Błażej Organisty

Dolnośląskie uzdrowiska: Która godzina? It’s fajf o’clock!

Polanica-Zdrój jest uznawana za perłę dolnośląskich uzdrowisk. W Wielkiej Pieniawie jest 287 miejsc Fot. fot. Dariusz Gdesz Polanica-Zdrój jest uznawana za perłę dolnośląskich uzdrowisk. W Wielkiej Pieniawie jest 287 miejsc
Błażej Organisty

Na Dolnym Śląsku jest 10 zdrojów, a w nich sanatoria i szpitale, w których czeka blisko 4 tys. miejsc. Uzdrowisko to raj dla chorych na otyłość, cukrzycę, nadciśnienie, astmę lub mukowiscydozę.

Five o’clock to u Anglików święta godzina. To czas popołudniowego spotkania towarzyskiego przy filiżance herbaty, najlepiej od Twinings. Five to w zapisie fonetycznym fajf. W tym momencie żywiej mogą zabić serca kuracjuszy, albowiem to oni chadzają na fajfy, czyli popołudniowe potańcówki organizowane w ramach pobytu w sanatoriach. A najwięcej sanatoriów znaleźć można w miejscowościach uzdrowiskowych. Pierwsze skojarzenie? Ciechocinek? I dobrze, bo słynny jest jak Polska długa i szeroka, ale to nie Kujawsko-Pomorskie ma najwięcej miejscowości uzdrowiskowych w kraju (w sumie ok. 45), a Dolny Śląsk, gdzie kuracjusze leczą się w 10 zdrojach: Cieplice-Zdrój w Jeleniej Górze, Czerniawa-Zdrój (obecnie dzielnica Świeradowa-Zdroju), Długopole-Zdrój, Duszniki-Zdrój, Kudowa-Zdrój, Lądek-Zdrój, Jedlina-Zdrój, Polanica-Zdrój, Przerzeczyn-Zdrój, Szcza-wno-Zdrój i Świeradów-Zdrój.

Magia termalna

Największym skarbem Cieplic, uzdrowiska istniejącego w Karkonoszach od 1291 roku, są lecznicze wody termalne.

Rozgrzewające kąpiele zapobiegają krystalizacji kwasu moczowego i tworzeniu kamieni nerkowych, zwiększają mineralizację kości, działają antybakteryjnie, zapobiegają próchnicy zębów, a także obniżają poziom cholesterolu we krwi.

W Cieplicach leczą także choroby oczu oraz prowadzą rehabilitację narządów ruchu.

W głównym budynku Cieplic, Domu Zdrojowym z zakładem Przyrodoleczniczym i jadalnią, czeka 249 miejsc. Ale Cieplice to kompleks obiektów, w skład którego wchodzą również: Długi Dom (92 miejsca), Pawilon Edward (42) z restauracją, dom Pod Różami (42), Pawilon Lalka (43), budynek Stoczniowiec (42) z jadalnią, Pawilon Marysieńka (44) oraz Villa Polonia na 50 miejsc.

- Jeżeli jednak zliczymy miejsca komercyjne i te zakontraktowane na ZUS i NFZ, to otrzymamy 636 - podaje Agnieszka Fedor z uzdrowiska.

Koszt pobytu leczniczego w Domu Zdrojowym w jednoosobowym pokoju to w sezonie letnim 180 złote. W cenie m.in. dwa zabiegi i trzy posiłki dziennie, wstępne badania lekarskie czy opieka pielęgniarsko-lekarska. Taki pakiet w cenie pobytu to norma w większości sanatoriów.

Znakiem firmowym Jeleniej Góry są również Termy Cieplickie, czyli kompleks basenów rekreacyjnych podzielony na trzy strefy: baseny wewnętrzne, zewnętrzne i spa. W termach również można zażyć leczniczych kąpieli w wodach termalnych.

- Gościmy kuracjuszy z Polski, ale również naszych sąsiadów. Mamy sporo turystów z Niemiec, Rosji, Czech - wymienia Joanna Małkowska, zastępca kierownika działu marketingu i sprzedaży.

Dwa w jednym

W sudeckich dolinach leży inny duży kompleks sanatoryjny, mianowicie Uzdrowisko Lądek-Długopole. Kuracjusze korzystają z leczniczych mocy uzdrowiska zarówno w Lądku-Zdroju, jak i w Długopolu-Zdroju. Są tu złoża wód i gazów leczniczych. W Lądku-Zdroju bije siedem źródeł wody leczniczej, natomiast w Długopolu trzy źródła mineralne, których woda wykorzystywana jest kuracji pitnej i zabiegów wodnych. To dlatego ośrodek, podobnie jak Cieplice, jest jednym z najbardziej znanych uzdrowisk kąpielowych na Dolnym Śląsku.

Lądek i Długopole oferują po kilkadziesiąt zabiegów, a szczycą się szczególnie leczeniem osteoporozy i rehabilitacją.

Oba kurorty dysponują ok. 600 miejscami noclegowymi w obiektach: Zdrój Wojciech, Willa Dąbrówka, Jan, Józef, Mieszko, Ondraszek. Można w nich rezerwować nie tylko pobyty lecznicze, ale także wypoczynkowe, natomiast turyści uwielbiający spacerować po górach znajdą dach nad głową w hostelach Urszula i Fortuna.

- Cena za osobodzień kształtuje się od 20 zł do 269 zł i dostosowana jest do standardu pokoi - informuje Iwona Sobolewska z uzdrowiska.

Raz, dwa, perła

Duszniki-Zdrój, Kudowa-Zdrój i Polanica-Zdrój to tercet Uzdrowisk Kłodzkich Polskiej Grupy Uzdrowisk.

W Dusznikach dorośli leczą m.in. schorzenia układu oddechowego, przewodu pokarmowego, choroby kardiologiczne i nadciśnienie oraz choroby kobiece. Można przyjechać na kurację do szpitali uzdrowiskowych: Jan Kazimierz i Chopin lub do sanatoriów: Moniuszko i Szymanowski. Goście korzystają ze Słonecznych Term (rekreacja i sport) oraz terapeutycznych seansów w Uzdrowiskowej Jaskini Solno -Jodowej.

U podnóża Gór Stołowych leży Kudowa-Zdrój, gdzie w sanatoriach Zameczek i Polonia leczą np. urazy kości i stawów, choroby przewodu pokarmowego, endokrynologiczne, choroby układu krwiotwórczego. Uzdrowisko specjalizuje się w leczeniu otyłości i nadwagi wśród dzieci i młodzieży. Znane są także kąpiele i okłady borowinowe.

Z kolei domeną „perły polskich uzdrowisk”, czyli Polanicy-Zdroju, jest leczenie chorób kardiologicznych i nadciśnienia, układu trawienia, reumatologicznych oraz górnych dróg oddechowych. Na gości czeka ok. 600 miejsc w ośrodkach sanatoryjnych, wśród których prym wiedzie Wilka Pieniawa, ponad stuletnie sanatorium położone w centrum Parku Zdrojowego. Pokój jednoosobowy kosztuje tu 239 lub 279 zł za dobę przy pobycie leczniczym. A jest jeszcze Mała Pieniawa, Korab, Szarotka, Carmen i Zdrowie.

W Uzdrowisku Szczawno-Jedlina na poprawę zdrowia mogą liczyć chorzy m.in. na astmę, mukowiscydozę, cukrzycę, otyłość, osteoporozę czy choroby płuc. Szczawno-Zdrój to przede wszystkim Dom Zdrojowy na 300 miejsc, ale także mniejsze sanatoria: Anka, Cis, Pionier, Dąbrówka, Młynarz na łączne 224 miejsc. Najmłodsi kuracjusze zatrzymują się w dziecięcym szpitalu uzdrowiskowym Mieszko. W Jedlinie znajduje się Dom Zdrojowy na 81 miejsc i Teresa (40), do której ciągną osoby z chorobami serca i krążenia. W obu miejscowościach znajdują się także pijalnie wód mineralnych.

Uzdrowisko Świeradów to 553 miejsca w 5 obiektach (Dom Zdrojowy, Sanus, Gracja, Goplana i Wacław). Tu króluje radon, gaz szlachetny, który pobudza systemy hormonalny i immunologiczny oraz działa uśmierzająco.

Przegląd dolnośląskich uzdrowisk zamykają Ciepłowody Przerzeczyn-Zdrój. We wsipod Ząbkowicami Śląskimi stan zdrowia poprawiają m.in. kuracjusze z chorobami zwyrodnieniowymi stawów i kręgosłupa, nadciśnieniem czy schorzeniami skóry.

Ostatnie wymienione uzdrowisko jest jednak zamknięte do końca roku. Pozostałe są otwarte i czekają na kuracjuszy nie tylko z fajfami, nie tylko o piątej popołudniu.

Błażej Organisty

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.