Adriana Boruszewska

Coraz dłużej czekamy na ratunek pod 999

Po „przyłączeniu” sześciu powiatów do wrocławskiej dyspozytorni liczba połączeń wzrosła dwukrotnie Fot. Paweł Relikowski Po „przyłączeniu” sześciu powiatów do wrocławskiej dyspozytorni liczba połączeń wzrosła dwukrotnie
Adriana Boruszewska

Na Dolnym Śląsku rośnie liczba połączeń z pogotowiem ratunkowym, a dyspozytorów brakuje

- Obecnie pacjenci oczekują na połączenie alarmowe od kilku sekund do kilku minut. Powodem tego jest fakt, że po prostu nie mamy wolnych telefonów, bo wszystkie są zajęte przez dzwoniących. Pacjent więc czeka nawet kilka minut. Dla osoby z zatrzymaniem krążenia czy utratą przytomności może skończyć się po prostu tragicznie - nie ukrywa powagi sytuacji Szymon Czyżewski, szef wrocławskiej dyspozytorni pogotowia ratunkowego.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Adriana Boruszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.