeniu człowiek ma największą satysfakcję. Jeśli klient będzie chciał małego motylka na nodze, to również nie odmówi. Czy nie obawiał się otwierać studia w mieście, w którym konkurencja jest ogromna? Warto wspomnieć, że w ostatnim czasie w stolicy Dolnego Śląska pojawiło się kilkanaście salonów tatuaży.

Michał Dudek

www.instagram.com/dudi.tattoo/

Tu podaj tekst alternatywny

Od dziecka miał talent do rysowania. Nie chciał zaprzepaścić swoich umiejętności i postanowił malunki z papieru, przenosić na ludzką skórę. Dziś jest znanym wrocławskim tatuatorem. I kto by pomyślał, że skończył grafikę komputerową, a pierwsze tatuaże wykonywał w swoim pokoju!

Na pytanie: dlaczego nie poszedł w stronę malarstwa?

odpowiada krótko: - to nie jego bajka. Doskonale wiedział, że nie jest to zajęcie dla niego. Od zawsze fascynowały go tatuaże - uwiecznianie obrazów na ludzkim ciele. Jednak zanim zaczął zajmować się tym fachem, próbował swoich sił na kierunku architektura. Po pewnym czasie zrezygnował. Cały czas szukał dla siebie zajęcia, które pozwoli mu się spełniać zawodowo. Tak naprawdę to znajomi namówili go, aby zaczął tatuować. Za ich namową postanowił spróbować. Jednak chciał mieć plan B na wypadek, gdyby coś poszło nie po jego myśli i ukończył grafikę komputerową. Przyznaje, że ten zawód jest dla niego wyjściem awaryjnym. Za nim na poważnie zaczął zajmować się tatuowaniem, dużo oglądał filmików na Youtube. Później przypatrywał się pracy znajomych. Pierwsze tatuaże wykonał w swoim pokoju. Oczywiście wszystko odbywało się w należytych warunkach: przy wykorzystaniu sterylnie czystych narzędzi i bardzo dobrej jakości tuszy. W domu tatuował przez 3 lata. Chętnych do skorzystania z jego usług nie brakowało. Pierwszym zrealizowanym tatuażem był duży motyl, którego wykonał na plecach znajomej. Do dziś wspomina go z uśmiechem na twarzy. - Lubię wracać wspomnieniami do tatuaży, które miały dla mnie jakieś znaczenie. Pierwsze prace zawsze zapadają w głowie - wyznaje wrocławski tatuator. W branży działa od 9 lat, 6 lat temu postanowił otworzyć swój salon, który znajduje się przy ul. Nowowiejskiej 104 we Wrocławiu. Dziś kalendarz wypełniony ma po brzegi.

Tatuaże są i będą w modzie

Michał Dudek przyznaje, że jest bardzo duży popyt na tatuażystów. Czasami ciężko znaleźć odpowiednią osobę do studia. Jednak jemu się udało. Wiele właścicieli salonów przyjmuje młode osoby na staż, aby mogły przypatrzeć się pracy i rozwijać swoją pasję. Często jest tak, że później na stałe związują się ze studiem. - Tatuaże stają się coraz bardziej modne. Kluczowy wpływ ma na to przełamanie się stereotypów. Dzisiaj osoba mająca tatuaż nie jest postrzegana jako kryminalista. Nie jest to uważane za dziwactwo czy szpecącą rzecz. Do popularyzacji tatuaży przyczyniły się też osoby sławne, które eksponują swoje malunki. Pracodawcy również przestali zwracać uwagę na tatuaże. Chyba, że są wykonane one w takim miejscu, które uniemożliwia zatrudnienie na danym stanowisku - opowiada.

Jak szukał tatuażystów do swojego studia? - W pierwszej kolejności patrzyłem na doświadczenie. Kluczowe było portfolio. Szukałem osób specjalizujących się w innych tatuażach niż ja. Udało mi znaleźć osobę, która przykłada całe serce do swojej pracy - mówi. Jego najdłuższa sesja trwała kilka godzin. W branży tatuaży jest jedna kluczowa zasada: stres stresem, ale ręka nawet na pół sekundy nie może się zatrząść.

- Przy każdym tatuażu mam lekkie obawy. Jednak to normalne. Dokładam wszelkich starań, aby tatuaż wyszedł idealny. Liczy się dokładność, cierpliwość, opanowanie oraz skrupulatność. Na szczęście zawsze udało mi się w stu procentach odzwierciedlić tatuaż na skórze - śmieje się.

- Po wykonaniu tatuażu trzeba przestrzegać pewnych zasad. Przez kolejne kilka dni należy go prawidłowo pielęgnować. Trzeba stosować odpowiednie maści. Oczywiście każdej osobie mówimy, jak powinna dbać o tatuaż - mówi. Czy nie boi się, że za 10 lat tatuaże wyjdą z mody? Przyznaje, że studio nie jest stabilną pracą. Jego rodzice są dumni i wspierają go w jego pasji. - Wiedziałem, że jak nie spróbuję, to będę żałował. Tatuowanie daje mi dużo radości. Mogę się spełniać zawodowo. Uważam, że w życiu trzeba robić to, co się kocha. Ja znalazłem swoje miejsce na ziemi. Mam nadzieję, że ten zawód będę wykonywał jeszcze przez wiele lat. Wzorem do naśladowania i wsparciem są moi bracia, którzy mnie mocno wspierają - dodaje.

Wpadajcie na piątkowe memy u Dudiego!

Zuzanna Biernat - tatuatorka salonu Dudi Ink

www.instagram.com/blk.needle/

Tu podaj tekst alternatywny

Zuza od dziecka interesowała się rysunkiem i sztuką. W liceum dostała się na profil architektoniczny i już wtedy zafascynowała się tatuażem. Wykonywała wtedy projekty na zamówienie i myślała nad stażem w studio, ale po dostaniu się na Politechnikę na studia architektoniczne postanowiła dać im szansę.

- Na trzecim roku studiów miałam zwątpienie w sens studiowania architektury i wzięłam urlop dziekański. W tym samym czasie mój znajomy otwierał swoje studio i tak zaczęłam swoją przygodę z tatuowaniem. Początkowo przychodziłam patrzeć, jak inni pracują i tworzyłam portfolio. Pierwszy tatuaż zrobiłam sama na sobie, później na znajomych, a z czasem uzbierała się grupa klientów.

Po urlopie dziekańskim dalej tatuowała w wolnych chwilach, jednocześnie studiując. Kończąc magisterkę rozpoczęła pracę w studiu tatuażu na pełen etat i obecnie mija 5 rok, odkąd się tym zajmuje. Najlepiej czuje się w wykonywaniu tatuaży z motywem roślin, kwiatów, zwierząt, rzeźb oraz napisy i mikrorealizm.

- Mam szczęście, że mogę przenosić swoje projekty na czyjąś skórę i robić na co dzień to co jest moją pasją.

Dudi Ink Tattoo Studio
ul. Nowowiejska 104, Wrocław
tel.: 601 923 130
Dudi Ink Tattoo Studio - Strona główna | Facebook

Tu podaj tekst alternatywny

Materiał informacyjny

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.