Dla ludzi Tadeusza Oryńskiego walka o nowe życie we Wrocławiu nie skończyła się w 1945 roku

Czytaj dalej
Iwona Zielinska-Adamczyk

Dla ludzi Tadeusza Oryńskiego walka o nowe życie we Wrocławiu nie skończyła się w 1945 roku

Iwona Zielinska-Adamczyk

Tadeusz Oryński przyjechał do Wrocławia, gdy tylko padła Festung Breslau. Stanął na czele rządowej grupy, która miała przejąć i zagospodarować obiekty gospodarcze, przemysłowe i dokumentację z nimi związaną. Najpierw odgruzowali i uruchomili produkcję w PAFAWAG-u

Andrzej Oryński, postawny, z burzą siwych włosów, patrzy na mnie z wysokości swoich dwóch metrów wzrostu i pyta: - No to co chce pani wiedzieć o moim ojcu?

Wiem, że i on, syn sam zasługuje na portret. Działacz pierwszej, podziemnej „Solidarności”. Redaktor i kolporter podziemnych gazet. Internowany, aresztowany, szykanowany, przesłuchiwany, podobnie jak wielu innych szarych członków „S”, którzy, już po zwycięstwie, nie pchali się w światła kamer telewizyjnych. Po 40 latach zostali niemal anonimowi.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Iwona Zielinska-Adamczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.