Badanie na HIV nie powinno być dla nas wstydliwe

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas
Katarzyna Kojzar

Badanie na HIV nie powinno być dla nas wstydliwe

Katarzyna Kojzar

1 grudnia obchodziliśmy Światowy Dzień AIDS. O tej chorobie oraz o wirusie HIV opowiada mikrobiolog Aleksander Mazur ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie

- HIV to ludzki wirus upośledzenia odporności. Czyli, innymi słowy, działa w układzie odpornościowym. Co to znaczy? Chodzi o to, że w organizmie osoby zakażonej bariery odpornościowe się osłabiają, stopniowo dochodzi do rozwoju procesów chorobowych, zakaźnych, a nawet nowotworowych -tłumaczy lek. med. Aleksander Mazur z Zakładu Mikrobiologii Szpitala Uniwersyteckiego. Skrajną postacią, w jaką może (ale wcale nie musi) przerodzić się zakażenie HIV, jest choroba AIDS. Lekarze jednak podkreślają: nie każdy pacjent z HIV musi zachorować na AIDS.

3 tysiące przypadków

- AIDS jest chorobą, która kompletnie degraduje układ odpornościowy. Jego funkcje są na tyle upośledzone, że u pacjenta występują zakażenia nawet takimi drobnoustrojami, które normalnie stanowią florę fizjologiczną. To, co normalnie przebiega bardzo łagodnie, u osoby chorej może być poważne i niebezpieczne - mówi Aleksander Mazur. -Nie siejmy jednak paniki. Uspokoić mogą liczby: w Polsce rozpoznano około 18 tysięcy osób zakażonych, a przypadków AIDS nieco powyżej 3 tysięcy. Dziś mamy tak nowoczesne leki i odpowiednio dopasowane leczenie, że często nie dopuszcza się do rozwoju AIDS - dodaje.

Co więcej, AIDS jest następstwem nieleczonego wirusa HIV. Jeśli pacjent odpowiednio wcześnie się przebada i zacznie terapię, może żyć normalnie i komfortowo. Im szybciej rozpocznie się leczenie, tym będzie ono skuteczniejsze.

Pojawiają się sporadyczne przypadki, kiedy wirus znika. To niestety rzadkość

Najlepiej jest zgłosić się do poradni chorób zakaźnych, która specjalizuje się w tego typu kuracjach. Zespół lekarzy specjalistów ustala plan leczenia i dobiera środki farmakologiczne.

-Leczenie niestety trwa do końca życia, bo nie mamy możliwości całkowitego wyeliminowania wirusa. Jednak dzięki nowoczesnej farmakologii potrafimy zahamować rozwój choroby. Pojawiają się sporadyczne przypadki, kiedy wirus znika. To niestety rzadkość, szczegółowo badana później przez naukowców. Ich dokładna obserwacja może dać nadzieję na przyszłość - chociażby na stworzenie szczepionki - mówi Aleksander Mazur.

Dodaje jednak, że obecnie łatwej będzie opanować skuteczne leczenie niż stworzyć szczepionkę.

Zdiagnozować HIV

Jednak zanim rozpocznie się leczenie, niezbędne są badania, które potwierdzają diagnozę. A żeby się na nie zgłosić, trzeba zauważyć u siebie objawy. Na początku mogą wskazywać na zupełnie inną, niegroźną chorobę. Ich gama jest ogromna: od bólu gardła, przez powiększenie migdałków, złe samopoczucie, aż po bóle stawów i mięśni.

- Normalnie takie objawy nie powodują, że zapala nam się czerwona lampka. Zaniepokoić się powinniśmy jeśli pojawiają się niedługo po jakiejś niebezpiecznej sytuacji - czyli kontakcie z osobą, która potencjalnie może być zakażona. Szczególnie kiedy nie użyliśmy zabezpieczenia. Przy takich niecharakterystycznych objawach trudno o jednoznaczną diagnozę. Według statystyk około 10 procent przypadków jest rozpoznawanych jako ostra choroba retrowirusowa - tłumaczy Aleksander Mazur.

Co ciekawe, później następuje okres, kiedy wirus nie daje żadnych symptomów. Jednocześnie brak objawów nie świadczy o tym, że pacjent nie zaraża. W ten sposób nieświadomie przekazuje wirus kolejnym osobom. HIV się rozprzestrzenia i zaczyna dawać objawy u kolejnych osób. Na tym polega niebezpieczeństwo związane z tym wirusem.

Wstydliwe badania

Badanie na obecność wirusa jest bardzo proste: wystarczy pobranie krwi w laboratorium. Już tego samego dnia, właśnie z krwi, można odczytać czy doszło do zakażenia czy nie.

Badanie w wyznaczonych ośrodkach może być na życzenie pacjenta całkowicie anonimowe - tak, aby czuł się komfortowo. Wtedy wystarczy podać datę urodzenia i województwo, w którym się mieszka. Na podstawie tych informacji można potem odebrać wyniki.

- Oczywiście, że badanie jest wstydliwe. Przecież trzeba się przyznać, że miało się jakiś ryzykowny kontakt seksualny. To jest pewnego rodzaju wskazanie siebie palcem. Często wiąże się to z silnym piętnem społecznym. To złe i stereotypowe myślenie. Jeśli ktoś choruje na raka, automatycznie mu się współczuje, a ktoś zakażony HIV jest traktowany jako gorszy, narkoman, margines … A to przecież nie jest prawda! Musimy zdawać sobie sprawę, że zakażenie może dotyczyć każdego! Kiedyś uważano, że to domena homoseksualistów. To nieprawda: częściej do zakażenia dochodzi w kontaktach heteroseksualnych - podkreśla Aleksander Mazur.

Najczęściej wirusem HIV można się zarazić drogą płciową, ale to nie jedyna niebezpieczna sytuacja. HIV przedostaje się także drogą krwiopochodną, np. przy użyciu zanieczyszczonej strzykawki. Dlatego uważa się, że osoby uzależnione od narkotyków są w grupie ryzyka. Ale nie tylko oni: wystarczy zabieg u niesprawdzonej kosmetyczki czy stomatologa, którzy nieodpowiednio dezynfekują sprzęt. Nawet w ten sposób wirus może dostać się do naszego organizmu.

Ostatnią drogą zakażenia jest droga wertykalna, czyli zakażenie wewnątrzmaciczne lub okołoporodowe z matki na dziecko. Dlatego ginekolodzy często zalecają pacjentkom badanie na obecność HIV.

- Ludzie często są zaskoczeni, nieraz oburzeni, a jednak takie badania są wskazane - należy je wykonać przy pierwszej wizycie związanej z ciążą. Dzięki temu można uchronić dziecko - mówi Aleksander Mazur.

Chodzi o to, że jeśli matka jest świadoma choroby, może odpowiednio przygotować się do porodu.

„Przy niewykrywalnej wiremii HIV (wiremia to poziom wirusa we krwi - przyp.red.) kobieta może urodzić siłami natury - ryzyko zakażenia HIV wyniesie wówczas około 1%. Kiedy kobieta nie jest świadoma swego zakażenia, ryzyko przeniesienia HIV na dziecko w trakcie ciąży, porodu i karmienia piersią może wynosić nawet do 50%” - czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia.

Pacjentka przez całą ciążę musi mieć prowadzoną odpowiednią profilaktykę, dzięki czemu może urodzić zdrowe dziecko. Czasami lekarz może zdecydować o cesarskim cięciu. Jeśli jednak urodzi się dziecko zarażone, trzeba rozpocząć jego leczenie jeszcze przed skończeniem trzeciego miesiąca życia.

„Poza lekami antyretrowirusowymi dzieci otrzymują bezpłatnie szczepionki według specjalnego kalendarza szczepień opracowanego przez ośrodek referencyjny leczenia dzieci zakażonych HIV i chorych na AIDS” - informuje resort zdrowia.

Z wirusem można żyć

Pomimo złych wyobrażeń o wirusie HIV, lekarze podkreślają, że można z nim żyć. Ważne, by się badać i jak najwcześniej zacząć leczenie. Oraz, przede wszystkim, pozbyć się wstydu i stereotypów dotyczących tej choroby.

Katarzyna Kojzar

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetawroclawska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.