Czy legendarny Chór Aleksandrowa zostanie stworzony od nowa?

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Gawałkiewicz
Lucjan Strzyga

Czy legendarny Chór Aleksandrowa zostanie stworzony od nowa?

Lucjan Strzyga

Rosjanie od niedzieli opłakują 64 artystów chóru, który od blisko 90 lat sławił potęgę imperium. Ale już pojawiły się głosy, że Chór Aleksandrowa powstaje od nowa, jeszcze bardziej imponujący.

Jeszcze mieszkańcy Rosji nie ochłonęli po szoku, jakim była niedzielna katastrofa, a już ze szczytów władzy popłynął komunikat, że Chór Aleksandrowa zostanie odtworzony. Z kręgów Ministerstwa Kultury Federacji Rosyjskiej zarządzanego przez Władimira Miedinskiego dopowiedziano, że „Aleksandrow odrodzi się jak Feniks z popiołów” i znów będzie sławić potęgę Rosyjskiego Imperium.

Rosjanom nie ma się czemu dziwić. Chór Aleksandrowa to natychmiast rozpoznawalna rosyjska marka na całym świecie. Przez dziesięciolecia realizował propagandowe cele państwa. Nie bez powodu, jako wizytówka Armii Rosyjskiej, został dwukrotnie odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru.

Początki Aleksandrowa

Chór powstał dokładnie w październiku 1928 r. jako Zespół Krasnoarmiejskiej Pieśni Centralnego Domu Armii Czerwonej im. Michaiła Frunzego, założony przez kompozytora i dyrygenta Aleksandra Wa¬siljewicza Aleksandrowa. Tego samego, który skomponował melodię hymnu Związku Radzieckiego i wielu innych pieśni żołnierskich. Przewodził on chórowi aż do swojej śmierci w 1946 r. , później kierownictwo przejął jego syn, również kompozytor, Borys Aleksandrow, który nadał mu nazwę Chór im. Aleksandrowa.

Nawet miłośnicy Chóru rzadko zdają sobie sprawę, że pierwotnie w skład zespołu wchodziło jedynie 12 artystów: oktet wokalny, dwóch tancerzy, akordeonista oraz bała¬łajkarz. Dopiero w połowie lat 30. grupa znacznie się rozrosła i stała się dużym męskim chórem z orkiestrą i grupą taneczną. Pierwszy koncert zespół dał 12 października 1928 roku w Centralnym Domu Armii Czerwonej, a zaprezentowano wówczas montaż słowno-muzyczny „22 Krasnodarska Dywizja w pieśniach”.

W 1933 r. zespół po raz pierwszy wystąpił przed Józefem Stalinem Wódz był zachwycony i odtąd już żaden państwowy koncert nie odbywał się bez udziału chóru. W 1935 r. zespół został odznaczony po raz pierwszy Orderem Czerwonego Sztandaru i przyjął długą, ale godną podziwu nazwę „Odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru Zespół Pieśni i Tańca Armii Czerwonej”.

W 1937 r. chór po raz pierwszy wyjechał za granicę, aby reprezentować sztukę radziecką na Wystawie światowej w Paryżu. Zdobył Grand Prix wystawy i od tej chwili jego sława rozlała się na cały świat. Spełniał wiele propagandowych zadań, m.in. został wysłany do żołnierzy walczących na froncie japońskim, gdzie dał wiele występów podnoszących morale wojska. Podczas II wojny światowej chór dał ponad 1500 występów na froncie i na tyłach wojsk. Artyści występowali w koszarach, zagrzewając żołnierzy idących do ataku, na lotniskach, a także w szpitalach.

Chór, czyli właściwie co?

Jak każdy szanujący się chór męski, Aleksandrow składa się z trzech głównych sekcji wokalnych: tenorów, barytonów i basów. W większości wykonywanych numerów są podzieleni na większą liczbę głosów, co daje w sumie 8 różnych linii wokalnych. W repertuarze Rosjan znajduje się ponad 2 tys. utworów: od piosenek żołnierskich i partyzanckich, przez pieśni narodowe, ludowe, muzykę sakralną po utwory kompozytorów rosyjskich i światowych, a także światową muzykę pop.

W różnych latach pracę chór mistrzowską i dyrygencką w zespole prowadzili wyróżniający się i honorowani muzycy ZSRR i Rosji, m.in. K.P. Winogradow, B.G. Sokołow, B.J. Kulikow, E.C. Tytianko, J.B. Pietrow, A.P. Kułygin, B.J. Tusiejew, B.A. Fiedorow (z czasem został dyrektorem artystycznym i głównym dyrygentem zespołu), Igor Rajewski, Walerij Chaliłow.

Sama orkiestra, co stało się później typowe dla większości orkiestr wojskowych w ZSRR, jest połączeniem zachodnich i narodowych instrumentów, takich jak bałałajka, domra czy egzotyczny bajan. W szczytowym okresie chóru w orkiestrze tej grało 38 żołnierzy muzyków. Najbardziej imponującym segmentem chóru jest grupa taneczna, składająca się z 60 tancerzy – co ciekawe - obojga płci. Wykonują tańce ludowe, jak i napisane specjalnie dla zespołu.

Wspólnie z Pink Floyd

Myliłby się ten, kto by sądził że Chór Armii Rosyjskiej bierze udział tylko w podniosłych przedstawieniach. Pod koniec lat 80. chór zaczął wykonywanie muzyki rozrywkowej. Wtedy to m.in. wziął udział w nagraniu eksperymentalnej elektronicznej „Opery kosmicznej” Didiera Marouaniego. Płyta zyskała wśród melomanów duży rozgłos, a dzięki niej pewna grupa artystów zainteresowała się pozyskaniem zespołu do podobnych przedsięwzięć.

Jeszcze w czasie gdy istniał Związek Radziecki, do kierownictwa zgłosił się lider Pink Floyd, Roger Waters, który zaprosił artystów do wzięcia udziału w jego pamiętnym show „The Wall Live in Berlin”, gdzie wykonywali m.in. utwór „Bring the Boys Back Home” wraz z żeńską częścią chóru Bayerische Rundfunk. Ten występ okazał się wręcz globalnym sukcesem.

Kolejna przygoda ze współczesną muzyką rozrywkową miała miejsce w 1993 r. w Helsinkach. W stolicy Finlandii Chór Aleksandrowa wystąpił wspólnie z zespołem rockowym Leningrad Cowboys – muzycy wykonali wtedy m.in. Beatlesowskie „Yellow Submarine”, „Stairway to Heaven” z repertuaru Led Zeppelin i „Knockin’ on Heaven’s Door” Guns N’ Roses.

Aleksandrow od kulis

Na co dzień jednak zespół wykonuje pracę typową dla armijnych propagandzistów: daje koncerty w okręgach wojskowych, jednostkach i oddziałach armii rosyjskiej, także na obszarach działań bojowych. Katastrofa wydarzyła się, gdy chór leciał do Syrii, gdzie miał dać noworoczny koncert w rosyjskiej bazie lotniczej Hmejmim.

Warto wiedzieć, że wszyscy członkowie, wstępując do chóru, mają automatycznie nadawane stopnie wojskowe i są żołnierzami zawodowymi bądź kontraktowymi armii rosyjskiej. Chór funkcjonuje jako potężna instytucja kulturalna – posiada nawet własny budynek niedaleko siedziby Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Budynek ten ma m.in. dwie sale koncertowe: Aleksandrowską na 500 miejsc oraz Kolumnową na 250 miejsc.

Chór kilkakrotnie występował także w Polsce, specjalnie na tę okazję przygotowując stosowny repertuar. Na koncertach mogliśmy więc usłyszeć miłe polskiemu sercu: „Hej, sokoły”, „Czerwone maki na Monte Cassino”, „Róża czerwona...” (z filmu „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”) czy Kiepurowskie „Brunetki, blondynki”.

W 2015 r. podczas koncertu w Łodzi doszło nawet do spektakularnego wydarzenia. Pierwszy raz w historii zespołu, w trakcie występu doszło do... oświadczyn. Chórmistrz zespołu nie miał nic przeciw temu, aby jeden z uczestników mógł poprosić o rękę swoją wybrankę. Gest mężczyzny widzowie nagrodzili owacją na stojąco.

Wróćmy do katastrofy

Jak podał rosyjski resort obrony, w katastrofie zginęło 64 muzyków chóru, w tym jego dyrektor gen. Walerij Chaliłow, dwóch wysokich urzędników, w tym szef wydziału kultury ministerstwa obrony Anton Gubankow oraz dziewięciu dziennikarzy.

Główny solista chóru Wadim Ananjew potwierdził, że w Moskwie zostali głównie członkowie zespołu tanecznego i orkiestry. Sam Ananjew nie poleciał do Syrii, bo właśnie urodził mu się syn. Oprócz niego w rosyjskiej stolicy z różnych powodów zostało dwóch innych solistów. To zapewne właśnie oni będą kadrowym zalążkiem przyszłego, odrodzonego Aleksandrowa.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Wrocławskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Wrocławskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Wrocławskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Lucjan Strzyga

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.